Rewolucja w Agencji Uzbrojenia. MON chce, by serwisowała i eksportowała sprzęt
Ministerstwo Obrony Narodowej szykuje rewolucję w Agencji Uzbrojenia. „Agencja ma zajmować się nie tylko zakupami, ale także serwisowaniem oraz eksportem sprzętu” – mówi wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

Wiceminister Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach ogłosiła, że w przyszłym roku Ministerstwo Obrony Narodowej przedstawi koncepcję „Agencji Uzbrojenia 2.0”. Resort szykuje nową ustawę, która da początek reformie Agencji.
Jak uzasadniła, potrzebę zmian widać „na każdym kroku”.
Jej zdaniem Agencja Uzbrojenia nie może zajmować się tylko zakupami sprzętu dla Wojska Polskiego. Jak wskazała, cena zakupu stanowi zwykle tylko ok. 30 proc. całkowitej wartości danego systemu uzbrojenia, a pozostałe 70 proc. to koszty jego utrzymania w całym cyklu życia. Jej zdaniem wszystkie wydatki powinny być nadzorowane przez jedną instytucję.
Dlatego Agencja Uzbrojenia ma zajmować się także utrzymaniem sprzętu oraz wspieraniem eksportu polskiego przemysłu zbrojeniowego.
W reformie MON wzoruje się na Turcji i Kanadzie.
Agencja Uzbrojenia odpowiada za pozyskiwanie uzbrojenia i sprzętu wojskowego dla Sił Zbrojnych RP. Prowadzi postępowania zakupowe, w tym największe kontrakty modernizacyjne, nadzoruje offset i polonizację technologii, a także utrzymuje stałe przedstawicielstwa za granicą zajmujące się pozyskiwaniem sprzętu. Od czerwca 2026 r. nadzór nad Agencją Uzbrojenia sprawuje właśnie Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Polecamy: Polska amunicja zależna od zagranicy. Polish Innovation Labs chce to zmienić. Potrzebuje 150 mln zł
Źródło: PAP