Polacy mogą przebierać w ofertach na zakup prądu. A ceny energii na giełdzie rosną
Najwięksi sprzedawcy prądu rozszerzają swoje oferty dla gospodarstw domowych. Przekonują, że dobrze dobrana taryfa może pomóc w obniżeniu rachunków nawet o kilkaset złotych rocznie. O wprowadzenie nowych rozwiązań apelował operator sieci przesyłowej.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego duże koncerny energetyczne wdrażają nowe oferty dla klientów.
- Ile można zyskać na zmianie sprzedawcy.
- Jak zmieniają się notowania energii na warszawskiej giełdzie.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
W październiku ruszą negocjacje państwowych sprzedawców energii z prezesem Urzędu Regulacji Energetyki w sprawie cen prądu dla gospodarstw domowych na 2027 r. Taryfy zatwierdzane przez regulatora to tylko jedna z opcji, którą klienci mają do wyboru przy zakupie energii. Do tego dochodzą alternatywne oferty od prywatnych sprzedawców, ale i państwowych koncernów, które coraz śmielej wychodzą naprzeciw potrzebom swoich klientów. Spółki pracują właśnie nad kolejnymi rozwiązaniami, a efekty tych prac poznamy w najbliższych miesiącach.
Naciski z góry
Rząd i krajowy operator sieci przesyłowej od miesięcy pracują nad tym, jak obniżyć koszty energii dla Polaków i firm. Jeszcze przed wakacjami prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Grzegorz Onichimowski regularnie spotykał się w tej sprawie z przedstawicielami koncernów energetycznych. Zachęcał do tego, by spółki nie opierały się tylko na dotychczasowych narzędziach, ale wprowadzały nowe rozwiązania, które pomogą obniżyć rachunki za energię. Jako przykład podawał umowy ze zmienną ceną energii lub zmienną stawką za jej dostarczanie.
– Mamy ich coraz więcej na rynku. To są np. oferty powiązane z bieżącymi cenami energii na giełdzie czy tzw. tanie godziny. Mobilizujemy największych sprzedawców energii, aby włączyli się do tej gry i popularyzowali tego typu umowy. Aby pokazywali, jak ludzie korzystają na elastyczności i ile na tym oszczędzają – mówił Grzegorz Onichimowski w rozmowie z XYZ.
Podkreślał, że oferty dynamiczne nie zawsze muszą opierać się wyłącznie na nieprzewidywalnych notowaniach giełdowych.
– Sprzedawca może zagwarantować, że cena nie wzrośnie powyżej jakiegoś limitu. Możemy też tworzyć specjalne taryfy pod konkretne urządzenia. A więc mamy w domu czy mieszkaniu tradycyjną taryfę na zakup energii, a jedno czy dwa urządzenia mają swoje podliczniki i rozliczają się po zupełnie innych stawkach. To może być ładowarka do samochodu elektrycznego albo pompa ciepła – wyliczał szef PSE.
Rozmowy szybko przyniosły efekty. W ostatnim czasie koncerny energetyczne wyraźnie rozszerzyły swoje oferty i aktywnie promują nowe umowy.
Duże oszczędności
Aktywny jest zwłaszcza Tauron. Koncern jeszcze w 2025 r. jako pierwszy wprowadził jednocześnie dynamiczne ceny za zakup energii i jej dystrybucję. W tym roku wdrożył kolejne nowości. Z początkiem lipca Tauron zaoferował tanie weekendy z prądem tańszym nawet o 90 proc. w stosunku do standardowej taryfy G11 (to najczęściej wybierana przez gospodarstwa domowe grupa taryfowa, ze stałą ceną przez cały rok). Cena energii podczas weekendu wynosi od 7 do 31 groszy za kilowatogodzinę (średnia stawka G11 w Polsce to 49,5 gr/kWh). Tak mocne obniżenie cen jest możliwe, bo w weekendy często mamy do czynienia z nadmiarem zielonej energii. Spółka dodaje do tego jeszcze usługę serwisanta (w tym m.in. elektryka i hydraulika).
Tauron szacuje, że przeniesienie pracy najbardziej energochłonnych urządzeń na godziny, w których ceny prądu są najniższe, umożliwia gospodarstwom domowym obniżenie rachunków za energię nawet o 20 proc. w skali roku.
Wśród klientów Tauronu tylko w pierwszym półroczu tego roku tradycyjną taryfę na jedną z wielostrefowych (ze zmiennymi cenami) zmieniło blisko 60 tys. osób. To dwa razy więcej niż w analogicznym okresie w latach ubiegłych. Najpopularniejszą z wielostrefowych taryf jest G13, w której prąd jest tańszy w weekendy i w wybranych godzinach dni roboczych. Co ważne, taryfa G13 również jest zatwierdzana przez regulatora. Tauron obliczył, że przeciętne gospodarstwo domowe, przy niewielkiej zmianie codziennych nawyków, dzięki zmianie oferty z G11 na G13 może zaoszczędzić blisko 500 zł rocznie.
Zarząd spółki podkreśla, że wzrost zainteresowania alternatywnymi ofertami to efekt prowadzonych od wielu miesięcy działań informacyjnych.
– Zachęcamy odbiorców do większej elastyczności i przenoszenia największego zużycia energii na godziny i dni, w których jest ona najtańsza. Zależy nam, aby w okresach nadwyżek energii z odnawialnych źródeł, szczególnie w weekendy, gospodarstwa domowe mogły realnie korzystać z niższych cen energii – podkreśla Mariusz Purat, prezes Tauronu Sprzedaż.
Gwarancja ceny
Nowości do oferty wprowadziła też Enea. Uruchomiła ofertę z cenami dynamicznymi dla klientów korzystających z przydomowych magazynów energii – bez opłaty handlowej. Jednocześnie rozpoczęła kampanię promującą instalację przydomowych magazynów energii.
– Coraz więcej klientów szuka rozwiązań, które pozwolą im lepiej zarządzać energią w domu. Magazyn energii, szczególnie w połączeniu z cenami dynamicznymi, daje większą elastyczność i pozwala efektywniej wykorzystywać energię – wyjaśnia Magdalena Majchrzycka, dyrektorka Departamentu Sprzedaży w Enei.
Dla osób, które nie mają możliwości instalacji magazynu energii – np. mieszkających w blokach – Enea wprowadziła ofertę cen dynamicznych z mechanizmem ceny maksymalnej. Ogranicza to ryzyko wyższych rachunków w sytuacji, gdy zużycie energii nie zostanie odpowiednio przesunięte na godziny niższych cen. Już wcześniej Enea wdrożyła m.in. ofertę z gwarancją stawek na trzy lata czy tańsze weekendy.
W ramach grupy Orlen na rynku energii elektrycznej działa Energa i myOrlen. Ta ostatnia spółka, znana głównie ze sprzedaży gazu, weszła teraz na rynek prądu z nową ofertą. Proponuje umowy z gwarancją ceny nawet na trzy lata. W tej najdłuższej wersji cena energii została zamrożona na poziomie około 48 gr/kWh.
Prace w toku
Największy z państwowych koncernów – Polska Grupa Energetyczna – wydaje się obecnie najmniej aktywny w promocji swoich alternatywnych ofert. Spółka poza taryfami zatwierdzanymi przez regulatora ma produkty ze stałą ceną energii na określony czas czy rozwiązania łączące sprzedaż prądu z dodatkowymi usługami. To jednak zdecydowanie skromniejsza pula możliwości niż oferują konkurenci. Spółka zapewnia, że wkrótce również wprowadzi nowości.
– Analizujemy potrzeby klientów oraz zmiany zachodzące na rynku energii. Rozwijamy naszą ofertę i pracujemy nad kolejnymi rozwiązaniami dla gospodarstw domowych, aby jak najlepiej odpowiadać na oczekiwania klientów związane z przewidywalnością kosztów energii, wygodą oraz efektywnym zarządzaniem jej zużyciem. W kolejnych miesiącach planujemy wprowadzenie nowych produktów – zapewnia biuro prasowe PGE.
Poza państwowymi gigantami elastyczne oferty gospodarstwom domowym oferują też inne spółki, w tym m.in. E.ON, Fortum, Pstryk czy Respect Energy.
Uwaga na haczyki
Wybór oferty wolnorynkowej, a więc spoza taryf regulowanych przez prezesa URE, wymaga od klienta większej uwagi. Kluczowe jest dokładne przeczytanie umowy. Najczęściej taka oferta trwa określony czas i zawiera opłatę handlową. W taryfie regulowanej takiej dodatkowej opłaty nie ma. Przed podpisaniem umowy warto też zwrócić uwagę, na jakich zasadach odbywać się będzie rozliczenie po upływie okresu obowiązywania oferty i jakie są warunki wypowiedzenia umowy.
Wiele ofert, zwłaszcza ze zmienną ceną, wymaga posiadania licznika umożliwiającego zdalny odczyt pomiaru energii. Dystrybutorzy energii systematycznie wymieniają stare urządzenia, ale wciąż nie wszyscy mają tzw. inteligentne liczniki. Jak podaje URE, na koniec 2025 r. w liczniki zdalnego odczytu wyposażonych było 48 proc. gospodarstw domowych.
Energia drożeje
Osoby, które chcą pozostać przy stałej cenie zatwierdzanej przez regulatora, muszą liczyć się z możliwą podwyżką od przyszłego roku. Negocjacje między największymi sprzedawcami energii (PGE Obrót, Tauron Sprzedaż, Enea i Energa Obrót) a prezesem Urzędu Regulacji Energetyki w sprawie taryf na 2027 r. ruszą najpewniej w październiku. Decydująca będzie w tym przypadku średnia cena energii na giełdzie.
Tymczasem energia w kontraktach na przyszły rok w ostatnim czasie drożeje. Aktualnie stawki przekraczają już 500 zł/MWh, czyli wynoszą więcej niż taryfy regulowane na 2026 r. A to przecież tylko cena hurtowa, która nie uwzględnia dodatkowych kosztów ponoszonych przez sprzedawców. W środę 9 września cena energii w kontraktach rocznych na Towarowej Giełdzie Energii wyniosła 558 zł/MWh. To o 16 proc. więcej niż przed miesiącem i o 26 proc. więcej niż wyniosła średnia cena w styczniu 2026 r. Wpływ na podwyżki ma m.in. sytuacja na światowych rynkach surowców energetycznych, w tym przede wszystkim cen gazu, które szaleją od czasu wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie.
Pamiętajmy też, że cena energii to mniej więcej połowa całego rachunku za prąd. Znajdują się tam także dodatkowe opłaty, w tym np. za dystrybucję energii.
Główne wnioski
- Jeszcze przed wakacjami prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Grzegorz Onichimowski ujawnił na łamach XYZ, że mobilizuje największych sprzedawców energii do większej aktywności na rynku. Apelował o uruchomienie nowych ofert dla gospodarstw domowych, które pomogłyby obniżyć rachunki za prąd. Kontrolowane przez państwo koncerny energetyczne szybko odpowiedziały na ten apel. W ostatnim czasie mamy wysyp ofert dla klientów indywidualnych z elastycznymi cenami prądu, tanimi weekendami czy gwarancją ceny na kilka lat.
- Najaktywniejszy spośród spółek Skarbu Państwa jest Tauron. Tylko w pierwszym półroczu przekonał aż 60 tys. osób do zmiany taryfy tradycyjnej na wielostrefową (ze zmiennymi cenami). Z kolei najuboższą ofertę w tym zakresie ma Polska Grupa Energetyczna. Spółka przekonuje jednak, że pracuje nad nowymi produktami i wdroży je w najbliższych miesiącach.
- Tymczasem ceny energii na warszawskiej giełdzie rosną z powodu zawirowań na światowych rynkach surowców. Będzie to miało wpływ na ceny energii w taryfach zatwierdzanych przez regulatora. Negocjacje z Urzędem Regulacji Energetyki w sprawie taryf na 2027 r. ruszą najpewniej w październiku.

