Kulisy operacji, na której Orlen stracił co najmniej 1,6 mld zł. Spotkania na jachcie i kryptowaluty na pendrive`ach
Orlen miał stracić przynajmniej 1,6 mld zł podczas prób zakupu ropy i produktów ropopochodnych. Kwota ta obejmuje nie tylko koszt surowca z Wenezueli, ale także koszty transportu czy obsługi prawnej. Wszystko zaczęło się w 2023 r. od spotkania na jachcie podczas Grand Prix w Abu Zabi – wynika z artykułu opublikowanego w „Financial Timesie”.

„Historia ta opisuje szary fragment rynku ropy, na którym mało znani pośrednicy i kryptowaluty zastępują tradycyjnych kupców i kanały płatności, oferując potężne zyski, ale narażając traderów na poważne ryzyko” – opisuje całą aferę „Financial Times”.
Kim sa Awad i Tse?
W listopadzie 2023 r. Samer Awad, szef szwajcarskiej spółki handlowej Orlenu, spotkał się z 25-letnim Kam Ho „Alexem” Tse, założycielem Hannon International.
Awad to 52-letni Palestyńczyk pochodzący z rodziny w Libanie. Wcześniej działał w Organizacji Wyzwolenia Palestyny w Tunisie, potem studiował prawo w Krakowie. Na rynek ropy dostał się dzięki biuru handlowemu, które zajmowało się programem „ropa za żywność” dla Iraku, organizowanym przez ONZ. Potem założył własne biuro handlu ropą na Bliskim Wschodzie i w Afryce. W sierpniu 2022 r. został szefem spółki handlowej Orlenu.
Tse z kolei dopiero zaczynał swoją karierę, pracując dla firmy handlującej paliwem w Hongkongu. Pracował m.in. w Basrze, zajmując się irackim handlem ropą. Jednak większość swojej pracy poświęcał surowcowi z Wenezueli.
Kilka dni później Orlen Trading Switzerland podpisał umowę na zakup ciężkiej wenezuelskiej ropy Merey 16 za 345 mln dolarów. OTS liczył, że zarobi na tej transakcji od 25 do 30 mln dolarów. Firma miała jednak zapłacić z góry dwie trzecie wartości kontraktu, czyli około 230 mln dolarów.
Jak tłumaczy „Financial Times”, to efekt sposobu rozliczeń, którego domagał się wenezuelski koncern PDVSA. W październiku 2023 r. USA złagodziły bowiem sankcje na Caracas, licząc, że Nicolas Maduro pozwoli na demokratyczne wybory. Sankcje z 2019 r. odstraszyły jednak nabywców i zamknęły tradycyjne kanały płatnicze. To sprawiło, że ropa była tania, ale trudna do kupienia. Chwilowe odejście od sankcji nie odwróciło szybko tego trendu. Odważni kupcy mogli więc sporo zarobić. OTS miał zaś do dyspozycji 600 mln dolarów, by pomóc Polsce w dywersyfikacji dostaw ropy z Rosji.
Tse zwrócił się do włoskiego pośrednika
Tse zwrócił się więc do 46-letniego Włocha Vitonicoli Mariano, szefa firmy Lexcor Energy. Mariano wcześniej prowadził włoską restaurację w Londynie, był producentem filmowym czy prowadził firmę, która ułatwiała zdobycie wiz do Rosji. Tam zresztą obecnie przebywa.
Mariano powiedział spółce Hannon, że jest „licencjonowanym agentem PDVSA”. Jako dowód pokazał porozumienie o poufności z wenezuelskim koncernem. Tse postanowił więc przelać Włochowi pieniądze. Najpierw użył do tego firmy finansowej z Dubaju, która zamieniła 80 mln dolarów na kryptowalutę za 400 tys. dolarów. Potem zwrócił się do dwóch firm, które miały być rekomendowane przez Lexcor. Mariano zaprzecza jednak tym informacjom.
Horizon Global dostała od spółki Tse 135 mln dolarów, ale w zamian Hannon otrzymał tylko 85 mln USDT. Co stało się z brakującymi 50 mln dolarów? Tym zajmuje się teraz sąd w Dubaju. Druga firma – Gold Mar International Trading – dostała w grudniu 30 mln dolarów, które miały zostać zamienione na kryptowalutę i przekazane PDVSA, ale nigdy nie trafiły do Wenezueli. Mariano zaprzecza, że miał jakiekolwiek powiązania z tą firmą, ale jego nazwisko – jak pisze „FT” – znalazło się w firmowych e-mailach. On jednak zaprzecza ich autentyczności.
Tankowce stały puste w Wenezueli
W tym samym czasie Orlen wynajął trzy supertankowce i wysłał je do Wenezueli. Awad oczekiwał na dostawę 6 mln baryłek ropy do 19 grudnia 2023 r. Mijały kolejne terminy załadunku, a jednostki stały puste. OTS musiał zaś płacić koszty przestoju tych statków. Początkowo, według „FT”, firma Hannon tłumaczyła, że pierwszeństwo mają dostać najwięksi nabywcy, zanim USA przywrócą sankcje. OTS i Orlen naciskały więc na Tse, a ten naciskał na Mariano. W końcu sam Tse wybrał się do Wenezueli.
Razem ze swoim kolegą mieszkali w luksusowym Cayena Hotel w Caracas. Mieli ze sobą pendrive'y z USDT, do tego poruszali się z ochroną w opancerzonym samochodzie. W tym czasie Wenezuela wzięła się za fałszywych brokerów, którzy za łapówki oferowali spotkania z koncernem PDVSA. Handlarze znikali więc momentalnie z rynku i pojawiali się nowi.
W końcu 5 stycznia 2024 r. porozumieli się z niejakim Jose Castillo z agencji Synergy, który obiecał dostarczenie ropy. Przekazali mu więc pendrive'y z kryptowalutą. Kontakt z nim jednak się urwał.
Próba zakupu innego rodzaju ropy zakończyła się fiaskiem, bo OTS uznał surowiec za mocno zanieczyszczony. Firma zawarła kolejny kontrakt – na milion baryłek oleju opałowego, także płatnego w USDT.
Według „FT” w marcu 2024 r. jeden z supertankowców załadował w terminalu w Jose ok. 500 tys. baryłek oleju opałowego. Gdy kilka dni później druga część zamówionego ładunku nie trafiła na statek, OTS 28 marca wypowiedział pierwotny kontrakt. Wewnętrzne analizy spółki wskazywały wówczas na poważny problem z odzyskaniem pieniędzy. W jednym z dokumentów prawdopodobieństwo odzyskania pieniędzy od Hannon oceniono na 10 proc., przy 50-proc. prawdopodobieństwie takiego scenariusza.
Ostatecznie statki opuściły wenezuelskie wody. Tylko jeden z nich – według „FT” – miał na pokładzie ładunek, olej opałowy warty 28,8 mln dolarów. Według wewnętrznych szacunków OTS koszty związane z transportem w ramach kontraktów z Hannon sięgnęły ok. 72 mln dolarów.
Orlen próbuje do dziś odzyskać pieniądze
Orlen próbuje do dziś odzyskać 230 mln dolarów od Hannon. Sprawa jest w arbitrażu. Firma Tse tłumaczy, że działała jako pośrednik, który miał kupić wenezuelską ropę, bo OTS nie mógł tego sam zrobić. Z kolei nowe kierownictwo Orlenu i OTS uważa, że Hannon miał dostarczyć ropę, a korzystanie z innych pośredników nie zwalnia go z odpowiedzialności.
Sprawą zajęła się polska prokuratura. Byli menedżerowie Orlenu są oskarżeni o niewłaściwe zarządzanie. Śledczy sprawdzają też, jak działał nadzór nad mechanizmem finansowania OTS o wartości 600 mln dolarów.
Były szef OTS Samer Awad został zatrzymany w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w styczniu 2025 r. Lokalne sądy odrzuciły wnioski polskich śledczych o ekstradycję. Awad i inni byli pracownicy OTS kwestionują zarzuty wobec nich.
Polski rząd ocenia, że całość strat Orlenu – m.in. łącznie z kosztami transportu i obsługi prawnej – to już co najmniej 1,6 mld zł.
Źródło: Financial Times