Bałtyk morzem przyszłości? Orlen chce w tym procesie odgrywać wiodącą rolę
Region Morza Bałtyckiego ma wszelkie dane ku temu, by w najbliższych dekadach rosnąć, rozwijać się i zyskiwać na znaczeniu – wskazywali eksperci podczas pierwszej edycji Baltic Energy Conference. Impreza, zorganizowana przez Orlen, ściągnęła do Warszawy przedstawicieli wiodących spółek energetycznych z regionu, które podpisały porozumienie o współpracy. Orlen chce i uważa, że ma realne szanse, by odgrywać w regionie wiodącą rolę.

Dlaczego Bałtyk ma być morzem przyszłości? Składa się na to kilka czynników geograficzno-politycznych, o których mówili zaproszeni do Warszawy eksperci.
Dlaczego Bałtyk może zyskiwać na znaczeniu? Jest kilka powodów
Po pierwsze, Bałtyk przez dekady był politycznie podzielony przez żelazną kurtynę. Wraz z upadkiem muru berlińskiego i postępem europejskiej integracji zaczęło się to zmieniać. Proces integracji przyspieszył w ostatnich latach, gdy coraz bardziej widoczne zagrożenie ze strony Rosji stało się katalizatorem dla integracji w regionie.
Czytaj także: Działania Rosji na Bałtyku. Państwa bałtyckie chcą zdecydowanych reakcji
Bałtyk, historycznie bardzo ważny dla światowego handlu drogą morską (Holendrzy nazywali Bałtyk „,matką wszelkiego handlu"), nadrabia obecnie stracone dekady.
Po wstąpieniu Finlandii (2023) i Szwecji (2024) do NATO zaczęło się już mówić o Bałtyku jako „wewnętrznym jeziorze NATO”. Wszystkie państwa regionu, poza oczywiście Rosją, wypowiadają się jednoznacznie o konieczności większej integracji, aby odpowiadać na zagrożenia, które na Bałtyku przejawiają się m.in. w postaci aktów sabotażu wymierzonych w infrastrukturę energetyczną.
Czytaj także: Szwedzcy analitycy: gdyby NATO zablokowało Bałtyk, Rosja straciłaby miliardy dolarów rocznie
Tej odpowiedzi, a także integracji, ze szczególnym uwzględnieniem energetyki, sprzyja geografia Bałtyku – jest to morze relatywnie płytkie i niezbyt szerokie.
Rośnięciu w siłę ma też struktura gospodarek państw regionu. Jest to grupa skupiająca najbardziej rozwinięte państwa świata, takie jak kraje skandynawskie czy Niemcy, oraz liderów wzrostu gospodarczego ostatnich dekad, takich jak Polska i kraje bałtyckie, przed którymi ekonomiści kreślą perspektywy dalszego silnego wzrostu.
Czytaj także: Kto uciekł Polsce, kogo dogoniliśmy, a kto nas przegonił? 30 lat zmian w UE
Inwazja Rosji na Ukrainę spowodowała też gwałtowne odejście od rosyjskich węglowodorów, co nie byłoby możliwe choćby bez dostaw LNG przez Bałtyk. Morze zyskuje też na znaczeniu ze względu na korzystne warunki do rozwoju energetyki wiatrowej. Mamy więc, jak zauważył podczas Baltic Energy Conference Paweł Czyżak, Europe Programme Director w EMBER Climate, ogólny zwrot energetyczny państw regionu – od energii powstającej w głębi lądu do energii generowanej na wodzie (Bałtyku) lub w jej pobliżu.
Baltic Energy Initiative – Orlen zainicjował porozumienie 14 firm i organizacji energetycznych
Orlen – jak podczas konferencji w Warszawie podkreślił Sławek Radoń, dyrektor ds. strategii i innowacji w Orlenie – chce odgrywać w tym procesie wiodącą rolę, a ma do tego warunki już choćby ze względu na swoje rozmiary, przy kapitalizacji giełdowej sięgającej 50 mld dolarów.
W Warszawie jeszcze przed startem konferencji Orlen oraz 13 innych firm i organizacji energetycznych z Europy Północnej i Środkowej (Polski, Finlandii, Szwecji, Danii, Niemiec, Litwy, Łotwy, Estonii i Norwegii) podpisały porozumienie o współpracy w ramach Baltic Energy Initiative.
Wśród nich są także tak duzi gracze jak niemiecki Siemens Energy, duński światowy lider morskiej energetyki Ørsted czy fiński gigant energetyczny Fortum.
Podpisane porozumienie ma przyspieszyć realizację strategicznych projektów wzmacniających bezpieczeństwo energetyczne, odporność infrastruktury krytycznej i konkurencyjność Europy Północnej i Środkowej. Współpraca w szczególności ma dotyczyć kluczowych dla transformacji energetycznej regionu obszarów: morskiej energetyki wiatrowej, LNG i BioLNG, technologii wodorowych, wychwytywania i składowania CO2 (CCS), energetyki jądrowej oraz małych reaktorów modułowych (SMR).
Czytaj także: Orlen zawarł energetyczny sojusz na Bałtyku w ramach Baltic Energy Initiative
– Skala wyzwań stojących dziś przed energetyką wymaga współpracy wykraczającej poza granice pojedynczych państw i firm. Baltic Energy Initiative daje nam możliwość nie tylko uczestniczenia w kluczowych przedsięwzięciach transformacji energetycznej, ale także współtworzenia ich kierunków – powiedział Ireneusz Fąfara, prezes Orlenu.
Jak podkreślił Ireneusz Fąfara, nowa platforma ma umożliwić skuteczniejsze przygotowywanie projektów o znaczeniu regionalnym i budowanie silniejszej pozycji regionu Morza Bałtyckiego.
– Łączymy kompetencje, infrastrukturę i potencjał inwestycyjny europejskich firm, aby wspólnie wzmacniać bezpieczeństwo, skuteczniej wykorzystywać dostępne finansowanie i budować przewagę konkurencyjną regionu Morza Bałtyckiego – zaznaczył Ireneusz Fąfara.
Państwowy koncern może też liczyć na wsparcie polskiego rządu.
– Bez Bałtyku nie da się zagwarantować pełnej niezależności Europy, ale potrzebujemy do tego dobrej współpracy instytucji i państw regionu. Polska chce być hubem gazowym i energetycznym, budowanym we współpracy z krajami regionu – powiedział Miłosz Motyka, minister energii, który także był jednym z gości Baltic Energy Conference.
Według Orlenu współpraca w ramach Baltic Energy Initiative ma przełożyć się na realizację konkretnych przedsięwzięć infrastrukturalnych, ułatwić wymianę know-how oraz wspólne pozyskiwanie finansowania dla strategicznych inwestycji energetycznych.
– Mówimy zarówno o bezpieczeństwie dzisiejszym, czyli dostawach gazu czy projekcie Baltic Power, jak i o przyszłości, w tym dostawach zielonego wodoru. Widzimy bardzo duży potencjał współpracy w regionie, ale kluczowe będzie uruchomienie infrastruktury, która połączy Skandynawię z Polską i stworzy realny rynek wodoru w tej części Europy – przekazał Marcin Wasilewski, wiceprezes Orlenu odpowiedzialny za rozwój oraz transformację energetyczną.
Czytaj także: Pierwsza polska farma wiatrowa na morzu na ukończeniu. Baltic Power wchodzi w fazę testów
Istotnym obszarem współpracy ma być również rozwój gospodarki wodorowej i paliw niskoemisyjnych. Zdaniem uczestników konferencji region dysponuje komplementarnymi zasobami, które mogą przyspieszyć dekarbonizację transportu i przemysłu.
– Każde państwo regionu dysponuje innymi atutami. Kraje północne mają ogromny potencjał produkcji odnawialnego wodoru, a Polska posiada silne zaplecze surowcowe dla biopaliw. Aby wykorzystać te przewagi, potrzebujemy partnerstw, nowych połączeń infrastrukturalnych i współpracy technologicznej. Tylko w ten sposób można budować europejskie łańcuchy wartości oparte na lokalnych zasobach i ograniczać zależność od importu surowców – powiedział Grzegorz Jóźwiak, dyrektor Biura Technologii Wodorowych i Paliw Syntetycznych Orlenu.
Baltic Energy Initiative będzie również platformą współpracy w zakresie ochrony infrastruktury krytycznej, cyberbezpieczeństwa, odporności systemów energetycznych oraz przygotowywania wspólnych rekomendacji dla instytucji europejskich.
Zdaniem sygnatariuszy porozumienia właśnie skoordynowane działania państw i firm regionu mogą sprawić, że Morze Bałtyckie stanie się jednym z najważniejszych centrów energetycznych Europy, wzmacniając bezpieczeństwo dostaw, rozwój nowych technologii i konkurencyjność europejskiej gospodarki.
Spotkania w tej formule mają być kontynuowane, choć jeszcze nie zapadły ostateczne decyzje w tej sprawie.
Czytaj także: Od morza po SMR-y: Orlen w trójwymiarowej strategii. Bałtyk jako oś transformacji energetycznej