Kategorie artykułu: Biznes Sport

Alexandre Pato zainwestował w klub. Chce go wprowadzić do Premier League

Brazylijski piłkarz, znany przede wszystkim z gry w barwach AC Milan, rozkręca karierę biznesową. W ramach konsorcjum kupił 70 proc. udziałów Northampton Town, występującego w angielskiej EFL League Two. Klub jest w sportowym kryzysie, ale jako jeden z niewielu w Anglii nie ma długu. 

Alexandre Pato na stadionie Northampton Town
Alexandre Pato kilka tygodni temu był na meczu Northampton Town. Drużyna podejmowała u siebie Newport County. Fot. Pete Norton/Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Kto dokładnie kupił 70 proc. udziałów Northampton Town i w jakiej formule przeprowadzono transakcję.
  2. Dlaczego brak zadłużenia Northampton Town jest tak mocno podkreślany przez nowych właścicieli i klub.
  3. Jakie cele oraz wyzwania stoją przed Alexandrem Pato i nowym kierownictwem Northampton Town po przejęciu klubu.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Jako dziennikarz sportowy i kibic co tydzień dostarczam wam najświeższe wiadomości ze świata angielskiej i amerykańskiej piłki nożnej. Polecam pozostałe teksty z serii Wyspa futbolu.

Tydzień bez dużej inwestycji w angielski klub piłkarski jest tygodniem straconym. Do długiej listy zagranicznych inwestorów na Wyspach dołącza Alexandre Pato. Brazylijski piłkarz kupił 70 proc. udziałów Northampton Town.

Klub z miasta położonego na północny wschód od Londynu w zeszłym roku zajął ostatnie miejsce na trzecim poziomie rozgrywkowym i spadł do angielskiej czwartej ligi, czyli EFL League Two. W tym sezonie wygrał tylko jeden mecz i zajmuje 22. miejsce w tabeli.

Sports Alpha Capital wybrało Northampton Town

Formalnie nabywcą udziałów w „Szewcach” jest konsorcjum Sports Alpha Capital (SAC). Były gwiazdor AC Milan jest twarzą grupy, a jej twórcami są biznesmeni João Xavier i Tim Chamberlain. SAC zostało utworzone w jednym celu, by zainwestować w historyczny angielski klub piłkarski – czytamy w statucie. Dziś wiemy, na jaki klub padło.

Historia mogła się potoczyć inaczej. Inwestorzy byli bardzo zainteresowani kupnem Colchester United, innej drużyny z EFL League Two. W pewnym momencie wydawało się, że umowa między stronami jest tylko kwestią czasu. W kulminacyjnym momencie negocjacje się jednak załamały. Nie podano oficjalnego powodu braku kompromisu.

Brak zadłużenia jako jeden z kluczowych atutów klubu

Możemy się jednak domyślać. A być może nawet powinniśmy. W oficjalnej komunikacji Northampton Town dotyczącej przejęcia jeden wątek jest mocno podkreślany. Zarówno w mediach społecznościowych, jak i na stronie internetowej czytamy, że klub nie ma długu.

Wygląda to dziwnie. Oświadczenie w związku z inwestycją wydali też członkowie konsorcjum inwestorskiego. Tam, poza zachwytami nad historią klubu i jego kibicami, również widzimy znajomy wątek.

„Doceniamy mocną pozycję, w jakiej dotychczasowi właściciele przekazują klub. Northampton Town jest wolne od długów, utrzymuje silne więzi z kibicami i lokalną społecznością oraz posiada solidne fundamenty. Naszym zadaniem jest ochrona tych fundamentów przy jednoczesnym wniesieniu inwestycji, wiedzy fachowej i ambicji niezbędnych do dalszego rozwoju klubu” – czytamy.

O co tu chodzi? Powody fiksacji na punkcie braku zadłużenia mogą być co najmniej trzy.

Mogą to być szpileczki wbijane Colchester United. Klub nie ma zewnętrznego długu, ale zalega z około 41 mln funtów wobec właściciela klubu, Robbiego Cowlinga. Biznesmen pożyczył swojej drużynie pieniądze na duży procent i prawdopodobnie mimo potencjalnej sprzedaży nadal oczekiwał spłaty tych należności od konsorcjum Alexandre'a Pato.

Są jednak też inne wytłumaczenia. Najoczywistsze, to po prostu rzadkość, jaką jest zerowe zadłużenie w angielskiej piłce. Kluby na Wyspach toną w długach i jest to traktowane jako zwyczajna kolej rzeczy, koszt prowadzenia tego biznesu. Brak jakiegokolwiek długu wydaje się tak nietypowy, że nie sposób się nim nie chwalić. I tu przechodzimy do teorii numer trzy.

Jak Northampton Town wydobyło się z długów

Dotychczas klubem rządziło konsorcjum o nazwie Northampton Town Ventures Limited, na które składało się trzech dżentelmenów: Kelvin Thomas, David Bower i Nigel Le Quesne. Panowie przejmowali klub w 2015 r. z obietnicą, że pozbawią go wszelkich długów i uczynią z niego samowystarczalny biznes.

Nie było jednak łatwo. Na początku rządów musieli spłacić pożyczkę samorządową na rozbudowę stadionu w wysokości 10,25 mln funtów, uregulować niezapłacone podatki i wypłacić pracownikom kilka zaległych pensji. Klub dwa lata temu miał 13,5 mln funtów łącznego zadłużenia – mniej niż wcześniej, ale nadal sporo.

Prawdopodobnie teraz, w wyniku inwestycji, zadłużenie zostało spłacone. Nie wiadomo, czy to nowi inwestorzy, wpłacając kapitał, pokryli też zobowiązania, czy może dotychczasowi właściciele za pieniądze ze sprzedaży udziałów spłacili dług, by dotrzymać obietnicy sprzed lat. Fakty są jednak takie, że klub długu nie ma, a dwa lata temu miał.

Alexandre Pato ma aktywnie zarządzać klubem

Dług na bok, Northampton Town od pewnego czasu jest jednym z przykładów niemal perfekcyjnie zarządzanego klubu, przynajmniej od strony biznesowej. Tak ma pozostać, bo chociaż nowi właściciele mają gigantyczne ambicje, to podkreślają, że zamierzają prowadzić klub w sposób zrównoważony.

Co ciekawe, Northampton Town ma prowadzić sam Alexandre Pato, który dołączy do zarządu i zostanie dyrektorem. Zwykle przy dużych inwestycjach sportowców i celebrytów mamy do czynienia z wpłatą kapitału i niczym więcej, a tutaj Brazylijczyk zamierza pociągać za sznurki. Jego partnerzy biznesowi João Xavier i Tim Chamberlain będą prezesami.

Piłkarz w Europie znany jest przede wszystkim z występów w AC Milan i Villarreal. Przez chwilę był na tzw. wypożyczeniu w Chelsea, ale zagrał tylko dwa mecze w Premier League. Nie wiemy więc, czy jest przyzwyczajony do angielskiej pogody, którą na pewno będzie musiał znosić, jeżeli chce rządzić angielskim klubem.

Patrząc z perspektywy finansowej, Brazylijczyk jest bardzo zaangażowany w projekt. To jego pierwsza tak duża inwestycja i jedyna w sporcie. W przeszłości inwestował małe kwoty w brazylijskie biznesy z branż: restauracyjnej, alkoholowej i modowej. Ma więc na starcie przed sobą duże wyzwanie.

Utrzymanie w lidze celem nowych właścicieli

Najważniejsze dla nowych właścicieli będzie to, by klub utrzymał się w lidze. Spadając z League Two, klub wypadłby ze struktury EFL (English Football League), narażając się na drastyczny spadek przychodów. Dwa spadki rok po roku byłyby bardzo trudne nie tylko dla kibiców, ale także dla osób zarządzających klubem.

„Szewcy” grali w League One, czyli na trzecim poziomie rozgrywkowym w Anglii, w latach 2023-2026. W ostatnio raportowanym sezonie 2024/2025 miały około 3 mln funtów straty, wynikającej z dużych inwestycji w skład. Zaliczyły jednak rekordowe przychody na poziomie 7,5 mln funtów i zarobiły pół miliona na handlu zawodnikami.

Kto wie, może wkrótce hitem kasowym będą dla nich mecze z Manchesterem City, gdy ostatecznie klub zostanie uznany za winny naruszenia przepisów finansowych Premier League i za karę zostanie zdegradowany.

Główne wnioski

  1. Przejęcie Northampton Town przez konsorcjum Sports Alpha Capital pokazuje, że angielska piłka nadal jest atrakcyjnym celem dla zagranicznych inwestorów. Alexandre Pato nie ogranicza się jednak do roli ambasadora projektu. Brazylijczyk ma wejść do zarządu i aktywnie uczestniczyć w zarządzaniu klubem. To odróżnia tę inwestycję od wielu podobnych przedsięwzięć, w których byli sportowcy pełnią głównie funkcję wizerunkową.
  2. Jednym z najważniejszych atutów Northampton Town jest stabilna sytuacja finansowa. Klub nie ma zadłużenia, co w realiach angielskiego futbolu należy do rzadkości. Poprzedni właściciele przez lata konsekwentnie redukowali zobowiązania, spłacili historyczne długi i doprowadzili organizację do bardziej zrównoważonego modelu działania. Dzięki temu nowi inwestorzy przejmują klub z solidnymi fundamentami biznesowymi, a nie z koniecznością prowadzenia kosztownego procesu naprawczego.
  3. Najpilniejszym celem nowych właścicieli nie jest obecnie walka o awans, lecz sportowa stabilizacja. Northampton Town znajduje się w trudnej sytuacji po spadku z League One i słabym początku sezonu w League Two. Ewentualny kolejny spadek oznaczałby utratę miejsca w strukturach English Football League. Ambicje związane z dotarciem do Premier League pozostają długoterminową wizją, lecz w krótkiej perspektywie kluczowe będzie zatrzymanie sportowego regresu i odbudowa wyników drużyny.