Hakerzy zaatakowali 700 francuskich supermarketów. Rozmrozili lodówki
Znacząco wzrosła liczba supermarketów, w których hakerzy rozmrozili instalacje chłodnicze. Okazało się też, że wiele systemów miało przestarzałe, nieaktualizowane oprogramowanie.

Minister gospodarki przyznał we wtorek w parlamencie, że ofiarami hakerów padło 700 sklepów. Dodał jednak, że nie ma ryzyka dla dostaw żywności, bo w kraju jest około 10 tys. takich sklepów. Uznał jednak, że atak to „sygnał alarmowy dla wszystkich”.
Ataki doprowadziły do rozmrożenia sklepowych chłodni, co skończyło się wyrzuceniem przechowywanego jedzenia.
Francuski dziennik „Le Monde” poinformował we wtorek, że po pierwszym cyberataku, którego obiektem były instalacje chłodnicze w supermarketach we Francji kierowane przez system duńskiej firmy Danfoss, celem podobnej operacji – w nocy z poniedziałku na wtorek – stały się również placówki wyposażone w sprzęt innej firmy – Dixell. Właściciel tej marki, spółka Copeland, odmówił jednak potwierdzenia tej informacji.
Do tej pory nikt nie przyznał się do ataku. To stanowi zagadkę dla służb, gdyż zwykle hakerzy albo chcą pieniędzy, albo próbują nagłośnić swoje polityczne cele. Eksperci powiedzieli zaś Reutersowi, że sam atak był prosty do przeprowadzenia.
Duński Danfoss tlumaczył, że wiele z zaatakowanych instalacji było już na końcu swojego cyklu życia. To oznacza, że urządzenia nie dostawały aktualizacji oprogramowania i były łatwym celem ataku.