Premier: „Trybunał Konstytucyjny zacznie pracę w kształcie konstytucyjnym. Czy się to komuś podoba, czy nie”
Premier Donald Tusk zapewnia, że „Trybunał Konstytucyjny zacznie swoją pracę w kształcie konstytucyjnym”. Kluczowe dla niego jest „wysadzenie z siodła” prezesa Bogdana Święczkowskiego. „My na pewno nie ustąpimy” – zapowiada w obliczu manifestacji.

Po środowej eskalacji wokół Trybunału Konstytucyjnego, gdy Maciej Berek złożył ślubowanie w sejmie z formułą „wobec prezydenta”, opozycja zwołała na sobotę manifestację. Do dołączenia do protestujących już pod siedzibą TK polityków Prawa i Sprawiedliwości, klubów „Gazety Polskiej” i Ruchu Obrony Granicy wezwał prezes PiS Jarosław Kaczyński.
– Demonstracja musi się odbyć, musi być sprzeciw. Mamy do czynienia z łamaniem prawa na wszystkie możliwe sposoby. Nie można temu ulec, trzeba po prostu atakować – mówił prezes.
Przeczytaj też: Prokuratura weźmie pod lupę Roberta Bąkiewicza. Chodzi o zachowania wobec policjantów pod siedzibą TK
Premier Donald Tusk: nie chciałem otwartej wojny
Do sprawy odniósł się premier Donald Tusk. Ocenił, że pod siedzibą Trybunału zbierają się „nieduże, ale dość agresywne grupy”.
– Poradzimy sobie z nimi [...] Policja będzie działała stanowczo, szczególnie wtedy, kiedy mamy do czynienia z aktami jednoznacznej agresji – zapewnił szef rządu.
Premier odniósł się w ten sposób do piątkowego incydentu, gdy w okolicy siedziby TK zatrzymano mężczyznę, który zaatakował policjantkę, powodując u niej uraz głowy. Mężczyzna został zatrzymany. Pod kurtką miał nóż.
Szef rządu dodał, że był już bardzo cierpliwy.
– Nie chciałem otwartej wojny. Trybunał to jest Trybunał, więc czekaliśmy, jak będą mijały kadencje, będziemy wybierali jako Sejm kolejnych sędziów, żeby spokojnie przywracać przyzwoitość i dobre reguły w Trybunale Konstytucyjnym – mówił Tusk.
Jak zapewnił, taka wizja przeraża prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
– Oni dobrze wiedzą, ile rzeczy zrobili wbrew konstytucji i ile kwestii może wyprostować prawdziwy TK. My na pewno nie ustąpimy – podkreślił Donald Tusk.
– Mnie nie interesuje dziecinna zabawa czy spekulacje: „a kiedy zdobędą budynek, a kto?”. To nie jest gra planszowa. Trybunał zacznie swoją pracę w kształcie konstytucyjnym. Czy to się komuś podoba, czy nie. I będzie wydawał werdykty [...] Kluczowe jest wysadzenie z siodła nielegalnie funkcjonującego przewodniczącego Święczkowskiego – podsumował premier.
Trybunał zacznie swoją pracę w kształcie konstytucyjnym. Czy to się komuś podoba, czy nie. I będzie wydawał werdykty
Innego zdania jest prezydent Karol Nawrocki. Jak tłumaczył, uważa, że nie jest odpowiedzialny za wieloletni chaos wokół Trybunału, lecz chce go naprawić. Odnosząc się do byłego ministra i wybranego przez sejm sędziego TK Macieja Berka stwierdził, że „rozwiązaniem nie jest dokładanie kolejnych polityków do Trybunału”. Zapewnił też, że nie mógł przyjąć od niego ślubowania z powodu wątpliwości formalnych. Zapowiedział też „twardą odpowiedź” wobec sędziów, którzy chcą podjąć pracę w TK, a nie złożyli ślubowania w jego obecności.
Źródło: PAP, XYZ