Francja wprowadza godzinę policyjną. „Nie ma mowy, żeby to trwało dalej”

Francuski rząd zapowiedział wprowadzenie częściowej godziny policyjnej w wybranych regionach kraju po weekendowych zamieszkach. Premier Sébastien Lecornu poinformował o tej decyzji po kryzysowym posiedzeniu rządu.

– Mamy do czynienia z aktami przestępczości i grabieży. Nie ma mowy o tym, aby to trwało dalej – powiedział premier.

Według ministra ds. małych przedsiębiorstw Serge'a Papina podczas zamieszek uszkodzonych lub splądrowanych zostało około 3 tys. firm. To więcej niż wskazywały wcześniejsze szacunki przedstawicieli branży handlowej, którzy informowali o około 1,5 tys. poszkodowanych przedsiębiorców.

W miniony weekend na francuskich ulicach doszło do gwałtownych starć demonstrantów z policją. Protesty przeciwko wysokim kosztom życia zgromadziły ponad pół miliona osób. W trakcie zamieszek zniszczono sklepy, restauracje i budynki publiczne.

Czytaj więcej na ten temat: Francja w płomieniach. Straty sięgają setek milionów euro, giełda spada

Źródło: Bloomberg