Ruszyły wybory w Izraelu. Głosowanie to przede wszystkim ocena rządów Benjamina Netanjahu

W Izraelu ruszyły wybory parlamentarne. O ile oba główne bloki mają podobne stanowiska w sprawie polityki zagranicznej czy bezpieczeństwa, to różni je ocena rządów Benjamina Netanjahu. Według sondaży żaden z nich nie uzyska w tym głosowaniu większości.

W wyborach do 120-osobowego Knesetu startuje 38 list. Jednak tylko 15 z nich – jak wskazują sondaże – przekroczy próg wyborczy wynoszący 3,25 proc. Najważniejsze są dwa bloki polityczne. Pierwszy to prawicowy Likud z Benjaminem Netanjahu na czele. Jego sojusznikami są dwie nacjonalistyczne partie oraz ugrupowania ultraortodoksyjne.

Drugi stanowią przeciwnicy premiera. Są w nim partie od prawicy do lewicy. Zarzucają one Netanjahu korupcję czy osłabianie demokracji. Liderem tego bloku jest partia centrowa Prosto, kierowana przez byłego szefa sztabu armii Gadiego Ajzenkota.

Z sondaży wynika jednak, że żaden z tych bloków nie zdobędzie 61 mandatów. Zwycięzca wyborów będzie więc musiał wejść w koalicję z mniejszymi ugrupowaniami.

Oba bloki mają podobne podejście do Iranu i nie chcą, by Teheran miał broń jądrową. Zarówno Netanjahu, jak i Ajzenkot nie mają zamiaru pozwolić na powstanie niepodległej Palestyny. Chcą też zakończenia rządów Hamasu w Strefie Gazy, także przy użyciu armii.

Nakaz aresztowania Netanjahu nie jest głównym tematem kampanii

To, czym różnią się te partie, jest ocena odpowiedzialności Netanjahu za zaniedbania, które pozwoliły Hamasowi na atak 7 października 2023 r. Zginęło w nim około 1200 osób, a terroryści pojmali 251 zakładników. Ajzenkot i jego sojusznicy uważają, że premier powinien za wszystkie te błędy odpowiedzieć.

Jednocześnie zarzuty Międzynarodowego Trybunału Karnego i nakaz aresztowania Benjamina Netanjahu za zbrodnie wojenne w Strefie Gazy nie jest jednym z głównych tematów kampanii. Sprawie tej nie poświęcają też uwagi ani wyborcy, ani główne media.

Prawo wyborcze ma 7,3 mln Izraelczyków. Głosowanie możliwe jest tylko w kraju, dlatego kilkadziesiąt tysięcy obywateli przyleciało specjalnie do Izraela. W wyborach frekwencja jest zwykle wysoka. W ostatnim głosowaniu w 2022 r. wyniosła 70,63 proc.