Senat może cofnąć sejmowe zmiany w PIT i CIT. W grze miliardy dla budżetu

Automatyczna waloryzacja progów podatkowych PIT będzie kosztować 4 mld zł w 2028 r. i 14 mld zł w 2030 r. „W kolejnych latach kwota będzie narastać” – alarmuje Ministerstwo Finansów. Senat chce cofnąć waloryzację. A do tego przywrócić podwyżkę CIT.

Do senatu trafiła propozycja zmian podatkowych, przegłosowana 22 października przez sejm. Zgodnie z propozycją rządu pierwszy próg podatkowy PIT wzrośnie ze 120 tys. zł do 130 tys. zł. Zostanie też wprowadzony drugi próg – na poziomie 150 tys. zł. Do kwoty 130 tys. zł będzie obowiązywało opodatkowanie 12 proc., od 130 tys. do 150 tys. zł będzie to 24 proc., a od 150 tys. zł – 32 proc.

Posłowie przegłosowali jednak dwie zmiany, które zmieniły rządową reformę podatkową. Pierwszą była rezygnacja z podwyżki CIT z 19 proc. do 22 proc. dla firm o przychodach powyżej 50 mln euro. Drugą – automatyczna waloryzacja progów podatkowych PIT od 2028 r.

To cios dla budżetu państwa – podniesienie stawki CIT miało dać w samym 2027 r. dodatkowe 6,2 mld zł wpływów, bilansując straty wynikające ze zmian w progach. A automatyczna waloryzacja oznacza kolejne koszty.

Polecamy: Dwie poprawki, rachunek na miliardy. Sejm zmienił podatkową reformę nie do poznania

Senat może cofnąć zmiany

„Wprowadzenie mechanizmu waloryzacji będzie wiązało się z dodatkowym kosztem fiskalnym w wysokości ok. 4,1 mld zł w 2028 r., ok. 8,9 mld zł w 2029 r. oraz ok. 13,8 mld zł w 2030 r. w ujęciu kasowym. W kolejnych latach skutek ten będzie narastał” – szacują przedstawiciele Ministerstwa Finansów.

W senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych zostały złożone poprawki usuwające zapisy o automatycznej waloryzacji progów oraz przywracające podwyżkę stawki CIT.

„Ministerstwo Finansów popiera ustawę, ale z rozwiązaniami przyjętymi przez Radę Ministrów. Z tego względu wyrażamy też nadzieję, że Senat dokona w ustawie zmian w kierunku zgodnym z przedłożeniem rządowym” – podają przedstawiciele Ministerstwa Finansów.

Jeśli senat uchwali poprawki, ustawa w zmienionym kształcie wróci do sejmu. Posłowie będą mogli przyjąć lub odrzucić zmiany. Potem projekt trafi na biurko prezydenta.

Źródło: PAP, XYZ