Balony z dronami sieją popłoch w Moskwie. Rano uszkodzona rafineria

Przedsiębiorstwo przemysłowe na wschód od Moskwy zostało trafione w niedzielę w ukraińskim ataku dronowym – poinformowały władze rosyjskie. Ukraińskie media podają, że chodzi o rafinerię, w której wybuchł pożar, a w mediach krążą zdjęcia latających nad Moskwą balonów z umocowanymi do nich dronami. To one mają być m.in. odpowiedzialne za chaos na moskiewskich lotniskach.

„W obwodzie niżnonowogrodzkim trwał w nocy i rano zmasowany atak dronowy, zniszczono ponad setkę dronów” – napisał gubernator obwodu Gleb Nikitin w komunikacie.

Powiadomił, że przedsiębiorstwo przemysłowe w rejonie miejskim Kstowo doznało „poważnych strat”. Według wstępnych danych nie ma ofiar.

Portal Ukrainska Prawda napisał, że zaatakowana została rafineria koncernu Łukoil w mieście Kstowo, czwarta co do wielkości w Rosji pod względem mocy przerobowych, wynoszących 17 mln ton rocznie.

Zdjęcia i nagrania przedstawiające duży pożar w Kstowie zaczęły pojawiać się w internecie tuż po godz. 4 (godz. 3 czasu polskiego). Mieszkańcy informowali o odgłosach wybuchów. Z nagrań z monitoringu wynika, że pożar wybuchł w kilku miejscach na terenie rafinerii.

W mediach społecznościowych można też zobaczyć nagrania krążących nad Moskwą balonów z dronami. To one mają być powodem m.in. wstrzymania lotów na trzech moskiewskich lotniskach w sobotę rano.

Źródło: PAP, XYZ