Starzejące się społeczeństwo to wyzwanie dla budżetu państwa. Średnia wieku w górę, dochód w dół

Starzenie się społeczeństwa doprowadzi do obniżenia się dochody publiczne Polski o 2 pkt proc. do 2060 r. – wynika z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Wpływ na to ma kurczenie się grupy osób w wieku 35-60, odpowiedzialnej za niemal połowę przychodów budżetu państw OECD.

W swoim raporcie PIE powołuje się na najnowszą analizę OECD. Organizacja zrzeszająca najbardziej rozwinięte gospodarki, w tym Polskę, zwróciła uwagę, że zmiana struktury wieku poszczególnych społeczeństw wśród państw OECD obniży relację dochodów podatkowych do PKB o około 1 pkt proc. do 2060 r. W Polsce prognozowany spadek może wynieść blisko 2 pkt proc.

Projekcja ta zakłada utrzymanie obecnie obowiązujących przepisów podatkowych. Jednocześnie analitycy przyjęli, że utrzyma się liczba ludności na teraźniejszym poziomie, a zmieni się jedynie struktura wieku populacji.

„Główną przyczyną spadku dochodów podatkowych będzie malejący udział osób w wieku 35-60 lat w populacji państw. Obecnie w państwach OECD osoby w tym wieku odpowiadają za ok. 50 proc. całkowitych przychodów podatkowych państw. W cyklu życia jednostek średnia wartość podatków płaconych przez jedną osobę rośnie dynamicznie między 20. a 40. rokiem życia i osiąga szczyt około 50-54. roku życia, potem zaś stopniowo maleje” – zauważyła Paulina Kukołowicz z PIE.

Tak zmieni się struktura wieku w Polsce. Projekcja różni się od danych dla krajów OECD

Ekspertka wyjaśniła, że w perspektywie najbliższych trzech dekad  liczba osób w wieku 20-64 lata zmniejszy się w Polsce o blisko 6,4 mln – z 22,9 mln do 16,5 mln, a ich udział w liczbie ludności spadnie z ok. 60 proc. do niespełna 50 proc. W tym samym czasie liczba osób w wieku 65 lat i więcej wzrośnie z 7,3 mln do 10,9 mln, a ich udział w populacji – z 19 proc. do blisko 33 proc. Dla porównania, w krajach OECD udział osób w wieku 20-64 lata obniży się średnio z 57 proc. do 53 proc.

Według Pauliny Kukołowicz spadek dochodów podatkowych nastąpi na dwóch płaszczyznach. Starzenie się społeczeństwa przełoży się na niższe wpływy z podatków od wynagrodzeń, a także konsumpcji.

„Osoby w wieku 35-60 lat płacą najwięcej podatków pod względem wartości przede wszystkim dlatego, że pracują i osiągają najwyższe dochody. Ubytek w liczebności tej grupy oznacza zatem w pierwszej kolejności zmniejszenie bazy podatników płacących podatek dochodowy i odprowadzających składki” – wyjaśniła.

Polecamy: Demografia jutra. Czy Polska bez młodych rąk do pracy wygra wyścig o zamożność?

W Polsce konsumpcja to domena młodszych. Inaczej niż w krajach OECD

W przypadku konsumpcji ekspertka zauważyła, że w państwach OECD najwięcej spośród prywatnych osób wydają ci z grupy wiekowej 60-70 lat, dlatego wpływy z VAT uznaje się tam za względnie odporne na starzenie. W Polsce jest jednak inaczej.

„Badania wskazują, że najwięcej konsumują osoby w wieku 27-38 lat, a w starszych grupach wiekowych konsumpcja jest niższa. Malejący udział osób w wieku produkcyjnym oznacza więc w Polsce także niższą zagregowaną konsumpcję i niższe wpływy z podatku VAT” – tłumaczy Paulina Kukołowicz.

Zdaniem ekspertki wzrost pozostałych baz podatkowych w ograniczonym stopniu zrekompensuje te ubytki. Relacja przeciętnej emerytury wobec średniego wynagrodzenia ma spaść niemal dwukrotnie –  z 58 proc. w 2022 r. do 27 proc. w 2060 r., co zakłada projekcja KE. Ponadto przy obecnej kwocie wolnej od podatku (30 tys. zł) niskie emerytury nie generują wpływu do budżetu.

„Majątek starszych Polaków ma przede wszystkim postać mieszkań, które są opodatkowane według powierzchni, a nie wartości. Dodatkowo spadki w najbliższej rodzinie są zwolnione z podatku. Nie możemy zatem spodziewać się istotnych wpływów podatkowych w związku z rosnącym udziałem osób w wieku emerytalnym” – oceniła ekonomistka.

Wydłużenie aktywności zawodowej może pomóc zrównoważyć część nadchodzących problemów

Największy potencjał na łagodzenie skutków starzenia się tkwi w wydłużeniu aktywności zawodowej. Jak wyjaśniła Paulina Kukołowicz, większa liczba osób pracujących po 60. roku życia mogłaby częściowo zrekompensować ubytek liczby płatników PIT w wieku produkcyjnym.

„W Polsce, w której z rynku pracy odchodzi się stosunkowo wcześnie, rezerwa ta jest znacząca. Jej przełożenie na dochody budżetu zależy jednak także od konstrukcji podatków, w tym od zasad opodatkowania pracujących seniorów. Skala presji, którą starzenie wywrze na finanse publiczne, będzie zatem zależeć nie tylko od demografii, lecz także od tego, w jakim stopniu system podatkowy obejmie bazy rosnące wraz ze starzeniem” – stwierdziła ekspertka PIE.

Polecamy: Demografia zmienia rynek pracy. Ratunkiem mogą być dziś „niewidzialni” pracownicy

Źródło: XYZ, PAP