Barbara Mróz-Gorgoń złożyła dymisję z funkcji pełnomocnika rządu ds. promocji marki Polski
Barbara Mróz-Gorgoń, pełnomocniczka rządu ds. promocji marki Polski, złożyła dymisję. To pokłosie afery po publikacji raportu „Polaków portret własny”.

„Szanowni Państwo, składam dymisję z funkcji Pełnomocniczki Rządu do spraw promocji marki Polski. Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli. Mam nadzieję, że ważny dla Polski projekt będzie kontynuowany bez względu na trudności” – napisała na swoim profilu na X Barbara Mróz-Gorgoń.
Dokument ten wywołał krytykę z powodu błędów w treści. Łukasz Olejnik, ekspert ds. prywatności, oraz Sebastian Meitz związany z Instytutem Sobieskiego (i członek PiS) zarzucili też autorce pisanie dokumentu za pomocą AI.
Barbara Mróz-Gorgoń broniła się, że raport był jedynie wykorzystywany w think tanku i nie powinien trafić do sieci publicznej. Zarówno ona, jak i Ministerstwo Sportu i Turystyki stwierdzili, że nie był on częścią umowy z resortem turystyki.
PiS: złożyliśmy wnioski do prokuratury i CBA
Była wiceminister sportu Anna Krupka z PiS mówiła w piątek rano, że partia „przede wszystkim oczekuje błyskawicznej dymisji tej pani”. Wyjaśniła, że PiS skierowało też wnioski do CBA i prokuratury. – Ten wniosek dotyczy tego raportu, tzn. kto (go) sfinansował, dlaczego został stworzony przez sztuczną inteligencję (…). Będziemy wyjaśniali sprawę finansowania tego raportu i za co konkretnie odpowiada pani Mróz-Gorgoń – stwierdziła.
Dodała, że raport już zniknął z internetu. – Na stronie, na której był prezentowany, pojawia się obecnie napis: „Ups!, ta strona nie istnieje”. To jest dobre podsumowanie partactwa tego rządu przy tak ważnej sprawie, jaką jest promocja marki Polska – mówiła.
– Organizacja, która prowadziła te badania, czyli Fundacja Marka Polska Think Tank, została założona dopiero w sierpniu zeszłego roku. Jeśli MSiT mówi, że ten raport nie był robiony w ramach realizacji działania publicznego, to kto i gdzie i za co płacił? – pytał z kolei Sebastian Meitz.
– Uważam, że opinia publiczna ma prawo dowiedzieć się, jak wyglądała umowa z fundacją, kto ją podpisał, na co dokładnie. Nawet jeśli pani profesor mówi, że ten raport jest „work in progress”, to w każdych badaniach jakościowych, każdych badaniach marketingowych na końcu jest jakiś dokument – stwierdził.
Rozwój Plus składa zawiadomienie do prokuratury
Również w piątek poseł klubu parlamentarnego Rozwój Plus Paweł Jabłoński poinformował na X o złożeniu zawiadomienia do prokuratury, „wskazując na bardzo uzasadnione podejrzenie popełnienia (przestępstwa – PAP) przez troje ministrów rządu D. Tuska: Barbarę Mróz-Gorgoń, Jakuba Rutnickiego i Piotra Borysa”. „Wiele wskazuje na to, że słynny 'raport', a tak naprawdę AI slop zdemaskowany przez Sebastiana Meitza, to po prostu ordynarne wyłudzenie środków z dotacji publicznych – a jego autorzy (z panią Mróz-Gorgoń na czele) od początku działali w zamiarze doprowadzenia Skarbu Państwa (Ministerstwa Sportu i Turystyki) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem” – dodał.
„Czy panowie Rutnicki i Borys działali wspólnie i w porozumieniu z dzisiejszą koleżanką z rządu – czy 'tylko' zaniedbali swoje obowiązki i wypłacili prawie 200 tys. zł za to badziewie? Czy to był także sposób na to, aby wypromować panią Mróz-Gorgoń i wstawić ją do rządu? To wszystko i kilka innych spraw powinien ustalić prokurator w śledztwie” – napisał Jabłoński.
Wiceminister cyfryzacji: okoliczności powstania raportu zostaną wyjaśnione
– Wszystkie okoliczności powstania tego raportu zostaną wyjaśnione (...). Z mojego punktu widzenia najważniejsze jest, żeby wyjaśnić sprawę związaną z dotacją, pokazać wszystkie produkty tej dotacji, tak żeby nie było najmniejszych wątpliwości – mówił z kolei w programie WP „Tłit” wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. Przypomniał, że raport pochodzi z końca 2025 r.
Prokuratura chce od resortu sportu wyjaśnień
Prokuratura Regionalna w Warszawie podała, że zwróciła się do Ministerstwa Sportu i Turystyki zarówno o kopię „Polaków Portret Własny”, jak i umowę dotyczącą jego opracowania i dofinansowania. Dodała, że dopiero wtedy podejmie dalsze decyzje procesowe.
Mróz-Gorgoń: raport był wspomagany AI
W czwartek była pełnomocniczka pisała, że „praca badawcza została przeprowadzona zgodnie z zasadami nauk społecznych, rzetelnie i merytorycznie, w oparciu o opisaną metodologię”. Z kolei na antenie Polsat News stwierdziła, że raport „na pewno był wspomagany sztuczną inteligencją i był efektem czegoś, co w nauce nazywa się working progress (…). To jest taki dokument, który traktuje pracę w procesie”.
Z kolei w rozmowie z PAP w piątek wyjaśniła, że raport powstał z użyciem AI, ale ta go nie wygenerowała. – Narzędzia AI wykorzystaliśmy wyłącznie do transkrypcji, podsumowania i redakcji tekstu, nie projektowały treści badawczej ani nie tworzyły wniosków. To była praca w miejscach oddających to, co naprawdę myślą Polki i Polacy. Dzięki temu, dziś razem z nami są przedsiębiorcy i organizacje pozarządowe – mówiła Mróz-Gorgoń.
29 lipca 2026 r. rząd ustanowił stanowisko pełnomocnika rządu do spraw promocji marki Polski. Jak poinformował wówczas premier Donald Tusk, funkcję tę objęła dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń. To profesorka Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu i prezeska Fundacji Marka Polska Think Tank.
Źródło: PAP