BIEC: rosną oczekiwania inflacyjne, firmy szykują podwyżki cen

Majowy Wskaźnik Przyszłej Inflacji wzrósł o 1,6 pkt. wobec kwietnia i osiągnął poziom 87,6 pkt. – poinformowało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. Według ekspertów rynek coraz wyraźniej spodziewa się przyspieszenia wzrostu cen, m.in. z powodu utrzymującego się konfliktu na Bliskim Wschodzie.

BIEC podało w środę, że majowy odczyt Wskaźnika Przyszłej Inflacji był trzecim z rzędu wzrostem, a jednocześnie najsilniejszym w ostatnich miesiącach. Wskaźnik prognozuje z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych. Zdaniem ekspertów oczekiwania inflacyjne uczestników rynku stopniowo nasilają się i obejmują kolejne obszary gospodarki.

Największy wpływ na wzrost wskaźnika miały wyższe oczekiwania inflacyjne przedsiębiorstw. Przewaga firm planujących podwyżki cen nad przedsiębiorstwami przewidującymi obniżki wzrosła do ponad 19 pkt proc. Dla porównania miesiąc wcześniej było to 12 pkt proc., a rok temu niespełna 8 pkt proc.

Czytaj również: Rekordowo niskie ceny energii na polskiej giełdzie. Kto zyskuje, a kto traci?

Jak wskazało BIEC, podwyżki cen planują przedstawiciele wszystkich branż badanych przez GUS. Najsilniejsza presja widoczna jest wśród producentów metali, tworzyw sztucznych oraz w przemyśle papierniczym. Autorzy raportu zwrócili uwagę, że największą skłonność do podnoszenia cen deklarują mniejsze firmy.

Eksperci podkreślili, że wzrost presji cenowej zaczyna być widoczny także w danych dotyczących cen producentów. Choć roczna dynamika wskaźnika PPI pozostaje ujemna, to w ujęciu miesięcznym ceny producentów rosną już drugi miesiąc z rzędu. W marcu ceny wzrosły o 1 proc. wobec kwietnia, podczas gdy w lutym wzrost wyniósł 0,4 proc., a rok wcześniej notowano spadek o 0,2 proc. Według BIEC firmy ponoszą coraz wyższe koszty zakupu surowców i mają ograniczone możliwości ograniczania marż.

Raport pokazuje również utrzymujące się wysokie oczekiwania inflacyjne konsumentów. Ponad 82 proc. badanych spodziewa się dalszego wzrostu cen. W tej grupie 42 proc. uważa, że ceny będą rosły w dotychczasowym tempie, 22 proc. oczekuje przyspieszenia wzrostu cen, a 19 proc. przewiduje wolniejsze tempo podwyżek. BIEC zaznaczyło, że interwencje na rynku paliw częściowo ograniczają rozlewanie się inflacji na inne towary i usługi.

Czytaj również: Konfederacja niezadowolona z deregulacji. Co proponuje?

Według Biura dodatkowym czynnikiem podbijającym presję inflacyjną są rosnące ceny surowców na świecie. Wskaźnik cen surowców opracowywany przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy od początku roku wykazywał tendencję wzrostową, a po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie w marcu wzrósł o ponad 120 proc. BIEC wskazało, że oprócz ropy, gazu i metali rosną obecnie także ceny surowców żywnościowych.

Eksperci oceniają, że w najbliższych miesiącach należy spodziewać się dużej zmienności cen. Według BIEC utrzymująca się niepewność i wysoka zmienność na rynkach mogą utrudniać stabilizację inflacji i zwiększać ryzyko dalszego nasilenia tendencji inflacyjnych.

Źródło: PAP