Ceny miedzi znów w dół. Powodem Bliski Wschód i Chiny
Po mocnych stratach z czwartku i piątku w poniedziałek ceny miedzi kontynuują spadki. Inwestorów niepokoi scenariusz wznowienia walk na Bliskim Wschodzie i słabe dane z gospodarki Chin.
O godz. 8 miedź w dostawach 3-miesięcznych na londyńskiej LME traci 1,2 proc. i kosztuje 13 395 dolarów za tonę.
W ciągu dwóch poprzednich sesji metal potaniał już o ponad 4 proc. Od początku roku zyskał jednak ok. 9 proc.
Spadki cen miedzi są widoczne także na Comex w Nowym Jorku – o ok. 0,8 proc. – oraz na SHFE w Szanghaju – o 1,4 proc.
Na rynkach rosną obawy związane z inflacją, która zagraża wzrostowi gospodarczemu na świecie. To efekt m.in. wzrostów cen ropy wywołanych przez wojnę na Bliskim Wschodzie. Ostatnie sygnały z Waszyngtonu i Teheranu sugerują, że do porozumienia pokojowego jest daleko, a realny jest scenariusz powrotu do walk.
W nocy z niedzieli na poniedziałek prezydent USA Donald Trump zagroził bowiem, że jeśli Iran nie zawrze porozumienia pokojowego, to „nic z niego nie zostanie”. Z kolei we wtorek – jak podaje Axios – ma odbyć się spotkanie na temat możliwego wznowienia walk.
Podsyca to spekulacje wśród inwestorów, że banki centralne będą zmuszone do zaostrzania polityki pieniężnej. To z kolei może osłabić wzrost gospodarczy i popyt na surowce, szkodząc metalom przemysłowym.
Niepokój na rynkach wywołały też słabe dane makroekonomiczne z Chin, które zużywają najwięcej metali bazowych na świecie. Sprzedaż detaliczna w Państwie Środka wzrosła w kwietniu o 0,2 proc. r/r wobec prognoz na poziomie 2 proc., a produkcja przemysłowa – o 4,1 proc. r/r wobec oczekiwanych przez analityków 6 proc.
Źródło: PAP, XYZ
Fot. Cristobal Olivares/Bloomberg via Getty Images