Ceny ropy spadają. Oman i Iran negocjują ws. wznowienia transportu przez cieśninę Ormuz
Ceny ropy spadają. To efekt rozmów między Omanem i Iranem ws. porozumienia, które ma wznowić ruch przez cieśninę Ormuz. Na razie ustalono wstępne ramy ugody.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na październik kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 80,75 USD. To spadek o 1,95 proc. Z kolei Brent na ICE na październik spadła o 1,85 proc. do 86,94 dolara za baryłkę.
Spadają również ceny gazu. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) poszły w dół o 4,9 proc. do 63,34 euro za MWh. Wcześniej zaś spadły o 6,8 proc. Jest to najmocniejsza obniżka od 3 tygodni. We wtorek gaz staniał o 2,5 proc.
Rozmowy irańsko-omańskie
Szef MSZ Omanu Badr al-Busaidi spotkał się we wtorek z ministrem spraw zagranicznych Iranu Abbasem Aragczim, by rozmawiać o otwarciu wspólnego, tymczasowego szlaku przez Ormuz. „Mam nadzieję, że wkrótce ogłosimy utworzenie tymczasowego korytarza i uzgodnimy środki potrzebne do bezpiecznego wznowienia żeglugi” – napisał po tym spotkaniu w sieci.
Szef dyplomacji USA nie przewiduje nowych ataków na Iran>>>
Oba kraje uzgodniły na razie wstępne ramy planu wznowienia żeglugi na kluczowym szlaku transportu ropy i LNG z Zatoki Perskiej – głosi komunikat po rozmowach. Wynika z niego też m.in., że cieśnina zostanie rozminowana – choć Amerykanie twierdzą, że już usunęli wszystkie miny.
Rozmowy, jak tłumaczy Busaidi, są zgodne z memorandum rozejmowym z 17 czerwca między USA a Iranem. Zapisano w nim, że forma administracji nad cieśniną zostanie ustalona przez Iran i Oman. Porozumienia jednak nie udało się przekształcić w rozejm, a Teheran i Waszyngton wzajemnie się obwiniają za jego złamanie.
Jak z kolei informuje irańska agencja Tasnim, Teheran wykorzystał mediatorów z Pakistanu, by przekazać swoje stanowisko ws. Ormuz do USA. Teheran chce bowiem powrotu do ustaleń z memorandum.
Jednocześnie jednak zaatakowano kolejny tankowiec, przepływający przez Ormuz.
Przyczyny spadku cen ropy
Analitycy uważają, że rozmowy dyplomatyczne mogą doprowadzić wreszcie do jakiegoś stałego uspokojenia sytuacji. Maleje też zagrożenie wojną. Zwłaszcza po tym, jak – według portalu Axios – szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio powiedział, że USA nie przewidują nowych ataków. Nacisk na Teheran ma być wywierany przez sankcje i blokadę morską.
– Wydaje się, że ceny ropy naftowej wydają się uwzględniać raczej wcześniejsze niż późniejsze zawarcie porozumienia pokojowego ws. konfliktu na Bliskim Wschodzie – powiedział Dennis Kissler, starszy wiceprezes ds. handlu w BOK Financial Securities Inc.
– Ponieważ jakaś część ropy naftowej przepływa jednak przez cieśninę Ormuz, to USA i Iran prawdopodobnie znajdą się w jakimś stadium deeskalacji konfliktu, ponieważ obie strony szukają wyjścia z kryzysu – podsumował.