Dania wysyła kolejnych żołnierzy na Grenlandię
Duńskie siły zbrojne wysłały w poniedziałek kolejnych żołnierzy na Grenlandię. Według źródeł duńskiej TV2 na wyspę udaje się również szef duńskich wojsk lądowych gen. Peter Boysen, co komentowane jest w Grenlandii jako nietypowe.
Na Grenlandii od ubiegłego tygodnia trwa operacja „Arctic Endurance”. Celem ćwiczeń – jak podkreśliło duńskie wojsko – jest wzmocnienie północnej flanki NATO. W ostatnich dniach swoich oficerów wysłały tam również m.in. Szwecja, Norwegia, Francja, Wielka Brytania, a także Niemcy. Żołnierze Bundeswehry opuścili jednak Grenlandię po dwóch dniach.
Amerykańsko-kanadyjskie Dowództwo Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej (NORAD) poinformowało w poniedziałek z kolei o wysłaniu samolotów do amerykańskiej bazy w Pituffik na Grenlandii. Podkreślono, że jest to część planowanych wcześniej działań, realizowanych w zgodzie z władzami Danii i Grenlandii.
Duńskie MSZ: Europa musi stanowczo zareagować na groźby celne Trumpa
Grenlandia była w poniedziałek także tematem rozmów i spotkań europejskich polityków. Duński minister obrony Troels Lund Poulsen wraz z szefową dyplomacji Grenlandii Vivian Motzfeldt złożyli w poniedziałek wizytę w Brukseli, gdzie rozmawiali na temat wyspy z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte oraz osobno z szefową unijnej dyplomacji Kają Kallas.
Rozmowa z szefem NATO dotyczyła możliwości utworzenia misji Sojuszu na Grenlandii i w Arktyce" – oświadczył po spotkaniu Poulsen. "Rozmawialiśmy o tym, jak bardzo Arktyka jest ważna dla bezpieczeństwa" – powiedział z kolei Rutte.
Kallas podkreśliła we wpisie na platformie X, że Dania i Grenlandia nie są same. "Bezpieczeństwo Arktyki to wspólny interes transatlantycki, który możemy omawiać z naszymi sojusznikami z USA. Groźby celne nie są jednak właściwym sposobem na osiągnięcie tego celu" – napisała.
Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen poruszyła zaś temat wyspy z delegacją Kongresu USA w szwajcarskim Davos, gdzie rozpoczęło się 56. Światowe Forum Ekonomiczne. Von der Leyen oświadczyła, że podczas spotkania podkreślała potrzebę jednoznacznego poszanowania suwerenności Grenlandii i Królestwa Danii. "Ma to ogromne znaczenie dla naszych stosunków transatlantyckich" – wskazała polityczka.
Prezydent USA Donald Trump stwierdził natomiast, że „na 100 procent” nałoży zapowiedziane w ubiegłym tygodniu cła na towary z ośmiu państw europejskich, które wysłały swoje wojska na Grenlandię. Według wcześniejszych zapowiedzi taryfy mają obowiązywać od 1 lutego do chwili, gdy USA wynegocjują zakup wyspy od Danii.
Rada Europejska zapowiedziała na czwartek nadzwyczajne posiedzenie unijnych przywódców w sprawie odpowiedzi na działania USA. Według mediów wśród możliwości jest nałożenie ceł na amerykański import wart 93 mld euro rocznie lub uruchomienie nieużywanego dotąd mechanizmu przeciw przymusowi gospodarczemu (ACI).
Szef duńskiego MSZ Lars Lokke Rasmussen ocenił w czasie wizyty w Londynie, że Europa musi stanowczo zareagować na groźby celne Trumpa, bo w przeciwnym razie okaże swoją słabość.
Źródło: PAP