Donald Trump o planie pokojowym dla Iranu. „Zgodzili się na większość punktów"

Prezydent USA Donald Trump zapewnia, że negocjacje z Iranem idą „skrajnie dobrze”. „Zaoferowaliśmy 15 punktów i w większości się zgodzili się – ogłosił. Przyznał jednak, że „z Iranem nigdy nie wiadomo”.

Zgadzają się z nami co do planu. Zaoferowaliśmy 15 rzeczy i w większości się zgodzili. Zwrócimy się o parę innych rzeczy – mówił Donald Trump na pokładzie Air Force One.

Dodał, że w geście dobrej woli Iran przepuścił w minionym tygodniu przez Cieśninę Ormuz 10 tankowców i zgodził się też na przepuszczenie kolejnych 20. Ocenił, że „pośrednie i bezpośrednie” rozmowy z Teheranem idą „skrajnie dobrze”.

Także w minionym tygodniu „New York Times” poinformował o 15-punktowym planie pokojowym, przekazanym Iranowi przez USA. Dokument ma dotyczyć irańskiego programu pocisków balistycznych, programu nuklearnego oraz blokady cieśniny Ormuz. Według mediów spotkał się on z negatywną oceną Teheranu.

Polecamy: Iran uderza w wizerunek USA, Huti włączają się do konfliktu

„Z Iranem nigdy nie wiadomo”

W niedzielnym wywiadzie dla „Financial Times” amerykański prezydent z kolei powiedział, że nowy najwyższy przywódca kraju, Modżtaba Chamenei, jest poważnie ranny, ale żyje. Dodał, że negocjacje po stronie Iranu prowadzi Mohammad Ghalibaf, przewodniczący tamtejszego parlamentu. Zapewnił też, że w wyniku zabicia części najważniejszych przedstawicieli elit w Iranie doszło do „zmiany reżimu”, a nowi rządzący są „bardzo rozsądni”.

Mimo to Donald Trump przyznał, że „z Iranem nigdy nie wiadomo”, więc ostatecznie rozmowy mogą zakończyć się fiaskiem. Pytany z kolei o możliwość wysłania wojsk lądowych do Iranu, odparł, że ma „wiele alternatyw”. Jedną z nich ma być zajęcie wyspy Chark – centrum eksportowego irańskiej ropy naftowej.

Dodał, że jeśli Iran będzie wymuszał opłaty od armatorów statków za tranzyt przez Cieśninę Ormuz, „zrobi cokolwiek musi zrobić”. W prowadzenie takich opłat Teheran zapowiedział w ubiegłym tygodniu.

Wojna na Bliskim Wschodzie trwa już ponad miesiąc. Rozpoczęła się 28 lutego od amerykańsko-izraelskiego uderzenia na Iran, w którym zginął Ali Chamenei, ojciec obecnego przywódcy. Odwet Teheranu i przyłączenie się libańskiego Hezbollahu doprowadziły do rozlania się wojny na region. Irańczycy doprowadzili do sparaliżowania żeglugi przez cieśninę Ormuz, którędy płynie ok. 20 proc. światowych dostaw ropy i LNG, co doprowadziło do gwałtownych wzrostów cen tych surowców.

Według „New York Times” w niedzielę na Bliski Wschód dotarło kilkuset żołnierzy wojsk specjalnych. W poprzednich dniach sprowadzono tam jednostkę ekspedycyjną Marines oraz część słynnej 82. Dywizji Powietrznodesantowej. W sobotę „Washington Post” podał, że USA planują możliwe operacje lądowe, które mogą potrwać kilka tygodni, choć decyzja w tej sprawie nie zapadła. Miałyby one mieć jednak okrojony charakter.

Źródło: PAP, XYZ