GDDKiA: wzrost opłat za przejazd autostradą Kraków-Katowice jest niezasadny
Biorąc pod uwagę wysokie podwyżki wdrożone przez koncesjonariusza w poprzednich latach, kolejny wzrost opłat na odcinku Kraków–Katowice autostrady A4 jest niezasadny – oceniła w piątek Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, odnosząc się do czwartkowej decyzji zarządcy autostrady.
Spółka Stalexport, zarządzająca odcinkiem autostrady A4 pomiędzy Krakowem a Katowicami, zawnioskowała o podniesienie cen za przejazd. Podwyżka miałaby wejść w życie 1 kwietnia br. i objąć samochody osobowe, dla których skorzystanie z drogi wzrosłoby z 17 do 18 zł na bramce, czyli z 34 do 36 zł za przejazd całego odcinka.
W ocenie GDDKiA wniosek Stalexport jest niezasadny, z uwagi na wcześniejsze podwyżki. Analogiczne decyzje zarządca podejmował cyklicznie w ostatnich latach - w kwietniu 2025 r. podniósł stawkę z 16 do 17 zł, choć rok wcześniej pobierał 15 zł za przejazd. Na początku 2023 r. cena za przejazd tym odcinkiem wynosiła 13 zł.
Zdaniem dyrekcji, decyzja koncesjonariusza uderza bezpośrednio w kierowców i transport samochodowy i może też wpłynąć na poziom bezpieczeństwa ruchu drogowego na trasach lokalnych. GDDKiA zaznaczyła, że planowane podwyższenie opłat może doprowadzić do przeniesienia części ruchu na drogi alternatywne do A4.
W większej skali podwyżki dotkną kierowców pojazdów ciężkich. Propozycja Stalexport zakłada wzrost stawek dla samochodów ciężarowych kategorii 2, 3, 4 i 5 z 52 do 55 zł, czyli ze 104 do 110 zł za cały odcinek. Przy czym dla kategorii 2 i 3 utrzymana miałaby zostać 22 zł bonifikata, zatem obecna opłata dla pojazdów tych kategorii w wysokości 30 zł wzrosłaby do 33 zł, tj. z 60 do 66 zł za cały odcinek.
„Wyższe koszty przejazdu mogą zachęcić kierowców np. pojazdów ciężkich, do omijania autostrady i korzystania z obciążonych już ruchem dróg lokalnych. Stoi to w sprzeczności z rolą, jaką mają pełnić autostrady w systemie komunikacyjnym kraju. Omijanie ich przez część kierujących wiąże się również ze spadkiem poziomu bezpieczeństwa zarówno samych kierowców, jak i innych uczestników ruchu, a także mieszkańców okolicznych miejscowości” – oceniła GDDKiA.
Zarządca trasy podkreśla, że zmiana wynika z rosnących kosztów utrzymania autostrady i ponoszonych nakładów inwestycyjnych przed zakończeniem umowy koncesyjnej. Stalexport przypomniał, że pieniądze z opłat za przejazd wydawane są na inwestycje i utrzymanie trasy w wysokim standardzie. W 2025 r. oddano do użytku ok. 35 km nowej jezdni, a w 2026 r. wyremontowane zostaną kolejne 32 km, co oznacza, że do końca 2026 r. cała trasa A4 Katowice–Kraków będzie posiadała nową, wytrzymałą nawierzchnię – podkreślił zarządca.
61-kilometrowy odcinek autostrady A4 Katowice–Kraków został w 1997 r., na mocy koncesji, przekazany firmie Stalexport. Termin przekazania drogi pod jurysdykcję GDDKiA mija w marcu 2027 r.
Źródło: PAP/XYZ