Grupa Azoty złożyła kolejne zawiadomienie do prokuratury w sprawie Polimerów Police
Grupa Azoty, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, złożyła do prokuratury kolejne zawiadomienie w związku z nieprawidłowościami przy realizacji projektu Polimery Police. Zawiadomienie dotyczy uruchomienia zakładu bez wymaganych pozwoleń oraz w warunkach, które w ocenie spółki mogły stwarzać zagrożenie dla życia i zdrowia pracowników oraz mieszkańców okolicznych miejscowości.

Polimery Police to jedna z największych inwestycji Grupy Azoty i całego polskiego sektora przemysłowego w ostatnich latach. Jej realizacja kosztowała około 7 mld zł. Projekt zakładał wykorzystanie nowoczesnych technologii do produkcji polipropylenu i innych produktów petrochemicznych. Mimo oficjalnego otwarcia fabryki w 2023 r. i uruchomienia produkcji, do dziś projekt nie został ukończony.
W kwietniu 2026 r. Grupa Azoty podpisała przedwstępną umowę sprzedaży akcji spółki odpowiedzialnej za projekt Orlenowi. W wyniku transakcji Orlen, który obecnie ma 17,3 proc. udziałów w spółce, ma przejąć w niej 100 proc. udziałów.
Pierwsze zawiadomienie, obejmujące całą historię projektu zostało złożone przez spółkę w listopadzie 2025 r. Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Zawiadomienie dotyczy możliwości wyrządzenia szkody majątkowej grupie.
Grupa Azoty wskazuje, że uruchomienie Polimerów Police bez wymaganych zezwoleń mogło stanowić zagrożenie
Nowe zawiadomienie Grupa Azoty złożyła do Prokuratury Regionalnej w Szczecinie 28 sierpnia 2026 r. Nieprawidłowości mają dotyczyć uruchomienia w 2023 r. zakładu GA Polyolefins. Obecny zarząd Grupy Azoty ocenia, że w momencie uruchamiania instalacji w 2023 r. nie była ona przygotowana do bezpiecznego prowadzenia produkcji.
„Dokumentacja wskazuje na występowanie licznych wad i usterek oraz brak wymaganych pozwoleń na użytkowanie. Pozwolenia te były wydawane dopiero w 2024 r., czyli wiele miesięcy po uroczystym otwarciu instalacji. Co więcej instalacja nie była technicznie przygotowana do pracy w zakładanych warunkach” – podała Grupa Azoty.
– Nie przesądzamy dziś jakiejkolwiek odpowiedzialności konkretnych osób. Ocena należy do prokuratury. Naszym obowiązkiem było dokładne przeanalizowanie dokumentów, odtworzenie procesu decyzyjnego i przekazanie organom ścigania materiału, który pozwoli zweryfikować, czy doszło do naruszenia prawa, a jeśli tak, to kto ponosi za to odpowiedzialność. Naszym zdaniem doszło do nieodpowiedzialnego eksperymentu, w którym na szali mogły znaleźć się zdrowie i życie pracowników oraz mieszkańców Polic. Mówimy przecież o położonej w sąsiedztwie miasta instalacji, która pracuje na wodorze oraz łatwopalnych węglowodorach, jak propan czy propylen – komentuje sprawę wiceprezeska Grupy Azoty Małgorzata Królak.
Szczegółowy wykaz stwierdzonych nieprawidłowości został przekazany organom ścigania.
Polecamy: Koksownie kulą u nogi JSW. Spółka przedstawi wkrótce nowy plan naprawczy
Władze Grupy Azoty uważają, że Polimery Police nie miały szans na sukces
Zawiadomienie jest efektem audytu prowadzonego w Grupie Azoty. Spółka prowadzi także analizę dokumentacji technicznej, projektowej i korporacyjnej dotyczącej inwestycji. Grupa Azoty zapowiada możliwość złożenia kolejnych zawiadomień.
O planach złożenia kolejnych zawiadomień w sprawie Polimerów Police Grupa Azoty informowała w sierpniu na spotkaniu z dziennikarzami. Jak podawał wtedy zarząd, kolejne planowane zawiadomienia mają dotyczyć:
- ponoszenia nieuzasadnionych kosztów i wydatków związanych z uruchomieniem projektu Polimery Police (chodzi głównie o koszty marketingowe oraz związane z zatrudnieniem szerokiej kadry menedżerskiej);
- udzielenia i wypłaty przez Grupę Azoty niezabezpieczonych pożyczek spółce Grupa Azoty Polyolefins;
- nieprawidłowości przy pozyskiwaniu finansowania o wartości 1,8 mld zł (to pieniądze, jakie Grupa Azoty i GA Police wniosły do projektu bez zabezpieczeń).
Według obecnego zarządu spółki projekt od początku nie miał szans na zyskowność. Między innymi dlatego, że w 2019 r. nastąpiło załamanie cen na rynku polipropylenu w Europie, które wpłynęło na przyszłą rentowność projektu.
Orlen ma przejąć Polimery Police
Obecny plan na przyszłość zakładu jest taki, że nową fabrykę przejmie Orlen. Paliwowy koncern podpisał już wstępną umowę zakupu wszystkich akcji spółki Grupy Azoty Polyolefins, która realizowała inwestycję. Koncern zapowiadał, że spodziewa się finalizacji transakcji w trzecim kwartale tego roku. Akcje kupi za symboliczne 4 zł, ale dodatkowo pokryje część zobowiązań wobec wierzycieli w wysokości 1,35 mld zł.
Dzięki porozumieniu z Orlenem i bankami udało się zrestrukturyzować Polimery Police. W efekcie zadłużenie całkowite Grupy Azoty spadło z 18,2 mld zł do 13,2 mld zł. Z tego dług wobec banków sięga 7 mld zł.
Polimery Police były pomysłem poprzednich władz spółki i kraju
Grupa Azoty zajmuje drugą pozycję w UE w produkcji nawozów azotowych i wieloskładnikowych. Największym akcjonariuszem spółki jest Skarb Państwa z 33 proc. udziałów. W praktyce oznacza to, że rząd ma wpływ na spółkę ze względu na prawa właścicielskie i wpływ na powoływanie członków organów spółki.
W latach, kiedy powstawała inwestycja Polimery Police, rządziła koalicja Zjednoczonej Prawicy. Prace nad projektem ruszyły w 2020 r. Ministrem aktywów państwowych był wtedy Jacek Sasin, a prezesem spółki Wojciech Wardacki.