Honda pierwszy raz od 70 lat zanotowała stratę operacyjną. Akcje koncernu poszły jednak mocno w górę

Honda pierwszy raz od 70 lat zanotowała roczną stratę operacyjną. W koncern motoryzacyjny uderzyły nie tylko problemy firmy z samochodami elektrycznymi, ale także taryfy nałożone przez Donalda Trumpa.

W roku fiskalnym zakończonym w marcu Honda odnotowała stratę operacyjną 414,3 mld jenów (około 10,4 mld zł). Tymczasem rok wcześniej koncern osiągnął zysk operacyjny na poziomie 1,2 bln jenów (około 30,1 mld zł). „Środowisko biznesowe wokół firmy zmienia się gwałtownie, a efekt tych zmian pozostaje niepewny” – ogłosił koncern.

Firma bowiem całkowicie przebudowuje swój dział samochodów elektrycznych. Rezygnuje m.in. z wprowadzania na rynek kilku modeli, które miały trafić do produkcji w Ameryce Północnej. Restrukturyzacja ma kosztować około 9 mld dolarów – podaje CNBC.

Honda również zmieni podejście do rynku chińskiego, gdzie startupy produkujące elektryki prowadzą morderczą konkurencję. „W takich warunkach firma także wprowadzi zmiany do planów wprowadzenia na rynek pewnych modeli samochodów elektrycznych” – czytamy w komunikacie koncernu.

Problemy z jakością samochodów

Jak tłumaczy Aya Adachi z Centrum Geopolityki, Geoekonomii i Technologii Niemieckiej Rady Stosunków Zagranicznych, gwałtowny rozwój chińskich aut elektrycznych wpływa na światowe rynki. – Podczas gdy Japończycy to pionierzy rynku hybryd, to ich wolne przejście na pojazdy akumulatorowe sprawiło, że mają ograniczoną obecność na rynku chińskim, a także podlegają coraz silniejszym naciskom producentów z Państwa Środka na rynkach zagranicznych – tłumaczy.

Honda miała też poważne problemy z jakością swoich pojazdów. W marcu silniki kupione przez Aston Martina powodowały problemy z akumulatorami, a w styczniu japoński koncern został pozwany w Kanadzie za kłopoty z silnikami 1,5 l w trzech swoich modelach.

Jednocześnie jednak kiepskie wyniki finansowe nie wpłynęły negatywnie na akcje japońskiego koncernu. – Uważamy, że wzrost kursu to efekt prognoz firmy dotyczących zysku operacyjnego i netto. Oba te parametry są bowiem o 38 proc. wyższe od przewidywań analityków – tłumaczy Masahiro Akita, analityk firmy Bernstein. Dodaje on jednak, że nie wiadomo, czy te prognozy obejmą wszystkie możliwe straty dotyczące inwestycji w auta elektryczne.