Iran obiecuje: irackie statki mogą płynąć przez cieśninę Ormuz
Iran zapowiedział, że irackie jednostki mogą swobodnie przepływać przez cieśninę Ormuz. To ma, jak twierdzą analitycy, powstrzymać Bagdad przed bliższymi kontaktami z Waszyngtonem.
Irak dołączył więc do Chin, Rosji, Indii i Pakistanu, które to państwa mają zgodę na transport przez cieśninę Ormuz. W ostatnich dniach szlakiem tym przepłynęły też dwa statki tureckie, dwa japońskie i jeden francuski.
Jak tłumaczy Kenneth Katzman z think tanku Soufan Center, Irak ma mały wybór, jeśli chodzi o transport ropy. Dlatego zgoda na przejście tym szlakiem ma powstrzymać Bagdad przed dołączeniem do amerykańskiej, antyirańskiej koalicji.
Irak próbował wcześniej eksportować ropę cysternami przez Syrię do Europy oraz przez autonomiczny region Kurdystanu do Turcji. To jednak pozwalało na eksport jedynie części produkowanej ropy naftowej na południu kraju. Przed rozpoczęciem wojny kraj ten produkował około 4,3 mln baryłek dziennie, z czego zdecydowana większość była eksportowana morzem.
Iran zamknął cieśninę Ormuz po izraelskich i amerykańskich atakach, które trwają od 28 lutego. Donald Trump wielokrotnie stawiał Teheranowi ultimatum, domagając się otwarcia głównego szlaku transportowego z Zatoki Perskiej, którym przepływało ok. 20 proc. światowej produkcji ropy. Blokada wywołała bowiem potężny kryzys paliwowy, windując ceny i zmuszając wiele krajów do racjonowania zapasów albo do wprowadzenia kontroli cen (jak w Polsce).