Kubilius: Polska może być kluczowa dla produkcji pocisków przeciwrakietowych w Europie

Polska może odegrać bardzo ważną rolę w zwiększeniu produkcji pocisków przeciwrakietowych w Europie – ocenił unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius podczas wizyty w Warszawie. Władysław Kosiniak-Kamysz ostrzegł jednocześnie, że wojna na Bliskim Wschodzie może spowodować opóźnienia w dostawach amerykańskiego uzbrojenia do Europy.

Unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius przebywa w piątek w Warszawie w ramach tzw. „Misji Pociski”, której celem jest szybkie zwiększenie produkcji uzbrojenia w Unii Europejskiej. Podczas wspólnej konferencji prasowej z wicepremierem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem podkreślił, że Europa stoi przed poważnym wyzwaniem związanym z budową systemów obrony przeciwrakietowej.

Kubilius zwrócił uwagę, że według sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego Europa musi zwiększyć produkcję systemów obrony przeciwrakietowej aż o 400 proc. W jego ocenie Polska może stać się jednym z kluczowych producentów takiego uzbrojenia w regionie.

Komisarz wskazał, że rozwój produkcji może być wspierany przez unijny program SAFE, który przewiduje finansowanie inwestycji obronnych w państwach członkowskich. Jak podkreślił, dzięki takim instrumentom Polska może rozwijać własny przemysł zbrojeniowy i zwiększać zdolności produkcyjne.

Zdaniem Kubiliusa skorzystanie z funduszy SAFE oznaczałoby powstanie nowych zakładów produkcyjnych i miejsc pracy w Polsce. Ostrzegł przy tym, że rezygnacja z programu może oznaczać utratę szansy na rozwój sektora obronnego i budowę skutecznej ochrony przeciwrakietowej.

Komisarz przyznał, że jest zaskoczony trwającą w Polsce dyskusją wokół programu SAFE. Podkreślił jednak, że decyzja o jego wykorzystaniu należy do władz w Warszawie. Dodał, że chodzi nie tylko o bezpieczeństwo Polski, ale również o wzmocnienie obrony całej Europy.

Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że rozmowy z Kubiliusem dotyczyły w dużej mierze właśnie programu SAFE. Określił go jako program wzmacniający bezpieczeństwo Polski i Europy oraz budujący niezależność produkcji zbrojeniowej na kontynencie.

Minister zwrócił uwagę, że sytuacja na Bliskim Wschodzie dodatkowo zwiększa znaczenie europejskiej samodzielności w produkcji broni i stabilności łańcuchów dostaw. Jak zaznaczył, również Stany Zjednoczone w ostatnich latach wskazywały, że Europa powinna wziąć większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo.

Kosiniak-Kamysz ponownie zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy wdrażającej program SAFE. Podkreślił, że środki z tego programu są potrzebne m.in. na zakup baterii antydronowych, rozbudowę infrastruktury obronnej oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Szef MON ostrzegł także, że wojna z Iranem może spowodować opóźnienia w dostawach amerykańskiego uzbrojenia do Europy. Według niego przemysł zbrojeniowy USA będzie musiał w pierwszej kolejności uzupełnić zapasy wykorzystane w działaniach na Bliskim Wschodzie, co może wpłynąć na tempo realizacji zamówień dla europejskich państw.

Źródło: PAP, Politico