Lagarde: światowy porządek się zmienia, ale to nie jest załamanie

Znaleźliśmy się w punkcie, gdzie musimy szukać planu B, ale to nie jest załamanie światowego porządku – wskazała prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Christine Lagarde podczas finałowego panelu Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Odniosła się tym samym do jednego z najgłośniejszych wystąpień z Davos – premiera Kanady Marka Carneya, który stwierdził, że dotychczasowy porządek świata się załamuje.

– Nie podzielam do końca zdania Marka. Sądzę, że my, tworzący politykę, znaleźliśmy się w punkcie, gdzie musimy szukać planu B (…), ale nie jestem pewna, że musimy mówić o załamaniu. Sądzę, że powinniśmy rozmawiać o alternatywach – oświadczyła Lagarde.

Carney: dotychczasowy porządek świata się załamuje

Carney w przemówieniu wygłoszonym w Davos we wtorek powiedział m.in., że dotychczasowy porządek świata się załamuje, a mocarstwa używają ekonomicznej integracji jako broni i coraz bardziej widoczna jest skłonność niektórych państw do dostosowywania się do wymogów silniejszych.

Kanadyjskie media uznały to wystąpienie za najważniejsze przemówienie Carneya, oznaczające fundamentalną zmianę w polityce zagranicznej Kanady, nazywaną już „doktryną Carneya”. Oceniły też, że premier obwinił amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa o „załamanie globalnych relacji”.

Wystąpienie Carneya odbiło się szerokim echem także w zagranicznej prasie. Zdaniem niemieckiego tygodnika „Der Spiegel” premier Kanady nakreślił wizję Zachodu bez USA, także po prezydenturze Trumpa, i nazwał wystąpienie Carneya „przemówieniem, na które czekał świat”. Francuski dziennik „Le Monde” zwrócił uwagę, że Carney wezwał „potęgi średniej wielkości”, by zmobilizowały się na rzecz planowania przyszłości bez USA. Jak oceniła gazeta, niedługo „ta możliwość stanie się nieuchronna”.

„Nie jesteśmy już w Kansas"

Lagarde w swoim wystąpieniu wskazała także, że kraje na całym świecie są od siebie zależne, a powiązania między nimi są bardzo silne – podaje „The Guardian". Prezeska EBC dodała, że w kontekście zachodzących zmian „należy zbadać wszystkie kierunki”, ale obowiązkiem bankierów centralnych i ekonomistów jest odróżnianie sygnałów od szumu.

Poza Lagarde w panelu zamykającym forum uczestniczyły m. in. Ngozi Okonjo-Iweala, dyrektorka generalna Światowej Organizacji Handlu oraz Kristalina Georgiewa, dyrektorka zarządzająca Międzynarodowego Funduszu Walutowego(MFW).

Georgiewa wskazała, że żyjemy obecnie w świecie bardziej podatnym na wstrząsy, co prowadzi do nieoczekiwanych sytuacji w geopolityce, technologii i klimacie. „Nie jesteśmy już w Kansas" – zażartowała cytowana przez "Guardiana" szefowa MFW, nawiązując do kultowego cytatu z amerykańskiej ekranizacji "Czarnoksiężnika z krainy Oz".

Okonjo-Iweala wskazała z kolei, że decydenci muszą robić plany z uwzględnieniem "wbudowanej niepewności”. Powiedziała także, że gdybym obecnie rządziła krajem, starałaby się wzmocnić ten kraj i swój region oraz budować odporność.

Nie sądzę, żebyśmy wrócili do punktu wyjścia – odpowiedziała dyrektor WTO zapytana, czy agresywne podejście prezydenta Trumpa do ceł i sojuszników stworzyło „sytuację permanentną”, która przetrwa jego kadencję w Białym Domu.

Źródło: PAP/XYZ