Macron odmawia wejścia do Rady Pokoju. Trump grozi cłami na francuskie wino

Emmanuel Macron ma odmówić wejścia do „Rady Pokoju”, której celem jest zarządzanie Strefą Gazy. Donald Trump grozi więc Francji nałożeniem 200-procentowych ceł na wino.

– Nikt go nie chce, bo zaraz przestanie być prezydentem. W porządku, ale wiecie, co zrobię? Nałożę 200 proc. cła na jego wina i szampany i dołączy do Rady Pokoju. Ale nie musi do niej dołączać – mówił Donald Trump dziennikarzom, gdy zapytali go o prawdopodobne odrzucenie zaproszenia do Rady Pokoju przez prezydenta Francji – pisze CNBC.

Paryż uznał groźby Trumpa za „nieakceptowalne i nieskuteczne”. Minister rolnictwa Francji Annie Genevard powiedziała w telewizji TF1, że słowa amerykańskiego prezydenta „nie mogą pozostać bez reakcji nie tylko ze strony Francji, ale i całej Unii Europejskiej”. Przyznała, że branża winiarska już i tak ma poważne problemy, a tak wysokie cła stanowiłyby potężny cios dla tej gałęzi francuskiej gospodarki.

Czym jest Rada Pokoju?

Rada Pokoju, według pierwotnych założeń, ma zarządzać Strefą Gazy. Zaproszenie do niej dostało ponad 60 przywódców, m.in. Władimir Putin, Karol Nawrocki czy Keir Starmer. Na jej czele stoi Donald Trump, który planuje, by ciało to zajęło się także innymi konfliktami międzynarodowymi i zastąpiło ONZ.

Francja i Kanada, mimo zaproszeń, nie chcą do Rady Pokoju przystąpić. Karol Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji. Jego minister, Marcin Przydacz, powiedział jedynie, że „podawane są informacje, że do takiej Rady zapraszane są także osoby czy politycy, z którymi w żaden sposób po drodze polskiemu prezydentowi nie jest”, jak choćby Władimir Putin. Zaproszenie zaakceptował natomiast Viktor Orbán.