Raport: Europa może wyjść ze stagnacji gospodarczej. Ale potrzeba jej firm stawiających odważne kroki

Firmy, które są gotowe podejmować odważne ruchy strategiczne, mogą odegrać kluczową rolę w przełamywaniu stagnacji gospodarczej w Europie. Ich inwestycje wraz z reformą regulacyjną oraz ukierunkowanym wsparciem dla strategicznych projektów mogą podwoić tempo wzrostu gospodarczego w Europie – wskazuje McKinsey w najnowszym raporcie.

"Nasze badania wskazują, że Europa, podążając obecną trajektorią, ryzykuje kolejną dekadę stagnacji z powolnym wzrostem realnego PKB o około 1 proc. rocznie (...). Jednak nie jest to nieuniknione" – wskazano w raporcie pt. „Transformacja Europy: odważne działania na rzecz rozwoju” zaprezentowanym podczas trwającego Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

"Jeśli wybitni liderzy sektora prywatnego, wspierani przez sektor publiczny, zdołają wykorzystać ostatni dynamizm przepływów kapitału i z grubsza dorównać swoim amerykańskim odpowiednikom pod względem inwestycji i wydatków na badania i rozwój, kontynent mógłby przejść na ścieżkę przyspieszenia produktywności, która podwoiłaby tempo wzrostu gospodarczego i znacząco zwiększyła zamożność gospodarstw domowych" – wskazali analitycy firmy.

Europa musi zdecydowanie więcej inwestować

Zwiększenie nakładów inwestycyjnych to jedno z działań, na którego potrzebę wskazali autorzy raportu. Jak podali, przedsiębiorstwa z USA zainwestowały w ciągu ostatnich pięciu lat o 2 bln euro więcej w technologie cyfrowe niż europejskie firmy. Szacowana roczna luka inwestycyjna w Europie wynosi 580 mld euro w zakresie inwestycji korporacyjnych oraz 300 mld euro w segmencie startupów i scaleupów.

Z kolei w raporcie Mario Draghiego o konkurencyjności UE oszacowano, że konieczne jest coroczne uruchamianie dodatkowych 800 mld euro. Zgodnie z najnowszymi szacunkami kwota ta wzrosła obecnie do 1,2 bln euro rocznie w formie inwestycji prywatnych i publicznych przez najbliższe pięć lat, głównie w wyniku zwiększonych wydatków na obronność – przypomnieli także autorzy raportu.

– Osiągnięcie takiego poziomu trwałych inwestycji przedsiębiorstw wymaga wdrożenia licznych zmian. Europejskie firmy nie mogą jednak czekać. Skuteczna ścieżka działania powinna być dwutorowa: z jednej strony postępować w kierunku szeroko zakrojonej reformy regulacyjnej, a z drugiej przyspieszać realizację konkretnych projektów prywatnych, w razie potrzeby zapewniając im ukierunkowane wsparcie – wskazuje Daniel Boniecki, starszy partner McKinsey & Company w Polsce.

Kluczową rolę do odegrania ma sektor prywatny

W raporcie wskazano reformy, które mogą zwiększyć konkurencyjność europejskiej gospodarki. To m. in. przebranżowienie ok. 1 mln pracowników w celu zamknięcia luki kompetencyjnej na rynku pracy, upraszczanie warunków dla prowadzenia biznesu m. in. poprzez tworzenie jednolitych ram prawnych we wszystkich krajach UE czy tworzenie sprzyjającego otoczenia dla przejęć i fuzji na europejskim rynku.

Ale nie tylko sektor publiczny ma zadanie do wykonania. Kluczową rolę mogą odegrać firmy, które dzięki strategicznym inwestycjom i odważnym krokom podciągną wyniki w całej gospodarce.

Z badania McKinsey Global Institute, na które powołują się autorzy raportu, wynika z kolei wzrost produktywności na poziomie krajowym jest często napędzany przez kilka "ambitnych firm podejmujących odważne decyzje", podczas gdy pozostałe przedsiębiorstwa rozwijają się w sposób stopniowy.

Polecamy: Polskie firmy za mało inwestują. „Alarmująco niski poziom". Jak zmniejszyć dystans dzielący nas od UE?

Jak wskazano, w latach 2011-2019 w próbie obejmującej przedsiębiorstwa odpowiedzialne za 15 proc. PKB USA, ponad dwie trzecie wzrostu produktywności było generowane przez 44 firmy. W porównywalnej próbie dla Niemiec dwie trzecie wzrostu produktywności było napędzane przez zaledwie 13 firm.

– Wniosek jest jednoznaczny: zaledwie kilkaset firm może w sposób wymierny wpływać na ścieżkę wzrostu oraz konkurencyjność całej gospodarki. Szczególnie dotyczy to przedsiębiorstw wykorzystujących zaawansowane technologie oraz eksportujących usługi na rynki globalne – komentuje ustalenia raportu Boniecki.

– Skoncentrowanie się na uruchomieniu od dziesięciu do dwudziestu wielomiliardowych inwestycji w sektorach strategicznych mogłoby przyczynić się do zmniejszenia luki inwestycyjnej Europy i przynieść natychmiastowy, transformacyjny efekt. Jest to szczególnie istotne w kontekście Polski, która musi zwiększać skalę inwestycji, silniej i bardziej bezpośrednio łączących ją z największymi gospodarkami świata – dodaje.

Skalować jak ASML i wprowadzać innowacje jak Novo Nordisk. W którą stronę powinny iść firmy w Europie?

Eksperci McKinsey wskazali też pięć przykładów europejskich firm i ich działań, na których mogą się wzorować firmy z sektora prywatnego. Firmy i działania wyróżnione przez autorów raportu to:

  1. holenderski gigant z sektora półprzewodników ASML i skalowanie najbardziej wydajnych modeli biznesowych i technologii,
  2. niemieckie spółki technologiczne SAP i Siemens z przesunięciem portfolio w kierunku najbardziej produktywnych i szybko rozwijających się obszarów biznesowych,
  3. Novo Nordisk (z Danii) – koncern farmaceutyczny, który dzięki stawianiu na innowacje zaoferował klientom zupełnie nowy, wartościowy produkt, wprowadzając Ozempic do leczenia otyłości,
  4. Airbus, Leonardo i Thales, które budują efekt skali dzięki utworzeniu spółki joint venture zajmującej się technologią satelitarną,
  5. hiszpańska grupa bankowa Santander, która dzięki adopcji technologii AI zmniejszyła koszty w 2024 r. o 200 mln euro.