Nawrocki podjął decyzję ws. ustawy budżetowej
Podpisuję budżet, by chronić stabilność państwa i kieruję go do Trybunału Konstytucyjnego, by chronić przyszłość Polski – poinformował prezydent Karol Nawrocki.
„Podpisuję budżet – by chronić stabilność państwa – i kieruję go do Trybunału Konstytucyjnego – by chronić przyszłość Polski. Podpisuję, dlatego, że brak budżetu nie rozwiązałby żadnego z problemów, przed którymi stoimy. Byłoby to natomiast ryzykiem dla stabilności i przewidywalności spraw państwa” – powiedział Karol Nawrocki w nagraniu udostępnionym przez KPRP.
Jak stwierdził, nie chce, by brak podpisu pod budżetem „stał się alibi dla bezczynności rządu”.
Zgodnie z prawem prezydent nie może zawetować ustawy budżetowej, może jednak skierować ja do TK. Trybunał musi orzec w tej sprawie nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia złożenia wniosku.
Wywodzący się ze środowiska PiS prezydent Karol Nawrocki uważa, że TK działa bez zarzutów, mimo m.in. wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE stwierdzającego, że z powodu „dublerów” (sędziów powołanych za rządów PiS na miejsce prawidłowo powołanych sędziów) w składzie oraz orzecznictwo podważające zasady prawa UE nie spełnia wymogów niezawisłego sądu.
Nawrocki stwierdził w nagraniu opublikowanym na platformie X, że budżet na 2026 r. to budżet zapaści w ochronie zdrowia. W jego ocenie budżet na ten rok to też „stagnacja, a nie rozwój”, gdy następuje – jak stwierdził – spadek realnego finansowania nauki. Jego zdaniem niewystarczająco dofinansowane są też kultura czy sport, a ustawa „nie uwzględnia głosu partnerów dialogu społecznego czy związków zawodowych”
– Skierowany do mnie budżet państwa nie realizuje także gwarancji bezpieczeństwa. Mimo wielu deklaracji nie zapewnia 5 proc. PKB na obronę – powiedział.
Jednocześnie prezydent skrytykował budżet za nadmierny deficyt.
Brak podpisu prezydenta pod budżetem oznaczałby m.in. brak dodatkowych środków dla ABW
Brak podpisu prezydenta pod ustawą budżetową oznaczałby, że nie wchodzi on w życie. Konstytucja stanowi, że w takim wypadku „Rada Ministrów prowadzi gospodarkę finansową na podstawie przedłożonego projektu ustawy”.
– Skierowanie ustawy budżetowej na 2026 r. do Trybunału Konstytucyjnego to polityczny teatr bez realnych skutków – ocenił minister finansów Andrzej Domański. Dodał, że jest to budżet inwestycji oraz rekordowych nakładów na obronę.
Jak zauważył Domański w zeszłą środę, odmowa podpisania przez prezydenta ustawy budżetowej w praktyce wiązałaby się z brakiem dodatkowych środków dla służb – Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i dla Agencji Wywiadu, które zapewniono na etapie prac sejmowych, a także brakiem dołożonych na etapie prac parlamentarnych dodatkowych środków na naukę.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański podkreślił wówczas równocześnie, że prezydent „nie ma żadnych merytorycznych podstaw, aby kwestionować konstytucyjność budżetu na 2026 r.".
Budżet na 2026 r. z rekordowym deficytem, jednak poniżej progu ostrożnościowego
Ustawa budżetowa na ten rok zakłada, że wydatki państwa wyniosą 918,9 mld zł, a deficyt budżetowy ukształtuje się na poziomie nie wyższym niż 271,7 mld zł. Dochody budżetu państwa zaplanowano na 647,2 mld zł. Wpływy z VAT mają wynieść 341,5 mld zł, 103,3 mld zł budżet ma uzyskać z akcyzy, 80,4 mld zł z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) oraz 32 mld zł z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT).
Zgodnie z ustawą relacja państwowego długu publicznego do PKB ukształtuje się na poziomie 53,8 proc., pozostając poniżej progu ostrożnościowego 55 proc. określonego w ustawie o finansach publicznych.
W tegorocznym budżecie zaplanowano wydatki na obronę narodową przekraczające 200 mld zł, co odpowiada 4,81 proc. PKB. Fundusze te mają być przeznaczone na modernizację armii i wsparcie systemu bezpieczeństwa. Na ochronę zdrowia ma trafić 247,8 mld zł, co stanowi 6,81 proc. PKB, a priorytetem dla rządu mają być inwestycje w infrastrukturę medyczną i kadry. Nakłady na drogi i kolej wyniosą 53,9 mld zł, w tym 20,1 mld zł z budżetu państwa.
Polecamy: Budżet na 2026 rok: ryzykowna gra. Wszystko co warto wiedzieć
Źródło: PAP, XYZ