Nicolas Maduro przed nowojorskim sądem. Ruszyła rozprawa
W sądzie federalnym na Manhattanie rozpoczęła się pierwsza rozprawa przeciwko byłemu prezydentowi Wenezueli Nicolasowi Maduro i jego żonie Cilii Flores. Para została formalnie postawiona w stan oskarżenia w związku z zarzutami o narkoterroryzm.
Rozprawa, która nie jest transmitowana na żywo, odbywa się pod przewodnictwem 92-letniego sędziego Alvina Hellersteina, nominowanego niegdyś przez prezydenta Billa Clintona. Sąd rozpatruje cztery zarzuty, w tym udział w zmowie o charakterze narkoterrorystycznym.
Według relacji CNN, Maduro został doprowadzony na salę sądową skutymi kostkami.
Aktualizacja, godz. 18:25.
Zgodnie z informacjami amerykańskich mediów, Maduro nie przyznał się do winy. Usłyszał cztery zarzuty, w tym zmowy narkoterrorystycznej, importu narkotyków do USA, posiadania pistoletów maszynowych i materiałów wybuchowych.
Aktualizacja, godz. 18:40
Prawnik reprezentujący Maduro powiedział, że jego klient nie wnioskuje o zwolnienie za kaucją. Niewykluczone, że zrobi to w przyszłości. Zadeklarował, że oczekuje sprawdzenia "wojskowego porwania" jego klienta.
Prawnik żony Maduro, Cilii Flores stwierdził, że w czasie porwania doznała obrażeń i poprosił o ocenę stanu medycznego i psychicznego przez lekarzy.
Aktualizacja, godz. 18:50
Sędzia zaplanował kolejną rozprawę na 17 marca. Dzisiejsze posiedzenie zakończono.
Znani prawnicy w obronie pary
Maduro reprezentuje Barry Pollack, znany adwokat, który wcześniej bronił m.in. założyciela WikiLeaks Juliana Assange’a. Jego żonę Cilię Flores reprezentuje Mark Donnelly, były prokurator federalny z Houston.
Para została przewieziona do sądu śmigłowcem z Metropolitan Detention Center na Brooklynie. Pod gmachem sądu zebrała się grupa demonstrantów – przeciwników reżimu Maduro z wenezuelskimi flagami, a także mniejsza grupa sprzeciwiająca się interwencji USA.
Źródło: XYZ, PAP