Niemcy wzywają Francję do zwiększenia wydatków na obronność kosztem innych sektorów

Niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul zaapelował do Francji o większe inwestycje w obronność, nawet jeśli wymagałoby to cięć w innych obszarach budżetu. Wypowiedź ta spotyka się z ostrożną reakcją Paryża w kontekście trwających napięć między Berlinem a Pałacem Elizejskim.

Berlin domaga się od Paryża większych wydatków na obronność. Niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul w wywiadzie dla niemieckiego radia publicznego podkreślił, że Francja powinna działać zgodnie z własnymi deklaracjami o dążeniu do europejskiej suwerenności strategicznej.

Wadephul wskazał, że obecne wysiłki Francji są niewystarczające. „Każdy, kto mówi o naszej dążności do europejskiej suwerenności, musi działać również we własnym kraju. Niestety, wysiłki Republiki Francuskiej dotychczas są niewystarczające” – stwierdził minister.

Niemiecki minister wezwał Francję do rezygnacji z euroobligacji. Zamiast wspólnego unijnego zadłużania się, Paryż powinien – według Wadephula – znaleźć oszczędności w innych obszarach, aby stworzyć przestrzeń finansową na obronność. „Apelujemy, by Francja podjęła trudne decyzje, tak jak my, aby stworzyć zdolność inwestycyjną, w tym w sektorze społecznym, i wprowadzić jedną lub dwie oszczędności, aby osiągnąć kluczowy cel europejskich zdolności obronnych” – dodał.

Wadephul podkreślił też znaczenie realizacji celów NATO. Wezwał wszystkie kraje europejskie do osiągnięcia 5-procentowego poziomu wydatków na obronność w relacji do PKB do 2035 roku, zgodnie z ubiegłorocznymi ustaleniami Sojuszu. „Każdy, kto dziś mówi o niezależności od USA, musi najpierw wykonać swoją pracę domową” – zaznaczył.

Francja odpowiada, że zwiększyła wydatki na obronność. Anonimowy urzędnik francuskiego ministerstwa gospodarki przypomniał, że od 2017 roku budżet obronny Francji podwoił się. „Jesteśmy przekonani, że silna francusko-niemiecka ambicja jest absolutnie niezbędna dla obronności Europy” – podkreślił.

Napięcia między Berlinem a Paryżem są szczególnie wyraźne w kontekście jądrowym. Zaledwie kilka dni wcześniej kanclerz Niemiec Friedrich Merz informował podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa o wstępnych rozmowach z Macronem na temat europejskiego odstraszania nuklearnego. Niemcy, nie posiadając własnych broni jądrowych, coraz bardziej polegają na francuskim potencjale nuklearnym.

Wadephul przestrzegł przed podważaniem sojuszu transatlantyckiego. Minister ostrzegł, że rezygnacja ze współpracy z USA byłaby błędem: „Bez amerykańskiego parasola nuklearnego, bez amerykańskich danych wywiadowczych jesteśmy bezbronni”.NATO wskazuje na niewielką różnicę w wydatkach obronnych.

W 2025 roku Francja planuje przeznaczyć na obronność 2,05 proc. PKB, a Niemcy – 2,4 proc., choć wcześniej Niemcy były znacznie niżej w tym zakresie. Tło tych wyliczeń podkreśla presję Berlina na Paryż w kontekście realizacji ambitniejszych celów strategicznych.

Źródło: Politico