Orlen kupuje udziały w złożu Goliat. Koncern zwiększy swoje zasoby w Norwegii o 15 proc.
Orlen ma umowę kupna 20 proc. udziałów w pięciu koncesjach obejmujących norweskie złoża. Transakcja zwiększy zasoby gazu i ropy norweskiego koncernu o prawie 60 mln baryłek ekwiwalentu ropy.
Oznacza to, że w ciągu kilku lat Orlen będzie mógł zwiększyć wydobycie o 12 tys. baryłek dziennie.
– Jedną transakcją zwiększamy skokowo nasze zasoby gazu i ropy w Norwegii o 15 proc. Ten zakup otwiera nowy rozdział w historii działalności grupy. Obiecaliśmy Polakom zapewnienie niezależności i bezpieczeństwa energetycznego oraz możliwie najniższe ceny. Dlatego utrzymaliśmy ceny gazu na niezmienionym poziomie, chroniąc naszych klientów przed skutkami geopolitycznych zawirowań. I dlatego konsekwentnie powiększamy własną bazę surowcową – skomentował prezes Orlenu Ireneusz Fąfara.
Umowę podpisały spółka Orlenu Upstream Norway oraz norweska Vår Energi. Kontrakt obejmuje 20 proc. udziałów w pięciu koncesjach obejmujących już produkujące złoże Goliat oraz dodatkowe, udokumentowane zasoby gazu i ropy odkryte w obrębie wyniesienia Goliat Ridge.
Realizacja transakcji wymaga standardowej zgody norweskich władz. Po jej uzyskaniu udziałowcami złoża Goliat będą Vår Energi (jako operator z 45 proc. udziałów), Equinor (35 proc. udziałów) oraz Orlen Upstream Norway (20 proc.).
Orlen planuje inwestycje w związku z transakcją
Udokumentowane zasoby przypadające na Orlen w ramach złoża wynoszą ponad 36 mln baryłek ekwiwalentu ropy naftowej (boe). Z kolei uruchomienie wydobycia z Goliat Ridge ma zapewnić koncernowi dodatkowe 22 mln boe. Łącznie daje to 58 mln boe, w tym ok. 3 mld m sześc. gazu dla polskiego koncernu.
– W ciągu najbliższych czterech lat przeprowadzimy inwestycje, które zwiększą możliwości wydobycia z przejętych koncesji. Dzięki temu do końca dekady wydobycie z tych aktywów wzrośnie trzykrotnie – z ok. 4 tys. do 12 tys. baryłek ekwiwalentu ropy dziennie. Złoża Goliat i Goliat Ridge będą produkować co najmniej do 2040 r., zapewniając spółce Orlen Upstream Norway stabilne przychody i dobre warunki do dalszego rozwoju – wskazał wiceprezes koncernu ds. wydobycia Wiesław Prugar.
Aktualnie realizowane plany inwestycyjne dla złoża Goliat przewidują wykonanie dodatkowych odwiertów produkcyjnych oraz rozpoczęcie wydobycia gazu, który do tej pory był zatłaczany z powrotem do złoża.
Jak podaje Orlen, złoże Goliat zostało odkryte w 2000 r. Produkcję rozpoczęto szesnaście lat później przy wykorzystaniu unikalnej pływającej jednostki produkcyjno-magazynowo-przeładunkowej (ang. floating production, storage and offloading unit – FPSO). W odróżnieniu od innych FPSO, które przypominają konwencjonalne statki, jednostka obsługująca Goliata została zbudowana na planie koła, aby zapewnić jej maksymalną stabilność, odporność i bezpieczeństwo. Jednostka jest w stanie produkować do 100 tys. baryłek ropy dziennie. Wewnątrz okrągłego kadłuba znajdują się magazyny ropy zdolne pomieścić ok. 1 mln baryłek surowca. Dzięki temu odbiór surowca może odbywać się rzadziej, co zwiększa bezpieczeństwo operacji – wskazuje koncern.
„FPSO jest zasilana energią z lądu, która w ponad 90 proc. pochodzi z odnawialnych źródeł energii. W efekcie intensywność emisji związanych z wydobyciem ze złoża Goliat wynosi ok. 2 kg na baryłkę ekwiwalentu ropy, podczas gdy średnia światowa to 16 kg" – podała spółka, powołując się na dane z raportu „Offshore Norge Climate and Environmental Report 2025".
Polecamy:
- Orlen wypłaci najwyższą dywidendę w historii spółki
- Gazowa pułapka czy energetyczne zabezpieczenie? Ekolodzy kontra miliardowe inwestycje państwowych spółek
- Rząd przyjął projekt podatku od nadmiarowych zysków spółek paliwowych