Spadki na GPW hamują, wyprzedaż za oceanem. Podsumowanie dnia na GPW 20 stycznia 2026 r.
Spadki na GPW we wtorek wyhamowały – WIG20 nieznacznie zyskał (+0,04 proc.), WIG stracił (-0,1 proc.). Tymczasem po wolnym dniu w poniedziałek, na starcie tygodnia w USA S&P 500 i Nasdaq traciły po ponad 1 proc.
Wcześniej w ciągu dnia straty na GPW były wyższe, spadały też indeksy w Europie i Stanach Zjednoczonych.
– Widać wzrost podaży zarówno u nas, jak i na giełdach za oceanem. Silnie spada również DAX, wygląda to dosyć pesymistycznie – powiedział PAP Biznes Przemysław Smoliński, analityk BM PKO BP.
– Najgorzej z głównych indeksów, w horyzoncie krótkoterminowym, wygląda mWIG40 (minus 0,41 proc. na zamknięciu – przyp. red.). Indeks ten wybił się dołem z krótkoterminowej konsolidacji, a na wykresie pojawiła się dosyć długa czarna świeca. Z kolei WIG20 jest gdzieś w okolicach swojego dolnego ograniczenia konsolidacji – dodał.
Jak ocenia analityk, trudno odpowiedzieć na pytanie, czy wtorkowe spadki to początek średnioterminowego odwrócenia tendencji, czy tylko krótkoterminowy ruch.
– W tej chwili na to pytanie trudno odpowiedzieć. Ja bym poczekał przynajmniej do wybicia dołem z tych konsolidacji. W przypadku WIG20 zwróciłbym uwagę na strefę wsparcia od 3185 pkt do 3210 pkt. Gdybyśmy zeszli poniżej tej strefy, moglibyśmy już mówić o rozpoczęciu nieco silniejszej korekty średnioterminowej. Dopóki pozostajemy powyżej, cały czas można mieć nadzieję na to, że ten wzrost podaży to tylko jakaś krótkoterminowa realizacja zysków – powiedział.
– Dosłownie na najbliższych sesjach powinno być wiadomo, czy rozpoczynamy średnioterminowe spadki korekcyjne, czy nie – dodał.
Jego zdaniem, patrząc w długim horyzoncie, cały czas obowiązuje scenariusz wzrostowy.
– W długim horyzoncie cały czas obowiązuje scenariusz wzrostowy. Potwierdzeniem tego scenariusza byłoby wybicie górą z konsolidacji, dla WIG20 to są okolice 3312 pkt. Zamknięcie powyżej tego poziomu świadczyłoby o kontynuacji trendu wzrostowego – powiedział.
– W tej chwili niestety bliżej nam do spadków niż do wzrostów. Zatem zależnie od tego, z której strony się wybijemy, tak pewnie w średnim terminie ruch będzie kontynuowany – dodał Przemysław Smoliński.
Wśród spółek WIG20 najmocniej tracił we wtorek PGE – blisko 3 proc. Spadek o blisko 2 proc. zaliczył CD Projekt.
Polecamy: Bolesny cios w fundusze grające na spadek kursów polskich spółek
Źródło: PAP, XYZ