Polska jednym z niewielu państw UE ze spadkiem śmiertelności na drogach. Wciąż jednak jesteśmy powyżej średniej

Polska mimo wyzwań skutecznie dąży do zrealizowania celu zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych wypadków drogowych o 50 proc. do 2030 r. – wynika z oceny Komisji Europejskiej. Zajmujemy jednak 7. miejsce pod względem liczby ofiar śmiertelnych.

Według raportu KE Polska jest jednym z siedmiu krajów Unii Europejskiej, które zmierzają do osiągnięcia wyznaczonego na 2030 r. celu zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych na drogach o 50 proc. w stosunku do 2019 r. Nad Wisłą liczba ta spadła od 2019 r. o jedną trzecią. Pozostałe państwa, którym skutecznie udaje się zmniejszać liczbę ofiar wypadków, to Belgia, Bułgaria, Dania, Litwa, Malta i Słowenia.

Niektóre państwa, jak Irlandia czy Estonia, odnotowały jednak wzrost liczby ofiar śmiertelnych wypadków drogowych. Inne, takie jak Francja, Holandia czy Włochy, tylko nieznacznie zdołały poprawić sytuację.

Polecamy: Na norweskich drogach nie ginie już prawie nikt. To zmiana mentalności, nie surowe kary

W skali Unii Europejskiej od 2019 r. liczba ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych spadła o 12 proc. W samym 2024 r. na unijnych drogach zginęło 19,9 tys. osób. To spadek o 440 osób i o 2 proc. w porównaniu z 2023 r. Danych za 2025 r. jeszcze nie ma.

Mimo poprawy Polska zajmuje 7. miejsce pod względem liczby ofiar śmiertelnych na milion mieszkańców. W 2024 r. wskaźnik ten wyniósł 52 zgony, podczas gdy średnia unijna to 45. Wyższe wskaźniki miały tylko Portugalia (58), Łotwa (60), Chorwacja (62), Grecja (64), Bułgaria (74) i Rumunia (78). Z kolei najniższą śmiertelność na drogach odnotowano w Szwecji, gdzie wyniosła ona 20 osób na milion mieszkańców.

Przeczytaj też: Polacy szaleją na przejazdach kolejowych. Jesteśmy w czołówce UE pod względem liczby ofiar wypadków

Źródło: PAP