Polska północną bramą gazową dla Ukrainy i regionu. Deklaracja ministra energii

Polska może stać się kluczowym hubem gazowym dla Ukrainy i państw Europy Środkowo-Wschodniej, zastępując rosyjskie surowce dostawami z kierunków sojuszniczych. Taką deklarację złożył minister energii Miłosz Motyka po rozmowach z ukraińskim odpowiednikiem we Francji.

Do spotkania Miłosz Motyka z Denys Szmyhal doszło w środę podczas ministerialnego spotkania Międzynarodowa Agencja Energetyczna we Francji. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim współpracy gazowej i bezpieczeństwa energetycznego regionu.

Motyka podkreślił, że Polska dysponuje rozbudowaną i rozwijającą się infrastrukturą, która pozwala jej pełnić rolę „północnej bramy gazowej” dla Ukrainy oraz innych państw regionu. Jak zaznaczył, chodzi o stworzenie korytarza północnego, umożliwiającego dostawy gazu do Europy Środkowo-Wschodniej z alternatywnych, nierosyjskich kierunków.

Minister zapowiedział, że najbliższe miesiące mają przynieść potwierdzenie długoterminowych dostaw gazu – zarówno dla Ukrainy, jak i dla państw regionu, w tym Słowacji. Celem jest zastąpienie rosyjskich surowców zdywersyfikowanymi dostawami z krajów sojuszniczych, takich jak Stany Zjednoczone czy Kanada, co ma zakończyć – jak ujął Motyka – „szantaż gazowy” ze strony Kremla.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową minister ocenił, że business as usual z Rosją jest niemożliwy”, co – jak zaznaczył – wyraźnie wybrzmiewa w polskich rozmowach z partnerami zagranicznymi. Dodał, że Warszawie zależy na długotrwałej współpracy przy odbudowie i stabilizacji ukraińskiego sektora energetycznego, zniszczonego w wyniku rosyjskich ataków.

Plan zakłada utrzymanie stabilności energetycznej Ukrainy w perspektywie wieloletniej oraz rozbudowę infrastruktury zwiększającej odporność na kryzysy. Motyka poinformował także, że Polska dysponuje gotowym interkonektorem, który pozwala przesyłać na Słowację blisko 5 mld metrów sześciennych gazu rocznie, co ma wesprzeć kraje regionu w odchodzeniu od surowców z Rosji.

Źródło: PAP