Rosja zapowiada „systematyczne uderzenia” w Kijów. Ostrzega cudzoziemców

Rosyjskie MSZ ogłosiło rozpoczęcie „systematycznych uderzeń” w cele w Kijowie i wezwało cudzoziemców do opuszczenia miasta. Strona ukraińska ocenia te zapowiedzi jako dowód planowanej eskalacji ataków na ludność cywilną.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało w poniedziałek o rozpoczęciu przez siły zbrojne „systematycznych, metodycznych uderzeń” w obiekty wojskowe i przemysłowe w Kijowie. W komunikacie zalecono cudzoziemcom, w tym pracownikom misji dyplomatycznych i organizacji międzynarodowych, jak najszybsze opuszczenie ukraińskiej stolicy.

Zrzut z ekranu oświadczenia rosyjskiego MSZ
Oświadczenie rosyjskiego MSZ. Zrzut z ekran (Fot. XYZ)

Szef ukraińskiego rządowego Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD) Andrij Kowałenko ocenił, że oświadczenie Moskwy oznacza zapowiedź dalszych ataków na ludność cywilną. Jak stwierdził, „Rosja na szczeblu MSZ zapowiada dalszy terror wobec ludności cywilnej”, realizowany poprzez uderzenia rakietowe i dronowe.

Według Kowałenki Rosja w ten sposób pokazuje, że nie jest zainteresowana zakończeniem wojny. Zwrócił on uwagę, że komunikat MSZ pojawił się po okresie sugestii, iż Moskwa mogłaby rozważać zakończenie konfliktu po zagranicznych wizytach Władimira Putina.

Rosyjskie MSZ uzasadniło swoje zapowiedzi jako odpowiedź na atak w okupowanym Starobielsku w obwodzie ługańskim. Według strony rosyjskiej miał on trafić w budynek dydaktyczny i akademik, w wyniku czego zginęło 21 osób, a 42 zostały ranne.

Ukraina zaprzeczyła tym oskarżeniom i podała, że celem operacji była jednostka zajmująca się atakami dronowymi. Strona ukraińska podkreśliła, że rosyjskie twierdzenia dotyczące ataków na cywilów nie odpowiadają rzeczywistości.

W swoim komunikacie Moskwa zapowiedziała również, że ataki obejmą „centra decyzyjne” i stanowiska dowodzenia w Kijowie. Rosyjskie MSZ stwierdziło także, że Ukraina i jej partnerzy rzekomo naruszają międzynarodowe prawo humanitarne, w tym konwencje genewskie.

W nocy z 23 na 24 maja Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę z użyciem ok. 600 dronów i 90 pocisków, w tym – jak podano – pocisku balistycznego Oresznik. Był to jeden z największych ataków powietrznych od początku roku.

W wyniku ostrzału na terenie całego kraju zginęły co najmniej cztery osoby, a około 100 zostało rannych. W samym Kijowie uszkodzonych lub zniszczonych zostało około 30 budynków mieszkalnych i infrastrukturalnych.

W kolejnych danych podawanych przez władze ukraińskie liczba ofiar wzrosła do co najmniej dwóch zabitych i 91 rannych, w tym trojga dzieci. Kowałenko ocenił, że działania Rosji mają na celu przykrycie jej problemów z zapewnieniem bezpieczeństwa na własnym terytorium i stanowią element dalszej eskalacji wojny.

Źródło: PAP, XYZ, Ukraińska Prawda