Rząd chce zwiększyć presję gospodarczą na Rosję

Polskie władze zareagowały na rosyjski atak na Ukrainę. Minister finansów ocenił, że potrzebne jest zwiększenie gospodarczej presji na Rosję. Rozmowy na ten temat zapowiedziała już szefowa dyplomacji Unii Europejskiej.

W rosyjskim zmasowanym ataku na Kijów w nocy z soboty na niedzielę zginęły cztery osoby, a 53 odniosły obrażenia. Według ukraińskich władz Rosjanie trafili budynki mieszkalne, akademik, centrum handlowe, supermarket, targowisko i kilka szkół. W ostrzale Moskwa po raz trzeci użyła pocisku balistycznego Oriesznik, który jest zdolny przenosić głowice jądrowe.

Atak potępiły m.in. Włochy, Niemcy, Węgry, Francja czy Litwa. Z kolei rzeczniczka Unii Europejskiej Kaja Kallas zapowiedziała rozmowy o zwiększeniu presji gospodarczej na Rosję.

Presja gospodarcza na Rosję musi być zwiększona” – zgodził się minister finansów Andrzej Domański.

Dodał, że atak był jednym z największych od początku wojny.

„Raptem wczoraj podczas rautu charytatywnego ze sceny apelowałem, żeby nie zapominać o Ukrainie i znaczeniu jej walki w kontekście bezpieczeństwa Polski. Dzisiaj w nocy Rosja przeprowadziła brutalny atak na Kijów przy użyciu wszystkich systemów napadu powietrznego” – napisał z kolei Wojciech Balczun, szef MAP, na platformie X.

Do ataku odniósł się także rzecznik MSZ Maciej Wewiór.

„Piąty rok wojny. Rosja Putina mówi jasno — i nikt nie powinien mieć złudzeń. To język zbrodni wojennych, w którym argumentami są pociski i drony. A cele? Mieszkania, targowiska, schrony, szkoły” – napisał.

Źródło: PAP, XYZ