Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla szefa PKOl Radosława P.

Katowicki sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława P. – poinformowała Polską Agencję Prasową (PAP) w sobotę rano rzeczniczka prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak. Szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) został zatrzymany w czwartek w Warszawie i doprowadzony do sądu w piątek wieczorem.

O wniosku o areszt dla Radosława P. informował w piątek popołudniu minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Radosław P. po zatrzymaniu w czwartek w Warszawie został doprowadzony do wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Usłyszał tam zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do winy.

Sąd zdecydował o areszcie dla Radosława P.

Po przesłuchaniu podejrzanego, które było kontynuowane w piątek, prokuratura poinformowała o skierowaniu wniosku o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. W sobotę rano rzeczniczka Prokuratury Krajowej przekazała decyzję katowickiego sądu.

Przed piątkowym przesłuchaniem, kiedy szef PKOl był wprowadzany do gmachu sądu, czekającym na miejscu dziennikarzom przez chwilę udało się z nim porozmawiać. Oświadczył, że czuje się niewinny. Pytany o przesłuchanie w prokuraturze odpowiedział, że udzielił wszystkich szczegółowych informacji, a ostatnie godziny to „nic sympatycznego”.

– Straciłem 200 tys. euro, zapłaciłem za zegarek, do czego mam się przyznawać? – pytał.

Twierdzi też, że nieprawdą jest twierdzenie prokuratury, jakoby odzyskał pieniądze z Zondacrypto. Zapewnił, że w późniejszym czasie udzieli bardziej szczegółowych informacji.

Ani adwokat podejrzanego, ani inni uczestnicy posiedzenia, którzy po piątej opuścili sąd, nie rozmawiali z dziennikarzami po przesłuchaniu.

Zarzuty dla szefa PKOl

Radosławowi P. przedstawiono zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Chodzi o przestępstwa z artykułów 230 par. 1 i 302 par. kodeksu karnego.

Według prokuratury szef PKOl w 2025 r. powoływał się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), które miały wynikać ze znajomości z byłym premierem, i w zamian za uzyskaną korzyść majątkową – zegarek o wartości blisko 170 tys. zł – podjął się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala. Chodziło o postępowanie UOKiK dotyczące tej giełdy kryptowalut.

Drugie zarzucane szefowi PKOl przestępstwo dotyczy zaspokajania wierzycieli kosztem innych wierzycieli. Według PK Radosław P. nakłaniał członka zarządu spółki BB Trade Estonia OU (operatora serwisu zondacrypto.com) do wypłaty z tej giełdy środków – 195 tys. zł i 100 tys. euro. Miało to miejsce w kwietniu 2026 r., kiedy stało się głośno o problemach z wypłacalnością Zondacrypto.

Prokuratura od kwietnia zajmuje się sprawą Zondacrypto

Postępowanie w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia br. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.

Na początku sierpnia 2026 r. śledztwo ws. Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka. To założyciel poprzedniczki Zondacrypto, giełdy kryptowalut BitBay. Suszek zaginął w marcu 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział Prokuratury Krajowej.

Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu 2026 r. Radosław P. poinformował, że jeśli do końca miesiąca nie wpłynie kolejna transza środków, komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.

Polecamy: Premier zwróci się do marszałka Sejmu o ponowne głosowanie weta prezydenta do ustawy o rynku kryptoaktywów

Źródło: PAP