Szef Exxon ostrzega: wojna na Bliskim Wschodzie jeszcze w pełni nie uderzyła w rynki

Darren Woods ostrzega, że to dopiero początek wzrostu cen na rynku ropy. W miarę jak cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta, a zapasy państw i firm będą się wyczerpywać, cena będzie rosła. Samo odblokowanie szlaku morskiego też natychmiast nie obniży cen paliw.

Szef Exxon Mobil tłumaczył podczas rozmowy z inwestorami po ogłoszeniu wyników firmy za pierwszy kwartał, że zamknięcie cieśniny na początku zrównoważyła ropa, która znajdowała się na tankowcach płynących w stronę portów docelowych. Do tego zarówno państwa, jak i firmy uruchamiały swoje zapasy strategiczne. Jednak w miarę przedłużania się konfliktu te zapasy strategiczne będą się kończyć - pisze CNBC.

– To jasne dla większości, że jeśli spojrzymy na bezprecedensowe przerwy w podaży ropy i gazu, to rynek jeszcze nie odnotował ich pełnego wpływu – mówił. – Jeśli cieśnina pozostanie zamknięta, będzie coraz gorzej – dodał.

Jak zauważył, odblokowanie Ormuz wcale nie zmieni od razu sytuacji. Jego zdaniem potrzeba będzie kilku miesięcy, by rozładować korek w Zatoce Perskiej i by tankowce dotarły do portów przeznaczenia. Do tego przemysł i rządy będą uzupełniać swoje zapasy, a to będzie utrzymywać wysokie ceny.

Wojna uderza w zdolności produkcyjne Exxon

Woods dodał, że produkcja Exxon na Bliskim Wschodzie spadnie o 750 tys. baryłek dziennie r/r. Wyjaśnił, że zamknięcie Ormuz wpłynęło na 15 proc. zdolności produkcyjnych firmy, choćby przez irański atak na hub eksportowy LNG w Katarze, który uszkodził dwie linie produkcyjne firmy.

Akcje Exxon w piątek poszły w dół o 1 proc. O ile ceny ropy od początku wojny poszły o 57 proc. w górę, to akcje koncernu od 28 lutego stoją praktycznie w miejscu.

Cieśnina Ormuz jest zamknięta praktycznie od wybuchu wojny. Iran zablokował ją po amerykańskich i izraelskich atakach. Swoją blokadę morską ogłosili też Amerykanie. Przejmują lub zawracają wszystkie statki płynące do i z irańskich portów. Trump liczy bowiem, że to zmusi władze Iranu do negocjacji. Na razie jednak rozmowy pokojowe utknęły w martwym punkcie.