Ceny ropy w trendzie bocznym. Cieśnina Ormuz zamknięta, ZEA opuszczają OPEC

Ceny ropy naftowej wahają się w środę rano. Analitycy skupiają uwagę na kolejnych krokach USA i Iranu w sprawie rozmów pokojowych i rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie. Cieśnina Ormuz jest nadal prawie całkowicie zamknięta, co przedłuża zakłócenia w dostawach energii z Zatoki Perskiej. Tymczasem ZEA opuszczają OPEC, zawiedzone brakiem reakcji członków na ataki ze strony Iranu.

Kontarkt na ropę Brent ok. godz. 8.25 kosztuje 104,51 dolara (+0,11 proc.), WTI – 99,75 dolara (-0,18 proc.).

Cieśnina Ormuz zamknięta. Trump powtarza, że Iran został zniszczony

Japoński supertankowiec Idemitsu Maru z ładunkiem ropy naftowej przepłynął przez cieśninę Ormuz bez konieczności uiszczenia opłat na rzecz Iranu – poinformowały w środę media w Tokio. To pierwsza od początku wojny na Bliskim Wschodzie jednostka należąca do japońskiej rafinerii, która opuściła Zatokę Perską.

Mimo jednak także innych raportów o podobnyhc przypadkach , cieśnina Ormuz pozostaje wciąż praktycznie zamknięta.

Czytaj także: Bloomberg: pierwszy od początku wojny gazowiec pokonał cieśninę Ormuz

Prezydent USA Donald Trump we wtorek oświadczył, że Iran poinformował Amerykanów, iż jest „w stanie upadku” i chce, by USA jak najszybciej otworzyły cieśninę Ormuz.

Prezydent nie ujawnił, kto dokładnie przekazał Amerykanom taką wiadomość ani co konkretnie było jej treścią. Iran nie potwierdził, że chce otworzyć Ormuz.

Polecamy: Wypowiedzi Donalda Trumpa o Iranie i papieżu wznowiły dyskusję o jego zdrowiu psychicznym

Jak podały w poniedziałek amerykańskie media, Iran przedstawił USA nową propozycję pokojową, która koncentruje się na rozwiązaniu na początek kryzysu wokół cieśniny Ormuz oraz amerykańskiej blokady morskiej. Zgodnie z tą propozycją negocjacje nuklearne rozpoczęłyby się dopiero na późniejszym etapie.

Według doniesień medialnych Donald Trump i jego zespół ds. bezpieczeństwa narodowego „pozostają sceptyczni" wobec irańskiej propozycji.

Obecnie trwa zawieszenie broni w wojnie rozpoczętej 28 lutego amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran.

Negocjacje prowadzone za pośrednictwem Pakistanu nie przyniosły dotąd rozwiązania.

Mediatorzy spodziewają się, że Iran w ciągu kilku najbliższych dni przedstawi zmienioną propozycję zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie — podaje CNN, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą.

Z kolei Donald Trump polecił swoim współpracownikom przygotowanie się na przedłużoną blokadę — podaje „The Wall Street Journal”, powołując się na informacje uzyskane od amerykańskich urzędników.

– Impas może trwać tygodniami — powiedziała w wywiadzie dla TV Bloomberg Michelle Brouhard, szefowa Policy & Geopolitical Risk w Kpler SAS.

– Uwaga prawdopodobnie nadal będzie się skupiać na rozwoju sytuacji podażowej na rynku ropy oraz sygnałach geopolitycznych płynących z Zatoki Perskiej — powiedziała Priyanka Sachdeva, starsza analityczka rynku w DM Phillip Nova Pte.

– Chociaż szerszy trend — jeśli chodzi o ceny ropy — pozostaje byczy, krótkoterminowe zachowania cen mogą być nadal przerywane gwałtownymi wahaniami notowań w ciągu dnia — ostrzegła.

Polecamy: Luksusowy jacht współpracownika Putina przepłynął Ormuz mimo amerykańskiej blokady i sankcji

Zjednoczone Emiraty Arabskie opuszczają OPEC

Trwający na Bliskim Wschodzie konflikt doprowadził już do decyzji Zjednoczonych Emiratów Arabskich o wystąpieniu z OPEC w przyszłym miesiącu — po sześciu dekadach członkostwa.

Dezycję oznajmiono wczoraj po południu.

Minister do spraw energii ZEA Suhail Mohamed al-Mazrouei przyznał w rozmowie z Reutersem, że wycofanie się z OPEC+ to „decyzja polityczna, podjęta po dokładnej analizie obecnej i przyszłej polityki związanej z poziomem produkcji”.

Dodał, że władze w Abu Zabi nie konsultowały jej z żadnym z regionalnych członków stowarzyszenia. W tym kontekście agencja podkreśliła brak rozmów z Arabią Saudyjską, która uchodzi za nieformalnego lidera OPEC.

Reuters przypomniał natomiast, że wcześniej władze w Abu Zabi krytykowały inne kraje arabskie za bierność w obliczu ataków ze strony Iranu podczas trwającej od 28 lutego wojny Izraela i USA przeciwko temu państwu.

Bierny nie pozostał z kolei Izrael, który – jak ujawniono w poniedziałek – w początkowym okresie wojny z Iranem wysłał Zjednoczonym Emiratom Arabskim system obrony powietrznej Żelazna Kopuła wraz z żołnierzami, którzy mieli go obsługiwać.

Od 28 lutego, kiedy rozpoczął się konflikt, państwa OPEC+ dwukrotnie podjęły decyzję o zwiększeniu wydobycia, m.in. że od 1 maja wzrośnie ono o 206 tys. baryłek dziennie. Źródła OPEC+ przyznały zarazem, że jest to mniej niż 2 proc. dostaw, które uległy zakłóceniu z powodu zamknięcia cieśniny Ormuz.

W ocenach większości komentatorów decydujące znaczenie dla rezygnacji ZEA z dalszej obecności w OPEC+ miał zbyt niski limit wydobycia ropy naftowej. Pytani o to rozmówcy Reutersa podkreślili, że pozostając poza strukturami kartelu, władzom w Abu Zabi będzie łatwiej osiągnąć przyjęty na 2027 r. poziom produkcji wynoszący 5 mln baryłek dziennie. Przyznali zarazem, że realizacja tego celu wpłynie na obniżenie ceny surowca.

Michael Brown z australijskiej spółki Pepperstone, która zajmuje się pośrednictwem na rynkach akcji i innych klas aktywów, przyznał w rozmowie z Reutersem, że decyzja ZEA to „przełomowe wydarzenie dla globalnego rynku energii”, ale zastrzegł, że jej krótkoterminowe skutki będą prawdopodobnie stosunkowo ograniczone.

– Najważniejszym problemem dla rynku ropy naftowej nie jest produkcja, ale faktyczne dostarczanie produktu tam, gdzie jest potrzebny – podkreślił Brown

Jak dodał, decyzja ZEA o wycofaniu się z OPEC+ „niczego nie zmienia w tej kwestii”.

Czytaj także: Szok paliwowy w Azji. Państwa regionu zwracają się ku Rosji

Źródło: PAP, XYZ