USA: Decydujące dni wojny z Iranem i napięcia w NATO
Nadchodzące dni będą kluczowe dla przebiegu wojny z Iranem – zapowiedział szef Pentagonu Pete Hegseth. Jednocześnie Waszyngton otwarcie krytykuje państwa NATO za brak wsparcia, podczas gdy blokada cieśniny Ormuz wywołuje globalny wzrost cen paliw.
Szef Pentagonu oświadczył we wtorek w Waszyngtonie, że najbliższe dni będą „decydujące” dla operacji prowadzonej od 28 lutego przez USA i Izrael przeciwko Iranowi. Nie podał jednak szczegółów dotyczących dalszego przebiegu działań ani ich przewidywanego czasu trwania.
Hegseth podkreślił, że celem operacji jest zniszczenie irańskich pocisków, dronów oraz marynarki wojennej. Jednocześnie zapewnił, że strategicznym zamiarem USA pozostaje osiągnięcie porozumienia z Teheranem.
Równolegle Marco Rubio potwierdził w wywiadzie dla Al-Dżaziry, że Waszyngton prowadzi pośrednie rozmowy z Iranem. Według niego cele wojskowe mają zostać osiągnięte „w ciągu tygodni, a nie miesięcy”.
Krytyka NATO i spór o zaangażowanie
Amerykańskie władze coraz ostrzej oceniają postawę sojuszników. Hegseth zaznaczył, że Biały Dom analizuje reakcje poszczególnych państw NATO na prośby o wsparcie działań wokół cieśniny Ormuz.
Również prezydent Donald Trump odniósł się do sytuacji, sugerując, że kraje odmawiające wsparcia powinny kupować ropę od USA lub samodzielnie zabezpieczyć dostawy z Ormuzu.
Trump skrytykował także decyzję Francji o odmowie przelotu samolotów transportujących sprzęt wojskowy do Izraela. Według doniesień Reutersa decyzja ta zapadła w miniony weekend.
Napięcia widoczne są również na linii USA–Włochy. Choć rząd Giorgi Meloni deklaruje lojalną współpracę, minister obrony Guido Crosetto odmówił wykorzystania bazy Sigonella przez amerykańskie lotnictwo.
Apel UE i eskalacja skutków gospodarczych
Szef Rady Europejskiej Antonio Costa zaapelował do prezydenta Iranu Masoud Pezeshkian o deeskalację, odblokowanie cieśniny Ormuz oraz powściągliwość militarną.
Costa wezwał wszystkie strony konfliktu do ochrony ludności cywilnej i przestrzegania prawa międzynarodowego. Wyraził też żal po ataku na szkołę w Minab z 28 lutego, w którym zginęło 175 osób, głównie uczennice.
Blokada cieśniny Ormuz już wywołuje poważne skutki gospodarcze. Rosną ceny paliw i nawozów, co zmusza kolejne państwa do interwencji. Indonezja wprowadziła reglamentację sprzedaży paliw, Etiopia zapowiedziała priorytety dla wybranych pojazdów, a RPA czasowo obniżyła podatki paliwowe.
W Europie, w tym w Polsce, rządy wdrażają działania administracyjne mające ograniczyć wzrost cen. Jednocześnie Francja i Włochy naciskają na Komisję Europejską, by zawiesić podatek węglowy CBAM na nawozy lub wprowadzić rekompensaty dla rolników, czemu sprzeciwia się Polska w obawie o krajowych producentów.
Mechanizm CBAM, powiązany z systemem ETS, nakłada koszty emisji CO2 na importowane towary wysokoemisyjne, w tym nawozy, stal czy cement, co dodatkowo komplikuje sytuację w warunkach globalnego kryzysu surowcowego.
Źródło: PAP