Większość specjalistów nie jest zadowolona ze swoich pensji. Raport Hays
Specjaliści i menedżerowie nie mają optymistycznych nastrojów – wynika z nowego raportu Hays. Wynika z niego, że 61 proc. tej grupy nie jest zadowolona z wynagrodzenia, a 48 proc. respondentów rozważa zmianę pracy.
42 proc. specjalistów i menedżerów uważa z kolei, że ich wynagrodzenie nie jest adekwatne do zakresu obowiązków. To zaś nie tylko wzmaga poczucie przeciążenia, ale i prowadzi do spadku motywacji. Dlatego też, jak wynika z „Raportu płacowego Hays Poland 2026”, niepewność zatrudnienia (o dwa miejsca) i zbyt duży nakład pracy (o cztery miejsca) przesunęły się w górę na liście powodów chęci zmiany pracy. W dół poszły natomiast takie czynniki jak bezpośredni przełożony czy lokalizacja biura.
– Takie zmiany w odpowiedziach profesjonalistów obrazują rosnącą niepewność, z jaką się zmagają, oraz silną potrzebę poczucia bezpieczeństwa i przewidywalności tego, na co mogą realnie liczyć w obecnym miejscu pracy. Mnogość obaw związanych z życiem zawodowym może również wynikać z braku odpowiedniej, transparentnej komunikacji w firmach. Jest ona niezbędna w utrzymywaniu motywacji, dobrych relacji i dobrostanu zatrudnionych, natomiast w wymagających biznesowo czasach bywa przez organizacje zaniedbywana – wyjaśnia Agnieszka Czarnecka, HR Consultancy Manager na region Europy Środkowo-Wschodniej w Hays.
Do tego zmęczenie wyzwaniami oraz dobra sytuacja na rynku pracy sprawiają, że profesjonaliści myślą albo o podwyżkach, albo o zmianie pracy. Mają bowiem dość zamrożonych firmowych budżetów i symbolicznego wzrostu pensji. Dlatego aż 66 proc. badanych uważa, że dostanie w tym roku podwyżkę. To wzrost o 14 p.p. w porównaniu do badania z 2025 roku. Ci, którzy podwyżek nie dostaną, poszukają ich w nowych firmach – 48 proc. menedżerów rozważa bowiem zmianę pracy, by zarabiać więcej.
Co zrobią pracodawcy?
Jak zareagują pracodawcy? Podwyżki są planowane, jednak firmy zachowają ostrożność.
– Na decyzje o podwyżkach coraz silniej będzie również wpływać rosnąca transparentność wynagrodzeń, wynikająca z planowanego wdrożenia dyrektywy Unii Europejskiej. Wiele organizacji jeszcze nie wprowadziło zmian w tym zakresie, czekając na projekt ustawy oraz konkretne obowiązki i konsekwencje dla firm. Dostosowanie siatki płac i raportowania z myślą o nowych przepisach będzie jednym z większych wyzwań kadrowych w nadchodzących miesiącach – wyjaśnia Agnieszka Pietrasik, CEE Executive Director w Hays.
Co jeszcze mogą zrobić firmy oprócz zwiększenia wynagrodzenia? Powinny pomyśleć zarówno o nowych pracownikach, by odciążyć swoje zespoły, jak też zadbać o przejrzystą komunikację. Motywacją są także benefity pozapłacowe.
– Pracownikom zależy przede wszystkim na benefitach zwiększających komfort życia i umożliwiających zachowanie równowagi między życiem prywatnym a zawodowym. Mają one ogromne znaczenie w rekrutacji i zatrzymywaniu talentów w organizacji. Jednocześnie nie ma jednego, uniwersalnego benefitu, który byłby cenny dla każdego. U każdej jednostki ten wymarzony zestaw świadczeń wygląda bowiem nieco inaczej. Pracodawcy – w miarę możliwości – powinni dopuszczać zatem przynajmniej niewielki zakres wyboru dodatków pozafinansowych – podkreśla Agnieszka Czarnecka z Hays.
W rankingu najbardziej cenionych benefitów pozapłacowych na pierwszym miejscu znalazły się dodatkowe dni urlopowe (wzrost z 4. miejsca na pierwsze), praca elastyczna, rozszerzony pakiet opieki medycznej (spadek z 1. na 3. miejsce) oraz służbowy samochód (spadek z miejsca 3. na 4.).
Hays Poland to firma doradztwa personalnego. Należy do jednej z największych na świecie firm zajmujących się rekrutacją specjalistyczną – Hays plc. Na rynku działa od ponad 50 lat, ma 236 biur w 33 państwach i zatrudnia ponad 11 tys. ekspertów.