Wybór kandydatów na prezesa SN przeciągnie się. Nie dopisała frekwencja
Brak kworum na wtorkowym posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN, zebranym w celu wyłonienia 5 kandydatów na stanowisko nowego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego – poinformował rzecznik SN sędzia Igor Zgoliński. Dodał, że kolejne posiedzenie w tej sprawie wyznaczono na 11.30 w środę.
Jak wyjaśnił rzecznik, a posiedzenie stawiło się 48 sędziów. Zgodnie z obowiązującym prawem wymagana jest na nim obecność co najmniej 84 sędziów. – Po sprawdzeniu w dniu dzisiejszym obecności ustaliliśmy, że nie ma kworum, które jest niezbędne do tego, żeby dalej procedować. W związku z powyższym wyznaczony został kolejny termin zgromadzenia na jutro, na godzinę 11.30 – powiedział rzecznik.
Zgoliński dodał, część sędziów złożyła pisemne oświadczenie o nieobecności. Część absencji – mówił – została podyktowana przyczynami zdrowotnymi tudzież urlopowymi.
Według nieoficjalnych źródeł PAP, we wtorek, jeszcze przed godz. 11, do SN skierowane zostało oświadczenie części sędziów o nieuczestniczeniu w posiedzeniu ws. wyłonienia kandydatów na I prezesa SN. Swój brak udziału sędziowie argumentują „niejasnością, co do statusu osób biorących w nim udział”.
Kadencja obecnej pierwszej prezes SN Małgorzaty Manowskiej wygaśnie w maju. Sędzina zapowiedziała, że nie zamierza ubiegał się o ponowne powołanie na to stanowisko.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami I prezes SN jest wyłaniany spośród 5 kandydatów wskazanych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. Z tego grona awans otrzymuje jedna osoba, wybrana przez prezydenta.
Aby dokonać wyboru kandydatów w tajnym głosowaniu niezbędne jest osiągnięcie określonego kworum na posiedzeniu zgromadzenia. Jeśli nie pojawi się na nim wystarczająca liczba sędziów SN, kworum to zmniejsza się wraz z kolejnym posiedzeniem zwołanym w celu dokonania wyboru kandydatów. Na środowym zebraniu wymagana liczba członków spadnie z 84 do 75. Taki scenariusz może się powtarzać aż do obniżenia progu do 32 osób.
Konflikt w SN trwa od próby reformy Ziobry
Od czasu reform wprowadzonych przez rząd PiS w 2018 r. – zmiany sposobu wyboru sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa oraz wprowadzenia nowej ustawy o SN – w Sądzie Najwyższym istnieje nieformalny podział na „starych” sędziów powołanych do SN przed 2018 r. i „nowych” sędziów powołanych po 2017 r. Oświadczenie o nieuczestniczeniu w posiedzeniu ws. wyłonienia kandydatów na I prezesa SN wystosowała we wtorek grupa „starych sędziów”.
Spór ten przejawiał się m.in. w orzecznictwie, także samego SN. Jeszcze w styczniu 2020 r. zapadła uchwała trzech izb SN z udziałem sędziów mianowanych przed 2018 r., wedle której nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie sądu znajduje się osoba wyłoniona na sędziego przez Krajową Radę Sądownictwa w składzie ustalonym w 2018 r.
Z kolei we wrześniu ub.r. w uchwale Izby Pracy, podjętej w składzie siedmiorga sędziów mianowanych przed 2018 r., skonkludowano, że wyrok Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN z sędziami powołanymi od 2018 r. jest nieistniejący i niebyły. W odpowiedzi na wrześniową uchwałę Izby Pracy, w uchwale dwóch izb SN z grudnia 2025 r., w składzie sędziów głównie powołanych po 2017 r., orzeczono, że żaden sąd ani organ władzy publicznej nie może uznać orzeczenia SN za niebyłe ani pominąć jego skutków, także powołując się na prawo UE.
Źródło: PAP/XYZ