Wybuchy w Bahrajnie, Katarze i ZEA mimo deklaracji Iranu o wstrzymaniu ataków

W sobotę w Bahrajnie, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich ponownie odnotowano eksplozje. Stało się to mimo wcześniejszych zapewnień władz Iranu o wstrzymaniu ostrzałów na państwa regionu. Informacje o nowych incydentach podał portal telewizji CNN.

Według doniesień medialnych w sobotę w kilku państwach Zatoki Perskiej słychać było wybuchy. Doszło do nich w Bahrajnie, Katarze oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Wydarzenia te nastąpiły mimo wcześniejszych deklaracji władz Iranu o ograniczeniu działań militarnych wobec krajów regionu.

Irańska agencja informacyjna Fars przekazała, że w Bahrajnie doszło do potężnych eksplozji w amerykańskich bazach wojskowych. Z kolei, według informacji przytaczanych przez agencję AFP, władze Kataru poinformowały o odparciu ataku rakietowego wymierzonego w terytorium kraju.

Reakcja władz Zjednoczonych Emiratów Arabskich

Przedstawiciel władz Zjednoczonych Emiratów Arabskich oświadczył, że państwo domaga się natychmiastowego zakończenia agresywnych działań Iranu wobec krajów Zatoki Perskiej. Podkreślił, że państwa te nie uczestniczą bezpośrednio w konflikcie.

Władze regionu apelują o deeskalację napięcia. Jednocześnie monitorują sytuację bezpieczeństwa oraz wzmacniają środki obronne.

Warunkowe wstrzymanie ostrzałów przez Iran

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian w sobotnim przemówieniu poinformował, że tymczasowe najwyższe kierownictwo państwa zatwierdziło wstrzymanie ostrzałów wobec sąsiednich krajów. Decyzja ma obowiązywać pod warunkiem, że z ich terytorium nie będą prowadzone działania wymierzone w Iran.

Rzecznik prezydenta doprecyzował później, że Teheran wstrzyma ataki, jeśli państwa regionu nie będą współpracować militarnie ze Stanami Zjednoczonymi.

Masud Pezeszkian jest członkiem trzyosobowej tymczasowej rady przywódczej. Organ ten sprawuje władzę w Iranie do czasu wyboru nowego najwyższego przywódcy. Stanowisko to pozostaje nieobsadzone po śmierci ajatollaha Alego Chameneia, który zginął pierwszego dnia nalotów.

Źródło: PAP/CNN