Zdecydowana większość posłów zgodziła się na areszt dla posła Wojciecha Króla. Polityk został już zatrzymany przez CBA

Sejm miażdżącą większością głosów zgodził się na zatrzymanie i aresztowanie posła Wojciecha Króla. Wniosek Prokuratury Europejskiej poparło 422 posłów, przeciw było trzech parlamentarzystów, a wstrzymało się pięciu głosujących.

Jak wyjaśnił koordynator służb specjalnych, Tomasz Siemoniak funkcjonariusze CBA już zatrzymali polityka.

Marszałek Włodzimierz Czarzasty przypomniał, że wniosek Europejskiego Prokuratora Generalnego z 29 lipca dotyczył zgody nie tylko na zatrzymanie i areszt, ale i na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej. Poseł zgodził się jednak tylko na samo pociągnięcie do odpowiedzialności.

W ubiegłym tygodniu szef klubu parlamentarnego KO Zbigniew Konwiński poinformował, że poseł Król został zawieszony w prawach członka i przestał być jego wiceprzewodniczącym. W środę zaś sejmowa komisja regulaminowa opowiedziała się zarówno za uchyleniem immunitetu, jak i wyrażeniem zgody na zatrzymanie i areszt.

To drugi wniosek Prokuratury Europejskiej w sprawie posła Króla

To był drugi wniosek Prokuratury Europejskiej ws. Króla. W lipcu komisja opowiedziała się za uchyleniem immunitetu, ale przeciw zatrzymaniu. Potem Sejm uchylił immunitet posła KO.

Śledztwo dotyczy podejrzeń o korupcję i oszustwa w ramach modernizacji infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Prokurator Agnieszka Marcińczyk tłumaczyła w środę w Sejmie, że ten drugi wniosek nie jest uzupełnieniem pierwszego. Dotyczyć miał „innych czynów zabronionych oraz innych przesłanek uzasadniających potrzebę zatrzymania oraz zastosowania tymczasowego aresztowania”, zgromadzonych po złożeniu pierwszego wniosku.

W toku postępowania, wraz z pozyskiwaniem nowych dowodów, ujawniono, że z dużym prawdopodobieństwem pan poseł Wojciech Król mógł dopuścić się popełnienia przestępstw korupcyjnych. Żaden inny środek zapobiegawczy (…) nie jest w stanie zabezpieczyć dalszego prawidłowego toku postępowania – wyjaśniała.

Obrońcą Króla jest poseł Paweł Śliz z Polski 2050. Tłumaczył, że wniosek złożono nieprawidłowo, z pominięciem prokuratora generalnego. Do tego wersja w języku angielskim wniosku zawiera błędy wynikające z tłumaczenia, a rozbieżności dotyczące terminów prawnych mają znaczenie dla zarzutów. Obaj politycy twierdzą, że zarzuty wykraczają poza kompetencje Prokuratury Europejskiej i powinny zostać objęte innym postępowaniem.

Śledczy zarzucają, że Król przyjął m.in. wyjazd do Tajlandii czy udostępnienie samochodu na wyjazd zagraniczny. Poseł broni się, że nigdy nie był w tym azjatyckim kraju, a auto pożyczył od przyjaciela.

Mówił też w środę, że po jego wyjeździe za granicę dostał zakaz opuszczania kraju i obowiązek meldowania się raz w tygodniu na komisariacie. Sugerował też, że służby, na polecenie Prokuratury Europejskiej, śledzą jego telefon.

Źródło: PAP