NanoAnaliza

Polak pracuje równie wydajnie jak Koreańczyk. Belg zostawia nas daleko w tyle

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Korea Południowa jest często postrzegana jako symbol nowoczesnej, zaawansowanej technologicznie gospodarki. W przypadku Polski podkreśla się jej sukces gospodarczy w postaci udanej transformacji ustrojowej. Symbolem tego był zeszłoroczny numer „The Economist” opisujący niezwykły wzrost siły gospodarczej i militarnej Polski („The remarkable rise of Poland”).

Belgia zaś w popularnej percepcji kojarzy się głównie z siedzibą wielu instytucji europejskich w Brukseli oraz niewielkim dynamizmem gospodarczym. Nie ma też globalnych czempionów na miarę Samsunga czy Hyundaia.

Belgia liderem produktywności

Tymczasem Belgia jest jednym z absolutnych liderów produktywności pracy wśród państw OECD. W 2024 r. PKB wytwarzany w ciągu jednej godziny (h) pracy wyniósł tam ok. 91 dolarów (w parytecie siły nabywczej). Belgia wyprzedza pod tym względem m.in. Szwajcarię, Stany Zjednoczone, Niemcy czy Francję, a jej wynik jest o ok. 40 proc. wyższy od średniej OECD (65,8 dolarów) i niemal o 75 proc. wyższy od Polski i Korei Południowej.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Kraje te osiągnęły niemal identyczny poziom produktywności – odpowiednio 52,1 i 52,0 dolarów PKB na godzinę pracy. Oznacza to, że oba kraje pozostają wyraźnie poniżej średniej OECD (o ok. 20 proc.), mimo że należą do najszybciej rozwijających się gospodarek ostatnich dekad.

W mechaniczny sposób różnice między produktywnością względem PKB na osobę odzwierciedlają udział populacji pracującej w danym kraju, a także średnią liczbę godzin przypadającą na pracownika. Ta spośród omawianych państw jest najwyższa w Korei Południowej (1 867 h) oraz w Polsce (1 807 h). A znacznie niższa w Belgii (poniżej 1600 h). Jeszcze w 2017 r. liczba ta przekraczała 2 tys. h w Korei Południowej. A zatem w krótkim czasie spadła o niespełna 10 proc. Jest to efektem świadomej polityki rządu. W 2018 r. wprowadzono stopniowe zmniejszenia maksymalnego tygodniowego czasu pracy z 68 do 52 h tygodniowo. Zmienia się także kompozycja zatrudnienia. Większy w niej udział mają kobiety.

Korea Południowa: gospodarka dualna

Wysoka produktywność w Belgii jest efektem dużego udziału kapitałochłonnych branż.  Szczególnie istotny jest przemysł chemiczny zlokalizowany w okolicach Antwerpii, a także przemysł farmaceutyczny i biotechnologiczny. Zaawansowane linie produkcyjne, zautomatyzowana logistyka i nowoczesna infrastruktura zapewniają możliwość tworzenia produktów o wysokiej wartości dodanej. Oparte jest to na wysokim poziomie inwestycji, a także dobrze wykształconej sile roboczej. Istotne jest również to, że wysokie koszty pracy (jeden z najwyższych klinów podatkowych) tworzą bodziec dla przedsiębiorstw do inwestowania w automatyzację i maszyny.  Potencjalnym mechanizmem jest też selekcja pracujących – w Belgii stopa zatrudnienia jest o ok. 5 pkt proc. niższa niż w Polsce.

W przypadku Polski relatywnie niski poziom produktywności wynika przede wszystkim z wciąż niższego zasobu kapitału na pracownika oraz mniejszego udziału sektorów o bardzo wysokiej wartości dodanej. Z kolei w Korei Południowej na wynik wpływa specyficzna struktura gospodarki – obok światowej klasy, niezwykle wydajnych koncernów przemysłowych funkcjonuje rozbudowany sektor usług, małych przedsiębiorstw i samozatrudnienia. Charakteryzuje się on znacznie niższą produktywnością i obniża średni wynik całej gospodarki.

W pewnym sensie w Korei Południowej mamy do czynienia z dualną gospodarką: bardzo konkurencyjnym sektorem nastawionym na eksport oraz mało konkurencyjnym sektorem usług nastawionym na rynek wewnętrzny. Istnieją na nim ograniczenia regulacyjne, bariery wejścia dla zachodnich przedsiębiorstw i nadmierna ochrona firm obecnych już na rynku.

Przełożenie na rynek pracy

Te różnice w strukturach gospodarki mają też swoje odzwierciedlenie na rynku pracy. Wysoka produktywność na godzinę pracy w Belgii powiązana jest z dość wysokim bezrobociem (powyżej 6 proc.). Z kolei, zarówno Korea Południowa, jak i Polska charakteryzują się jedną z najniższych stóp bezrobocia w krajach OECD (3 proc. i poniżej). Wyjaśnieniem różnicy mogą być wysokie koszty pracy w Belgii, które skłaniają do inwestycji kapitałowych. W konsekwencji jest wyższa produktywność na pracownika, ale też mniejsza liczba zatrudnionych.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Poziom a tempo wzrostu

Historia sukcesu Polski i Korei Południowej też jest faktem. W latach 1995-2024 największy postęp odnotowały właśnie te kraje. Wartość PKB wytwarzanego w ciągu godziny pracy wzrosła odpowiednio z 20 do 52 dolarów oraz z 14 do 52 dolarów (w cenach stałych z 2015 r. i według parytetu siły nabywczej). Korea startowała z poziomu znacznie niższego niż Polska, ale dzięki szybszemu wzrostowi niemal całkowicie zniwelowała dystans.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Mimo imponującej konwergencji oba kraje nadal pozostają wyraźnie poniżej średniej OECD, która wzrosła z 42 do 66 dolarów. Na przeciwnym biegunie znajduje się Belgia, która przez cały analizowany okres utrzymywała się w światowej czołówce – jej produktywność zwiększyła się z 72 do 91 dolarów na godzinę pracy, co pokazuje, że nawet najbardziej rozwinięte gospodarki były w stanie kontynuować wzrost efektywności pracy. A zatem pamiętajmy, że powinnyśmy zwracać uwagę na obie rzeczy: zarówno tempo wzrostu produktywności, jak i poziom.