Nowa technologia wkracza do NBA. Ma przyciągnąć Zetki i pomóc sędziom
NBA testuje nowe i momentami kontrowersyjne rozwiązania technologiczne. Zetki z problemami z koncentracją dostaną błyskotki na ekranach telewizorów, a arbitrzy inteligentne zegarki i skanery piłek. Będą też mikrozakłady i personalizowane reklamy dla wszystkich kibiców.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie technologie NBA testuje, aby usprawnić pracę sędziów i przyspieszyć podejmowanie decyzji podczas meczów.
- W jaki sposób liga chce przyciągnąć uwagę przedstawicieli pokolenia Z i zmienić sposób oglądania transmisji.
- Jakie rozwiązania powstają z myślą o niewidomych kibicach i jak pomagają im śledzić mecze NBA.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Jako akredytowany dziennikarz NBA i FIBA co tydzień dostarczam wam najświeższe wiadomości zza kulis najlepszej koszykarskiej ligi świata. Polecam pozostałe teksty z serii „Rzut za ocean”.
Nowy sezon NBA zbliża się wielkimi krokami. Dla polskich kibiców koszykówki nadchodzi więc wielomiesięczny okres nieprzespanych nocy i bardzo intensywnych emocji. Za to dla najlepszych koszykarzy świata zaczyna się długi okres ciężkiej pracy w różnych godzinach i częściach nie tylko Ameryki Północnej, ale także świata, bo w styczniu NBA zawita przecież do Europy w ramach Global Games.
To samo, co o zawodnikach, można powiedzieć o sędziach oraz oficjelach ligi, ale z tym wyróżnieniem, że oni weszli w ten niezwykle trudny cykl pracy już kilka tygodni temu, wraz z rozpoczęciem okresu przedsezonowego. Gdy drużyny rozgrywały mecze na pół gwizdka, wracając do formy po długich wakacjach i sprawdzając nowe rozwiązania taktyczne, NBA w pocie czoła testowała nowe rozwiązania technologiczne.
Nawet jeśli jesteście na tyle zagorzałymi kibicami, że oglądaliście mecze przedsezonowe, to mogliście nie zauważyć żadnej różnicy. Lidze bardzo zależało na tym, by sprawdzić, czy faktycznie nowe rozwiązania spełniają rolę użytkową. Czyli rzeczywiście usprawniają prowadzenie meczów lub doskonalą widowisko, ale nie przyciągają niepotrzebnej uwagi.

Inteligentne zegarki i sensory w piłkach mają pomóc sędziom NBA
Jedyna zmiana, którą mogło dostrzec ludzkie oko, to gigantyczne zegarki na rękach sędziów. Arbitrzy dostali smartwatche z pokaźnych rozmiarów tarczą, które dzięki wbudowanemu mikrofonowi i głośnikowi umożliwiają bezpośredni kontakt z centrum powtórek (ang. Replay Center) w Nowym Jorku.
To pozwala na szybką dyskusję w sytuacjach spornych lub ewentualnych problemach technicznych. Sędzia pyta osobę siedzącą przed ekranem, kto wybił piłkę na aut i czy za dany rzut należą się trzy punkty, bo zawodnik nie przekroczył linii. Dzięki temu cały proces decyzyjny jest szybszy.
Oczywiście, by był szybszy, osoba przed ekranem musi w krótkim czasie podjąć decyzję. Przy sytuacjach takich jak to, kto ostatni dotknął piłki, proces ma być automatyczny. W piłkach testowanych w ostatnich tygodniach były wbudowane sensory, które wysyłają sygnał, gdy wykryją dotyk. To przy jednoczesnym dostępie do wideo pomaga komputerowi ustalić, czy, kiedy i przez kogo piłka została dotknięta.
NBA Launchpad. Jak liga inwestuje w sportowe startupy
Oba te rozwiązania, jak i wiele innych, były testowane także podczas dwóch ostatnich Lig Letnich. Liga nie zamierza ich wprowadzić w nowym sezonie, ale premiera jest coraz bliżej. Co ciekawe, każda z tych nowinek technologicznych to twór partnerów NBA, którzy otrzymali od ligi finansowanie w ramach NBA Launchpad. To program inwestycyjny stworzony cztery lata temu.
Każdego roku NBA zasila kapitałem startupy technologiczne, których rozwiązania uważa za perspektywiczne, ale też potencjalnie przydatne w prowadzeniu ligi koszykarskiej. Przed każdą kolejną edycją programu do ligi swoje aplikacje wysyłają setki firm, liczące nie tylko na finansowanie swojej działalności, ale także rozgłos i potencjalne zamówienia, jeśli liga uzna produkt za przydatny.
Z perspektywy aplikantów zwiększyć szanse na sukces pomaga znajomość filarów, na jakich w danym okresie NBA skupia się pod kątem technologicznym. Jak można przypuszczać, obecnie jednym z kluczowych wątków jest usprawnienie pracy sędziów. Inną niezwykle ważną kwestią są doświadczenia widzów. NBA chce, by, mówiąc kolokwialnie, nie mogli oderwać oczu od telewizora. Szczególnie mowa tu o najmłodszych, których bardzo kusi by, zamiast na telewizor patrzeć w smartfona.
Adam Silver chce zatrzymać uwagę pokolenia Z
Wyjątkowo często o najmłodszych widzach z pokolenia Z czy nawet Alfa mówi Adam Silver, komisarz NBA. Przekonuje, że ma świadomość zmian, jakie zachodzą w sposobie konsumowania mediów. Regularnie podkreśla, że zwyczajna transmisja meczu już nie wystarczy, by wygrać walkę o uwagę najmłodszych, a przecież oni w przyszłości będą najliczniejszą, podstawową grupą odbiorców.
Zeszły sezon NBA, pierwszy po wejściu w życie nowej umowy telewizyjnej, był rekordowy pod względem oglądalności. Duża w tym jednak zasługa emocjonujących play-offów oraz finałów z udziałem jednych z najbardziej medialnych drużyn w lidze. Pomogła też na pewno promocja sportu dokonana przez nowych partnerów telewizyjnych.
Zresztą oglądalność telewizyjna nie jest już najważniejszym barometrem zainteresowania. Równie istotna z perspektywy NBA jest liczba reakcji w mediach społecznościowych. W tym przypadku również padły rekordy. Dla Adama Silvera najważniejsze jest teraz, by połączyć te dwie rzeczy, czyli transmisje i media społecznościowe, na jednym ekranie, tak by nic nie odciągało uwagi młodzieży od NBA.
Nowe transmisje NBA. Więcej interakcji i dodatkowych treści
Komisarz NBA był ostatnio gościem podcastu The Varsity i podzielił się swoją wizją na temat tego, jak młodzież będzie oglądała NBA w przyszłości. Jego zdaniem tzw. content musi być bardzo angażujący i pokazywać mecz z różnych kamer, a do tego serwować grafiki, dźwięki i obrazki. Jego zdaniem młodzież jest nauczona wykonywać wiele rzeczy w tym samym momencie, więc oglądając mecz, musi mieć interakcję z czymś innym, a to coś ma być na ekranie meczowym.
Rozwiązania w tej kwestii testują partnerzy telewizyjni NBA, ale też sama liga z pomocą startupów wspieranych w ramach Launchpad. W ostatniej, piątej edycji programu kapitał dostało pięć spółek, z czego jedna bezpośrednio zajmowała się wspomnianym tematem.
Mikrozakłady i zakupy podczas meczu. Tak może wyglądać NBA przyszłości
Pochodząca z Los Angeles firma Diddo tworzy oprogramowanie, które pozwala łączyć sprzedaż towarów z transmisjami na żywo. W praktyce miałoby wyglądać to tak, że oglądając mecz, na ekranie widzielibyśmy przycisk umożliwiający zakup koszulki grających drużyn. Ewentualnie, gdyby na ekranie wyświetlał się terminarz meczów drużyny grającej w danym spotkaniu, widz dostawałby możliwość szybkiego zakupu biletów na przyszłe mecze.
Według NBA w ten sposób kibic przyszłości chce oglądać mecze. Na tym nie koniec. W drugiej edycji programu Launchpad pieniądze od ligi dostała firma nVenue. Z pomocą sztucznej inteligencji analizuje wydarzenia boiskowe oraz personalne preferencje widza, komu kibicuje i kogo lubi, by proponować mu mikrozakłady w trakcie meczu. Gdy drużyna przeciwna ma decydujące rzuty wolne, widz może szybko obstawić pieniądze, że będzie pudło. To wszystko w ramach transmisji meczu na platformie NBA League Pass.
Oba te rozwiązania łączą się z aż dwoma z pięciu głównych filarów rozwoju technologicznego NBA: mediami przyszłości i przywiązaniem kibiców. Pozostałe filary to sędziowanie przyszłości oraz młodzieżowa koszykówka i dobrostan zawodników. W ich przypadku wynalazki powinny być znacznie ciekawsze, a może powinniśmy powiedzieć mniej podstępne, ale niekoniecznie tak jest.
Technologie monitorujące pracę mózgu sędziów i pomagające niewidomym
Tylko w tym roku jednym z pomysłów firmy Atlas z San Francisco jest urządzenie monitorujące aktywność mózgu i określające poziom gotowości poznawczej. Stworzyli je naukowcy z Oksfordu i Cambridge oraz menedżerowie odpowiedzialni za powstanie inteligentnych obrączek Oura. Urządzenie ma służyć do badania sędziów pod kątem zdolności do pracy. Jakby praca koszykarskich arbitrów była mało stresująca...
Skończmy jednak tekst bardziej optymistycznie. Świetne są innowacje przygotowane przez NBA z myślą o niewidomych kibicach.
W ramach trzeciej edycji Launchpadu firma Action Audio stworzyła transmisje meczów NBA z pomocą dźwięku przestrzennego. Dzięki temu niewidomy kibic słyszy wszystko, co dzieje się na parkiecie, mimo krzyku kibiców.
Za to gwiazda czwartej edycji Launchpadu, firma OneCourt, wyprodukowała urządzenie przypominające plastikowe boisko, które z pomocą impulsów wskazuje niewidomym użytkownikom umiejscowienie zawodników na parkiecie oraz sygnalizuje, gdzie znajduje się piłka. Dzięki temu osoby niewidome mogą śledzić mecze z równie dużą uwagą jak osoby widzące.
Główne wnioski
- NBA coraz mocniej wykorzystuje technologię do wspierania pracy sędziów i automatyzacji decyzji meczowych. Liga testuje inteligentne zegarki połączone z centrum powtórek oraz piłki wyposażone w sensory rejestrujące kontakt zawodników. Celem jest skrócenie czasu podejmowania decyzji i ograniczenie liczby błędów. Choć rozwiązania nie trafią do rozgrywek od razu, kierunek zmian pokazuje, że NBA chce oprzeć część procesów sędziowskich na danych i automatycznej analizie obrazu.
- Jednym z najważniejszych wyzwań dla NBA jest utrzymanie uwagi młodych odbiorców. Władze ligi zakładają, że tradycyjna transmisja sportowa przestaje być wystarczająca dla widzów wychowanych na mediach społecznościowych. Dlatego rozwijane są narzędzia łączące transmisję z dodatkowymi treściami, zakupami i interakcjami w czasie rzeczywistym. Celem jest stworzenie środowiska, w którym kibic nie musi opuszczać ekranu meczu, aby korzystać z innych funkcji cyfrowych.
- Program NBA Launchpad stał się ważnym źródłem innowacji wpływających zarówno na biznes ligi, jak i dostępność sportu. Wśród wspieranych projektów znajdują się rozwiązania komercyjne, takie jak mikrozakłady czy sprzedaż produktów podczas transmisji, ale także technologie zwiększające dostępność widowiska dla osób niewidomych. Dzięki dźwiękowi przestrzennemu oraz urządzeniom przekazującym informacje dotykowo osoby z dysfunkcją wzroku mogą śledzić przebieg meczu w znacznie bardziej szczegółowy sposób niż dotychczas.




