Kategoria artykułu: Lifestyle
Harmonia Harmonia Sezon 2 Odc. 5
Partner programu:

Pewność siebie. Jak ją budować, czy można się jej nauczyć?

Czym jest pewność siebie? Rodzimy się z nią czy uczymy się jej każdego dnia? Czy jej brak to nasza cecha narodowa? Jaką rolę w jej budowaniu odgrywa dzieciństwo i wychowanie? Jak szkoła i system ocen wpływają na to, jak później postrzegamy siebie? Jak ważne jest otoczenie, ludzie, z którymi się spotykamy? O tym w najnowszej „Harmonii" rozmawiamy z Dorotą Mintą, psycholożką i psychoterapeutką, wykładowczynią akademicką.

Dorota Minta

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czym jest pewność siebie i skąd się bierze.
  2. Jak budować pewność siebie. Czy można zacząć w każdym wieku.
  3. Co osłabia pewność siebie i budowanie własnej wartości.
Obejrzyj lub posłuchaj
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
00:00

Z raportu Sukcesu pisanego szminką wynika, że: jedynie 27 proc. kobiet czuje pewność siebie, gdy musi podjąć ważną decyzję, aż 6 na 10 Polaków nie podjęło ważnej życiowej decyzji z powodu braku pewności siebie, a aż 41 proc. osób uważających się za „pewne siebie” traci to uczucie, gdy popełni błąd przy innych.

Czym jest pewność siebie?

– Pewność siebie to sprawczość, czyli poczucie, że coś ode mnie zależy. Jak ją budować? Myślę, że najważniejsze jest pozwalanie dzieciom na popełnianie błędów, na niezręczności i wpadki. Często słyszę historie, że rodzice wykonują za dziecko np. pracę plastyczną, żeby wygrało konkurs. Jaki komunikat w ten sposób przekazujemy dziecku? Po pierwsze, że samo nie potrafi zrobić dobrej pracy, że jest beznadziejne, bo nie ma wyobraźni. Po drugie, że liczy się wygranie konkursu, a nie sama praca twórcza czy kreatywność. A przecież istotą edukacji jest odkrywanie własnych ścieżek. Możemy korzystać z tych już wydeptanych. Ale powinniśmy też szukać własnych i robić coś, co jest naprawdę nasze – mówi Dorota Minta, psycholożka, psychoterapeutka i wykładowczyni akademicka.

Często rodzie mówią do własnych dzieci: „nie biegnij, bo się przewrócisz”, „nie biegnij, bo się spocisz”.

– No dobrze, to się przewrócę, to się spocę. Mówimy też „zjedz teraz, bo będziesz głodny”. No to będę głodny. A dzięki temu zapamiętam, że przed wyjściem na plac zabaw albo na wycieczkę warto coś zjeść albo zabrać ze sobą kanapkę. Podobnie jest ze snem. Mówimy: „jeśli pójdziesz późno spać, rano będziesz niewyspany”. No dobrze, to będę niewyspany. Ale jak inaczej mam się nauczyć, jeśli nie podejmuję decyzji, które wpływają na to, jakie mam życie? – retorycznie pyta Dorota Minta.

Brak pewności siebie

Jej zdaniem początkiem braku pewności siebie jest to, że nie uczymy się wolności.

– A wolność to odpowiedzialność. Mam przekonanie, oparte także na doświadczeniu z pracy z pacjentami, że nie przygotowujemy dzieci od urodzenia do tego, że są wolne i niezależne, że od początku są gotowe do podejmowania decyzji. Jeżeli od początku ograniczamy młodych ludzi, najpierw w domu, a potem w szkole, nie budujemy w nich poczucia sprawstwa, a więc także pewności siebie – wylicza Dorota Minta.

Często tracimy pewność siebie wtedy, gdy coś nam się nie uda albo gdy popełnimy błąd.

– Tylko jak mamy poznać siebie, swoje zachowania i reakcje, jeśli nie będziemy konfrontować się z trudnymi sytuacjami? Jeżeli chcę nauczyć się na przykład tego, jak w trudnej sytuacji zadbać o swoją impulsywność albo jak skutecznie komunikować się z innymi ludźmi, muszę wystawiać się na takie doświadczenia. Jeśli nie będę wchodziła w trudne sytuacje i ćwiczyła tych kompetencji, nie będę miała szansy ich rozwinąć. Efektem będzie wtedy unikanie, zamykanie się w sobie oraz wtórne wzmacnianie braku pewności siebie – zapewnia Dorota Minta.

Jak budować pewność siebie

Opowiada o ćwiczeniu, z którego korzysta w procesie psychoterapii.

– Proszę pacjentów, aby na koniec dnia zapisali w notesie i powiedzieli sobie sami na głos coś dobrego o sobie, coś, z czego są dumni. Nie ma znaczenia, czy tego dnia wyszły im wyjątkowe naleśniki, czy mieli świetne wystąpienie przed zarządem, czy byli mili dla pani w sklepie. Ważne jest, że zrobili coś dobrego. Często tego nie potrafimy. Nie tylko nie umiemy tak o sobie myśleć, ale też sami sobie tego nie mówimy – dodaje Dorota Minta.

Mówienie sobie takich rzeczy jest bardzo ważne. Uczy nas także mówienia ich innym ludziom wokół nas.

– Możemy powiedzieć komuś: „słuchaj, podziwiam, jak ty to robisz”. Często wydaje nam się, że takie mówienie sprawi, że komuś przewróci się w głowie, że stanie się zarozumiały czy zadufany. Jeżeli będziemy dobrzy dla siebie i będziemy potrafili powiedzieć sobie coś dobrego, ocenić własne działania w życzliwy sposób, wtedy równie łatwo będziemy umieli mówić takie rzeczy innym – zapewnia Dorota Minta.

Kiedy nie jest za późno

Czy istnieje moment, w którym jest już za późno, aby zacząć budować poczucie własnej wartości?

– Odpowiedź jest optymistyczna: nie. Nawet w wieku 50 lat można zauważyć, że dotychczasowe życie nie do końca odpowiada naszym potrzebom i zapragnąć zmian. To dotyczy nie tylko pracy, ale także relacji rodzinnych, partnerskich, przyjacielskich, a przede wszystkim relacji z samym sobą. W mojej praktyce psychoterapeutycznej spotykałam wiele osób, które początkowo przychodziły z konkretnym problemem, czasem sprowokowanym przez aktualne wydarzenia w życiu, a finalnie zaczynały pracować nad sobą w szerszym wymiarze. Zmiana zawsze musi zacząć się od nas samych. Nie poprawimy satysfakcji w pracy ani jakości relacji z innymi, jeśli nie przyjrzymy się temu, co mamy niedogadane czy niepoukładane w sobie – zapewnia Dorota Minta.

Takie zmiany są możliwe.

– Mam wiele doświadczeń w prowadzeniu dorosłych osób, często w wieku 45+, które dokonują przeglądu swojego życia i świadomie kształtują drugą jego połowę – dodaje Dorota Minta.

Główne wnioski

  1. Pewność siebie to sprawczość, czyli poczucie, że coś ode mnie zależy. Można ją budować przez pozwalanie dzieciom na popełnianie błędów, na niezręczności i wpadki.
  2. Początkiem braku pewności siebie jest to, że nie uczymy się wolności. A wolność to odpowiedzialność. Nie przygotowujemy dzieci od urodzenia do tego, że są wolne i niezależne, że od początku są gotowe do podejmowania decyzji. Jeżeli od początku ograniczamy młodych ludzi, najpierw w domu, a potem w szkole, nie budujemy w nich poczucia sprawstwa, a więc także pewności siebie
  3. Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć budować pewność siebie. Nawet w wieku 50 lat można zauważyć, że dotychczasowe życie nie do końca odpowiada naszym potrzebom i zapragnąć zmian. To dotyczy nie tylko pracy, ale także relacji rodzinnych, partnerskich, przyjacielskich, a przede wszystkim relacji z samym sobą.