Sejm nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta ws. tzw. ustawy łańcuchowej
W dyskusji przed głosowaniem Koalicja Obywatelska apelowała w Sejmie do posłów PiS, którzy zagłosowali za tzw. ustawą łańcuchową, aby wspólnie zakończyli cierpienie zwierząt. Natomiast PiS wezwał do pracy nad projektem prezydenckim.
Kluby Polski 2050, PSL i Lewicy również opowiadały się za odrzuceniem weta, Konfederacja przeciw.
Marek Suski (PiS), przedstawiając stanowisko klubu, stwierdził, że luki, jakie wykazał prezydent Karol Nawrocki w tzw. ustawie łańcuchowej, spowodowały jej zawetowanie. Dodał, że prezydent jednocześnie złożył projekt ustawy pozbawiony tych błędów.
– Apeluję, żebyśmy nad tym projektem pracowali – mówił Suski.
W jego ocenie zawetowana przez prezydenta ustawa „jest wymierzona w mieszkańców wsi”.
– Wy dzielicie polskie społeczeństwo na tych dobrych, którzy mieszkają w blokach i trzymają psy w mieście, i na tych złych – wieśniaków, którzy są niedouczeni i znęcają się nad zwierzętami. Projekt prezydencki usuwa tę wadę – powiedział.
Katarzyna Maria Piekarska (KO), zwracając się m.in. do Marka Suskiego, podkreśliła, że „dzisiaj wszelkie badania opinii publicznej, także na wsi, pokazują, że wieś chce zmiany, chce lepszego traktowania zwierząt”.
Polecamy: W Polsce jest więcej psów niż dzieci. To symptom głębszych zmian społecznych
– Ta debata o łańcuchach trwa blisko 30 lat. W latach 90., kiedy pracowaliśmy nad pierwszą ustawą o ochronie zwierząt, było za wcześnie na odpięcie psów z łańcucha, ale dzisiaj, po 30 latach, mamy XXI wiek, 2025 rok i nadal się nie da odpiąć psa z łańcucha – pytała.
– Najwyższa pora po prostu to zmienić – dodała.
Piekarska zaapelowała do osób z PiS, które głosowały za tzw. ustawą łańcuchową, aby wspólnie zakończyć cierpienie zwierząt. Podkreśliła, że KO będzie głosowała za odrzuceniem weta.
Prezydent Karol Nawrocki na początku grudnia zawetował nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, tzw. ustawę łańcuchową, która zakładała wprowadzenie zakazu trzymania psów na uwięzi. Jednocześnie prezydent skierował do Sejmu własny projekt w tej sprawie.
Źródło: PAP