Ceny ropy nadal rosną, a blokada Wenezueli trwa. Rynek obawia się też o dostawy z Rosji
Na czwartkowej sesji ropa nadal drożeje. To reakcja na amerykańską blokadę tankowców z Wenezueli oraz obawy o dostawy ropy z Rosji – oceniają maklerzy.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na styczeń 2026 r. kosztuje na nowojorskiej giełdzie NYMEX prawie 56,5 dolara. To wzrost o prawie 1 proc.
Z kolei Brent na ICE na luty 2026 r. rośnie o ok. 0,8 proc. i kosztuje ok. 60,2 dolara za baryłkę, w górę o 0,84 proc.
Blokada Wenezueli
We wtorek prezydent USA ogłosił blokadę objętych sankcjami tankowców w Wenezueli, zarówno tych wypływających, jak i wpływających do tamtejszych portów. Zażądał od reżimu prezydenta Nicolasa Maduro zwrotu „ziemi i ropy naftowej” skonfiskowanej przez władze.
Wenezuelski przywódca stwierdził w państwowej telewizji, że Waszyngton chce zmienić władze w kraju i narzucić marionetkowy rząd w Caracas, co „się nigdy nie zdarzy”. Poparł go chiński MSZ. Magazyny ropy zapełniają się jednak w dużym tempie. Jeśli zostaną całkowicie zapełnione, to państwowa spółka Petroleos de Venezuela, która produkuje około 1 mln baryłek ropy dziennie, może zostać zmuszona do wstrzymania pracy odwiertów.
Tymczasem Politico donosi, że Waszyngton bada możliwość powrotu koncernów naftowych do Wenezueli po zmianie władzy, ale nie są one zainteresowane. Departament Stanu miał pytać o to m.in. Chevron, Exxon czy ConocoPhillips, ale koncerny są przeciwne temu pomysłowi ze względu na cenę ropy oraz niepewną sytuację polityczną.
Pokój albo sankcje
Równocześnie Waszyngton szykuje nową rundę sankcji na Moskwę. Mają one dotknąć rosyjski sektor energetyczny, jeśli Moskwa odrzuci porozumienie kończące wojnę na Ukrainie.
Administracja Donalda Trumpa rozważa m.in. większe naciski na rosyjską flotę tankowców i firmy, które ułatwiają eksport rosyjskiej ropy.
Według analityków nadchodząca świąteczna przerwa i spadek aktywności na giełdach paliw po niej mogą nasilić w najbliższych tygodniach wahania cen ropy i zwiększyć ich zmienność.
Źródło: PAP
Fot. Getty Images