Rząd przyjął projekt ustawy o statusie osoby najbliższej. "To minimum cywilizacyjne"

Rząd przyjął projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz projekt przepisów wprowadzających to rozwiązanie.

– Za nami wiele miesięcy pracy. Szukaliśmy dobrego, kompromisowego, ale godnego rozwiązania. Fakt, że dziś Rada Ministrów przyjęła oba projekty, jest krok w stronę bezpieczeństwa i ochrony prawnej osób w związkach jednopłciowych, ale także osób żyjących w związkach hetero, które z jakiegoś powodu nie sformalizowały swojego związku – powiedziała na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu odpowiedzialna za projekty Katarzyna Kotula, była ministra ds. równości, obecnie w randze sekretarza stanu.

Przyjęty przez rząd projekt regulacji bazuje na zmodyfikowanych projektach ustaw o związkach partnerskich, na wprowadzenie których nie chciało zgodzić się PSL. Propozycję przepisów zmieniono po osiągnięciu w październiku kompromisu pomiędzy Lewicą a PSL w sprawie. O kompromisowym projekcie pisaliśmy w listopadzie.

Do Sejmu idziemy z projektem koncyliacyjnym, dla którego wedle naszego rozpoznania jest dziś większość i w Sejmie, i w Senacie. To jest historyczny moment, bo nigdy ustawa, która regulowałaby kwestię związków nieformalnych, nie znalazła większości w Sejmie ani w Senacie.

Kotula dodała, że projekt zostanie skierowany jak najszybciej do Sejmu, a jego pierwsze czytanie może odbyć się już w styczniu 2026 r.

Umowa o wspólnym pożyciu. Co proponuje rząd?

Zgodnie z obecną wersją proponowanych przepisów, dwie osoby, które ukończyły 18. rok życia, bez względu na płeć, będą mogły zawrzeć przed notariuszem umowę cywilnoprawną, która następnie będzie rejestrowana w urzędzie stanu cywilnego.

Instytucja umowy o wspólnym pożyciu będzie dostępna także dla osób z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną, które obecnie nie mogą zawierać związków małżeńskich.

Polecamy: W związku nieformalnym jak w małżeństwie. Rząd tnie projekt, lecz ulgi podatkowe zostawia

Umowa umożliwi stronom m.in. ustanowienie obowiązku alimentacyjnego, uzyskanie prawa do korzystania ze wspólnego mieszkania oraz nadanie drugiej osobie uprawnień do dostępu do informacji medycznych i działania jako pełnomocnik w sprawach codziennego życia.

Z chwilą zawarcia umowy o wspólnym pożyciu strony będzie łączył ustrój rozdzielności majątkowej – odmiennie niż w przypadku małżeństwa, gdzie domyślna jest wspólność majątkowa. Strony umowy będą mogły jednak zdecydować o ustanowieniu wspólności majątkowej.

Rozwiązanie umowy będzie możliwe przed notariuszem. Ponadto umowa będzie ustawać w przypadku śmierci lub w przypadku wstąpienia w związek małżeński przez osoby, które zawarły ze sobą umowę.

Projektowane przepisy przewidują także możliwość dołączenia testamentów stron umowy, co pozwoli na zabezpieczenie ich wzajemnych interesów na okoliczność śmierci. Projekt nie wprowadza natomiast dziedziczenia ustawowego dla osób, które zawarły umowę o wspólnym pożyciu.

Premier: status osoby najbliższej to minimum cywilizacyjne

Jak komentował przed wtorkowym posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk, status osoby najbliższej "to cywilizacyjne minimum, na które Polskę musi być stać". Podkreślił, że projekt ustawy ma szansę na większość w parlamencie, a jedyną niewiadomą jest podpis prezydenta.

– Mam nadzieję, że tutaj nie wygra ta strategia wetowania wszystkiego, co proponujemy jako rząd i jako większość parlamentarna – ale zobaczymy – powiedział.

– Nikt nie będzie zadowolony, ja sobie zdaję z tego sprawę. Ale to jest to minimum cywilizacyjne, na które Polskę musi być stać. Naszym zadaniem jest doprowadzenie do tego, aby życie stało się lżejsze. I żeby osoby, które wybierają partnerstwo, a więc które skorzystają ze statusu osoby najbliższej, będą mogły być traktowane przez polskie państwo tak, jak na to zasługują wszyscy obywatele. Mówię o minimum cywilizacyjnym – powiedział Tusk.

Źródło: PAP/XYZ