Zełenski w orędziu: „Chcemy końca wojny – nie końca Ukrainy”

Prezydent Wołodymyr Zełenski w noworocznym orędziu z Kijowa ostrzegł, że albo świat powstrzyma rosyjską agresję, albo Rosja wciągnie go w swoją wojnę. Podkreślił, że Ukraina dąży do pokoju, ale nie zaakceptuje porozumienia, które nie zapewni jej bezpieczeństwa.

Orędzie zostało opublikowane na Telegramie minutę przed północą, tuż przed rozpoczęciem nowego roku. Zełenski mówił z Kijowa i skupił się na warunkach, jakie – jego zdaniem – są konieczne, by zakończyć wojnę w sposób trwały.

Prezydent zaznaczył, że Ukraina robi wszystko, by osiągnąć pokój, ale nie zgodzi się na rozwiązania, które narażą kraj na wznowienie rosyjskiej agresji. „Chcemy końca wojny – nie końca Ukrainy” – powiedział.

Zełenski ocenił, że Rosja nie chce zakończyć wojny, wskazując, że w historii nie kończyła ona konfliktów z własnej woli. Ostrzegł też, że ufanie Kremlowi oznacza wyrok dla międzynarodowego bezpieczeństwa.

Warunki pokoju i krytyka słabych porozumień

W orędziu padło jednoznaczne stanowisko wobec ewentualnych negocjacji. „Podpisy pod słabymi porozumieniami tylko podsycają wojnę” – podkreślił Zełenski, zapowiadając, że złoży podpis wyłącznie pod silnym porozumieniem.

Ukraiński prezydent wykluczył rozwiązania podobne do memorandum budapeszteńskiego czy porozumień mińskich, które określił jako nieskuteczne i niebezpieczne. Jego zdaniem Ukraina potrzebuje twardych gwarancji bezpieczeństwa, a nie politycznych deklaracji.

Zełenski zaznaczył, że pokój „za wszelką cenę” nie wchodzi w grę, jeśli miałby oznaczać trwałe zagrożenie dla państwowości i bezpieczeństwa kraju.

USA, Trump i sankcje wobec Rosji

Wystąpienie Zełenskiego nastąpiło kilka godzin po zmianie tonu Donalda Trumpa wobec Ukrainy. Prezydent USA wcześniej krytykował Kijów w związku z rzekomym atakiem dronowym na rezydencję Władimira Putina w Wałdaju – zarzutem uznanym przez analityków i służby za niewiarygodny.

W środę Trump opublikował na platformie Truth Social link do artykułu „New York Post”, w którym stwierdzono, że to Rosja blokuje pokój, a Putin wybiera „kłamstwa, nienawiść i śmierć”. Zełenski odniósł się do tych doniesień, chwaląc Ukrainę za asymetryczne uderzenia, które – jak mówił – zmuszają Putina do kłamstw.

Prezydent Ukrainy wezwał Stany Zjednoczone do nałożenia ostrzejszych sankcji na Rosję oraz ponowił apel o przekazanie pocisków manewrujących Tomahawk. Jego zdaniem tylko „żelazny uścisk” sankcji może przynieść efekt.

Ostrzeżenie dla Europy

Zełenski ostrzegł, że brak zakończenia wojny wzmocni rosyjskie ambicje militarne także poza Ukrainą. „Ukraina jest dziś jedyną tarczą oddzielającą Europę od rosyjskiego świata” – powiedział.

Podkreślił, że nie chce, aby Europejczycy zrozumieli to dopiero wtedy, gdy na ich ulicach pojawią się rosyjskie pojazdy opancerzone z literą „Z”. Jego zdaniem stawką jest bezpieczeństwo całego kontynentu.

Na zakończenie Zełenski zaznaczył, że pokój nie przyjdzie sam. „Nie spadnie z nieba jak noworoczny śnieg” – powiedział, dodając, że Ukraina wierzy w pokój, walczy o niego i konsekwentnie nad nim pracuje.

Źródło: Kyiv Post